PBF - Cień obłędu

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 01 grudnia 2016, 15:43

Obym był złym prorokiem, ale taka "anomalia" jak gruby Space Marine (czyli uszkodzenie genoziarna) spowoduje prędzej czy później (dlaczego jeszcze nie spowodowała ???) ekspresową wysyłkę na łono Imperatora. Niesankcjonowana mutacja, skażenie genoziarna... za to może polecieć nie tylko jeden SM ale i cała Kompania... albo Zakon - historia zna takie przypadki /EVILS/
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 01 grudnia 2016, 15:57

Spokojnie Karganie. Najpierw trzeba się będzie dowiedzieć czego się nażarl. Bo mize trzeba będzie ukarac kucharza, cały oddział gastronomiczny albo nawet całą planetę dostarczająca żywność. Historia zna i takie przypadki : D
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 01 grudnia 2016, 18:04

Komnata Czuwania, 99.827.M41

Wypowiedziana przez Ragnara sugestia zwróciła skrycie uwagę Khetona - apotekariusz nie poświęcił jednakże swych myśli demonicznym zakusom Slaanesha, a samej osobie Kosmicznego Wilka. Wąż przebywał w fortecy od czterech miesięcy i zdążył poznać bliżej niemal wszystkich pozostałych Astartes pełniących w tym miejscu rotacyjną służbę. Chociaż wywodzili się z wielu zakonów, w powierzchownym kontakcie sprawiali wrażenie niemal całkowicie kompatybilnych genetycznie z wzorcem progenoidalnym Żelaznych Węży.

Ragnar Lodbrok okazał się zdumiewającym wyjątkiem. Jego przejawiająca się nadmiernym otłuszczeniem budowa ciała od pierwszej chwili wzbudziła zaskoczenie i niedowierzanie przedstawiciela Apotekarionu Ithaki. Kheton posiadał dość specjalistycznej wiedzy, by zdawać sobie sprawę z istnienia pewnych abberacji genetycznych uzależnionych od genoziarna Wielkich Ojców. Nienaturalna bladość skóry Tiberiusa, estetyczna niegdyś aparycja Leonatosa czy wyraźnie zarysowane kły Ragnara stanowiły element ich genetycznego dziedzictwa i słusznie uchodziły za powód do dumy, ale gruba warstwa tłuszczu obrastająca cielsko Lodbroka musiała mieć zupełnie inne korzenie.

Kilku służących w fortecy apotekariuszy dbało o podstawową opiekę medyczną nad przedstawicielami różnych zakonów, ale przyjęte w Straży Śmierci konwenanse uniemożliwiały przeprowadzanie bardziej skomplikowanych zabiegów. Kheton wiedział, że powodem tego zakazu była chęć ukrycia przez niektóre zakony kłopotliwych sekretów, najczęściej związanych z nieprawidłowym funkcjonowaniem części nadludzkich organów. Dlatego właśnie Wąż nie miał dotąd sposobności, by zgłębić tajemnicę nienaturalnej i budzącej zrozumiałe zaniepokojenie otyłości Ragnara. Wszelkie nieautoryzowane odchylenia od jedynego wzorca DNA Astartes były oczywistą herezją. Imperator stworzył łańcuch genetyczny transludzi dzięki geniuszowi swego umysłu i nie istniał żaden powód do zmiany tej wieczystej wizji.

Żelazny Wąż toczył w myślach ustawiczną walkę pomiędzy dyplomatycznym umiarem, etykietą właściwą w kręgach Astartes, obowiązkiem wobec kodeksu etycznego Apotekarionu oraz własną zawodową ciekawością.

Wynik tej walki wciąż pozostawał nierozstrzygnięty.
Cierpliwość to podstawa. Niech tylko Long Fang odniesie jakieś krytyczne rany, wtedy pod pretekstem niezbędnej pomocy dokonam na nim wiwisekcji i odkryję powód istnienia tego bluźnierczego sadła!

el009
Reactions:
Posty: 273
Rejestracja: 15 listopada 2015, 10:46

Post autor: el009 » 01 grudnia 2016, 22:17

Komnata Czuwania, 99.827.M41

Quist spojrzała na Ragnara nie kryjąc odrazy. Kosmiczne Wilki od wieków wzbudzały wątpliwości inkwizycji, czystość ich genomu i lojalność nie były jednoznaczne. Przez myśl Inkwizytor przemknęła możliwość, że oddelegowanie do Straży akurat tego Marine, tak odbiegającego od wzorca, było celowym afrontem jaki Wielki Wilk postanowił uczynić Ordo Xenos. Nie dała jednak tego po sobie poznać, całkowicie zignorowała uwagę Długiego Szpona.

