PBF - Cień obłędu

el009
Reactions:
Posty: 273
Rejestracja: 15 listopada 2015, 10:46

Post autor: el009 » 05 grudnia 2016, 09:00

Jak się nikt nie chce wtrącić w rozmowę to napiszę update po powrocie z pracy. Zajrzyjcie koło 18.
Rogue Trader - Magos Eksplorator Diomedes
Degenesis - Bayer Werk (Scrapper)

el009
Reactions:
Posty: 273
Rejestracja: 15 listopada 2015, 10:46

Post autor: el009 » 05 grudnia 2016, 19:11

Włócznia Furii, 99.827.M41

Po krótkim powitaniu Dane odprowadził Astartes do ich kwater. Większość okrętów, zarówno tych w służbie Marynarki Imperialnej jak i Kosmicznych Marines, tętniła życiem kilku tysięcy marynarzy stłoczonych na niewielkiej przestrzeni a ciągły gwar rozmów mieszał się szumem plazmowych silników i generatorów. Włócznia była jednak zupełnie inna, na cichych, opustoszałych korytarzach panował półmrok a dźwięk kroków pancernych butów powracał echem. Wszyscy Astartes, mimo że nawykli do kosmicznych podróży, czuli się na pokładzie tej jednostki dziwnie nie na miejscu.

Niewielki przedział załogowy był skromny ale utrzymany w nienagannej czystości. Na każdego członka straży czekała niewielka cela z pryczą stosowną do rozmiarów Astartes, prostą metalową szafą, stojakiem na pancerz, niewielkim stolikiem i fotelem. Do sekcji kwater przylegała okrętowa zbrojownia, gdzie za radą Dane'a pozostawiono ciężkie uzbrojenie oraz kaplica ku czci Boga-Imperatora, jasno oświetlona i wabiąca słodkim zapachem kadzideł.

Tym jednak, co najbardziej zainteresowało Ragnara, który zdążył już porządnie zgłodnieć, była mesa, ku rozpaczy Wilka zaopatrzona jedynie w hermetycznie pakowane kondensaty, pasty i białkowe odżywki. Astartes zasiedli przy długim stole.

- Czas nagli więc chcemy skoczyć w Osnowę jak tylko nawigator będzie gotowy. Myślę że nie zajmie mu to więcej niż godzinę. - oznajmił Dane patrząc ze zdziwieniem jak Długi Szpon nakłada sobie na talerz cały zestaw odżywek i past, stanowiący tygodniowy przydział - To trudny rejon dla Navis Nobilite, znacznie oddalony od Świętej Terry i światła Astronomicanu, w takich warunkach transfer potrwałby pewnie od pięciu do ośmiu dni. Na szczęści to Ordo oddelegowało do nas jednego ze swoich najlepszych nawigatorów, obiecał dostarczyć nas na miejsce w mniej niż dwa dni ale dodał że nie gwarantuje komfortowej podróży.

Jakby na potwierdzenie jego słów, w tle rozmowy pojawił się nowy, nieco wyższy ton - dobrze znany Astartes dźwięk rozgrzewanych generatorów Gellara, jedynej osłony przed złowrogimi bytami czającymi się w Osnowie.
Kolejny mały kroczek. Chcecie poruszyć z Danem jakąś kwestię czy od razu przechodzimy do sceny demonicznej infestacji na pokładzie Włóczni? Potem Dane może już nie być w stanie odpowiadać na pytania :P
Rogue Trader - Magos Eksplorator Diomedes
Degenesis - Bayer Werk (Scrapper)

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 05 grudnia 2016, 22:03

Kaplica ku czci Imperatora - Włócznia Furii, 99.827.M41

Erias Kantar leżał krzyżem na pokrytej granitowymi płytami posadzce kaplicy poświęconej Bogu-Imperatorowi. Szeroko rozłożone ręce tworzyły ramiona krzyża, a jego górą część tworzył leżący przed zakonnikiem miecz skierowany głownią w stronę ołtarza, nad którym wisiała podobizna Imperatora. Napięte mięśnie karku utrzymywały głowę Templariusza uniesioną tak by mógł widzieć rękojeść swojego energetycznego ostrza. Spowitą w półmroku, oświetloną jedynie blaskiem kilkudziesięciu świec Kaplicę wypełniał zapach palących się kadzideł, a ciszę mącił jedynie głęboki i basowy głos modlącego się Templariusza.

- O Emperor, in wrath rejoicing at bloody wars, fierce and untamed,
whose mighty power doth make the strongest walls from their foundations shake.
All-conquering Master of Mankind, be pleased with this war's tumultuous roar.
Delight in swords and fists red with alien blood, and the dire ruins of savage battle.
Rejoice in furious challenge, and avenging strife, whose works with woe embitter human life!