- Została nam do omówienia jeszcze jedna kwestia. Wiecie już, że ostatnie wydarzenia wzbudziły reakcję Krypty Omega. - spojrzała porozumiewawczo na kapitana Tarrana a ten bez słowa zbliżył się niosąc ostrożnie bogato inkrustowaną szkatułę. Wykonano ją z niezwykłą starannością z nieznanego Astartes drewna okutego szlachetnymi metalami. Pokrywające ją symbole sugerowały, że pochodziła z czasów Wielkiej Krucjaty lub nawet wcześniejszych. Fakt, że nie zniszczył jej upływ czasu niezbicie świadczył o tym, że przez wieki zamknięta była w stazie. Strażnik Burzy powoli uchylił wieko, na karmazynowym jedwabiu spoczywał antyczny artefakt. Idealna kula, na wpół przezroczysta, wykonana była z dziwnego, poprzecinanego różnobarwnymi żyłami minerału. Sfera była wielkości pięści Astartes. Lub głowy zwykłego człowieka. Oplatały ją misternie wykonane węże czy też smoki z brązu i srebra, których splecione ogony tworzyły jakby uchwyt, pozwalający pewnie unieść kryształ jakby był swego rodzaju pochodnią czy latarnią.

Podczas gdy Marines podziwiali artefakt zastanawiając się nad jego właściwościami, Adriela Quist z cichym trzaskiem odpięła rękawicę swojego pancerza, odsłaniając wypielęgnowaną dłoń. Skinęła w stronę swojej świty i dwóch akolitów bez słowa zniknęło za bocznymi drzwiami komnaty.

- W archiwach Inkwizycji nie znaleźliśmy dotąd wzmianki o podobnym przedmiocie. - powiedziała, podchodząc powoli do kapitana - Niemniej, sądzę że ustaliliśmy już zasadę działania tego urządzenia.

Quist delikatnie ujęła latarnię, unosząc ją z wyściełanej jedwabiem szkatuły. Wewnątrz kryształu zamigotały złote rozbłyski by po chwili rozjarzyć się równomiernym blaskiem pulsującym lekko jakby w rytmie serca. Tym jednak, co zdziwiło Astartes było spostrzeżenie, że delikatne światło wydaje się przenikać materię nie rzucając żadnego cienia. Tymczasem odesłani przed chwilą akolici wrócili niosąc imperialną skrzynię amunicyjną, najpewniej służącą dotąd obsłudze działka automatycznego sądząc po rozmiarze. Oprócz Aquili, tłoczonej standardowo na każdej sztuce i numeru ewidencyjnego, tą opatrzona licznymi pieczęciami czystości, teraz przełamanymi, jakby ktoś próbował zamknąć w środku siłę nieczystą.

- Jak już się pewnie domyśliliście jest to skrzynia w której przysłano nam fragment tej obcej materii widocznej na nagraniu. - powiedziała Adriela. Na dany przez nią znak akolici otworzyli skrzynię a ona zbliżyła się z artefaktem.

Wewnątrz na pierwszy rzut oka nie było niczego, w miarę jednak jak Inkwizytor podchodziła z niezwykłą latarnią Astartes dostrzegli ledwie widoczną smużkę przypominającą tą, która pojawia się po zgaszeniu świecy. Cienki jak włos, ulotny czarny ślad rozwiewał się w powietrzu ledwie metr nad pojemnikiem. Quist przełożyła artefakt do dłoni zamkniętej w ceramitowej rękawicy i jego blask nagle zgasł. Czarny ślad nie zniknął jednak od razu, blakł powoli, stając się coraz mniej wyraźny i po chwili stał się niedostrzegalny. Adriela zwróciła odkrytą dłoń w stronę drużyny. Jasną skórę znaczyły czerwone ślady przypominające świeże oparzenia w miejscu, gdzie stykała się z metalem.

- Artefakt pozwala dostrzec to, co niewidoczne. - powiedziała odłożywszy lampion z powrotem do szkatuły - Teraz mieliśmy do czynienia jedynie ze śladem jaki pozostawił ten odprysk. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć co się stanie kiedy oświetlicie matecznik tego plugastwa. Niech was Imperator strzeże. Jeżeli chcecie jeszcze o coś zapytać uczyńcie to szybko. Pobierzcie ekwipunek ze zbrojowni, prom Włóczni Furii już was oczekuje. Jeżeli Tau posiądą ten sekret przed nami konsekwencje będą straszne.
Pora kończyć tą naradę jeśli nie macie dalszych pytań.
Liczę na jakieś klimatyczne scenki Astartes szykujących się na misję. Kto poprosi o wsparcie Imperatora i Prymarchę ma prawo do jednego przerzutu w pierwszym starciu z Xenos. dwd;
Rogue Trader - Magos Eksplorator Diomedes
Degenesis - Bayer Werk (Scrapper)

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times