Głos niósł się nisko nad posadzką, odbijał od kamiennych płyt i zdawał się wznosić ku górze, wprost ku obliczu siedzącego na złotym tronie Imperatora. Jego nieprzenikniona twarz spoglądała z góry na modlącego się Eirasa. Dym z kadzideł unosił się nad rzędami ustawionych w bocznych nawach świec tworząc fantastyczne wzory, których nie dane było nikomu zobaczyć bowiem Templariusz wpatrywał się wciąż w rękojeść swojego konsekrowanego miecza. Brat Kantar zamilkł ma chwilę po czym ciszę zmącił ponownie jego głos, tym razem wypowiadający słowa modlitwy w wysokim Gotyku

- Salvum fac populum tuum, Domine, et benedic hereditati tuae. Et rege eos, et extolle illos usque in aeternum.
Per singulos dies benedicimus te; Et laudamus Nomen tuum in saeculum, et in saeculum saeculi.
Fiat misericordia tua, Imperatore, super nos, quemadmodum speravimus in te. In te, Domine, speravi: non confundar in aeternum.

- Sancte Sigismundus, defende nos in proelio; contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium.
Imperet illi Deus Imperator; supplices deprecamur: tuque, Princeps militiae Templars, daemon aliosque spiritus malignos,
qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo, divina virtute in Immaterium detrude. Imperator attendantiam.


Ostatnie słowa odbyły się echem od kamiennych płyt i w kaplicy zapadła cisza mącona jedynie cichym, skwierczącym odgłosem palących się wotywnych świec.
Modlitwa przed bitwą rzecz święta. A i bez bitwy nie zaszkodzi. Imperator strzeże.
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 05 grudnia 2016, 22:09

Włócznia Furii, 99.827.M41

Rozluźniony nieco Leonates postanowił zadać dwa nurtującego go pytania.

- Bracie Dane, to zaiste wspaniały okręt i zapewne o ciekawej i chwalebnej historii. Chętnie bym o niej posłuchał jeśli w ciągu dwóch dni znaleźli byście nieco czasu by podzielić się opowieściami. Zwłaszcza insertujące są ostatnie wasze losy w tym regionie. Czy coś nie zwróciło waszej uwagi w tym regionie. Pytam, bo czasem ręka Imperatora popycha swoje sługi do jednego problemu. Dlatego proszę nie miejcie mnie przeto za wścibskiego. Zasiądźcie bracie wraz z nami i opowiedzcie. Jeśli nie wzgardzacie naszym towarzystwem.

To mówiąc zapraszającym gestem wskazał miejsce przy stole w nadziei, że uda się porozmawiać jak brat z bratem o rzeczach służbowych i tych nieco błahych.

- Zaspokójcie też moją ciekawość co do uzbrojenie okrętu. - Twarz Anioła spoważniała. - Czy pozostaniecie na orbicie do czasu wykonania naszego zadania? A jeśli tak to czy możemy liczyć na jakieś wsparcie, gdyby było potrzeba. Na przykład uderzenie z powietrza? A gdyby i taka sytuacja zaszła, że trzeba by nas poświęcić dajmy na to ostrzał z orbity?

- Ciekawy jestem czy jest tu jakaś sala do ćwiczeń. Dzień bez pracy nad formą jest dla mnie grzechem. No chyba, że jest się na akcji.
Jestem tez ciekawy czy ta jednostka uzbrojona w serwitory doświadczyła podobnego zamętu jak serwitory u inkwizycji. Może to oddziaływanie wpływa na nie wszystkie w ten sam sposób.

Leonatos zachowuje się uprzejmie w stosunku do wszelkich zakonów spod znaku Imperium, nawet jeśli kosztować go to ma nieco wysiłku. Mam nadziej że będzie to widać w moich postach.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

el009
Reactions:
Posty: 273
Rejestracja: 15 listopada 2015, 10:46

Post autor: el009 » 06 grudnia 2016, 10:26

Włócznia Furii, 99.827.M41

- Dzieje okrętu są długie i burzliwe, dotyczą spraw, których nie porusza się podczas tranzytu przez Immaterium. Włócznia Furii jest antyczną jednostką, w swej historii przeszła wiele napraw i modyfikacji, w obecnej formie, pod sztandarami Straży Śmierci, służy od kilkudziesięciu lat. - powiedział Dane, wyraźnie zadowolony z zainteresowania i chętny do rozmowy - Wcześniej należała do zakonu Tygrysich Szponów który podczas tranzytu przez Osnowę wpadł w wyjątkowo silny sztorm, większość ich floty zaginęła w Immaterium, kilka spustoszonych jednostek, w tym Włócznia zostało rozrzuconych po połowie sektora. Ocalała ledwie garstka Szponów, zbyt mało by mogli odbudować zakon więc dołączono ich do zakonu macierzystego. Tak fregata znalazła się w rękach Ordo Xenos, które wyremontowało i doposażyło ją w porozumieniu z Mechanicum i oddelegowało do służby w Straży Śmierci.

Astartes poczuli lekki dreszcz przechodzący wzdłuż pleców, fregata właśnie opuszczała realny wymiar i zanurzała się w plugawych odmętach Osnowy a jedyną ochroną przed jej niszczycielską mocą stanowił pole Gellara.

- W ostatnich dniach pełniliśmy zwykłą służbę, niestety śluby zabraniają mi opowiadać o szczegółach nawet tak szlachetnym gościom. - skłonił się delikatnie chcąc ukryć zakłopotanie - Te same obowiązki wzywają nas jak tylko przeprowadzimy desant dlatego nie m