Zakładam, że po drodze Dragan wszystko nam wyśpiewa. Zatem odradzam opatrywanie baby w lesie, jeśli dwa-trzy dni ma wnyki na nodze, to godzina jej nie uratuje, natomiast nie mamy czasu i możliwości, by zatamować ewentualny krwotok wywołany usunięciem żelastwa. Druga sprawa, że mam niecny plan, żeby w przyszłości wykorzystać umiejętności treserskie rzeczonej baby, o ile takowe posiada, no i oczywiście jeśli wyżyje.
PBF - Czarny Świt
-
namakemono
- Reactions:
- Posty: 1552
- Rejestracja: 26 października 2012, 07:18
- Do wioski baby brać nam nie wolno, za duże to zagrożenie. - Nikodemus wciąż drapał się po głowie głośno myśląc, gdy już przetrawił uzyskane od Dragana informacje. - Ale i tutaj jej zostawić nie możemy. Myślę, że powinniśmy ją zabrać, może być wielce użyteczna, ale po zewnętrznej stronie ogrodzenia musimy ją umieścić. Jedno jest pewne, jak najszybciej musimy przekazać wieści do wioski, niech oko mają na okolicę. Gendo powiadasz? - zwrócił się na powrót do Dragana. - Bardzo ciekawe. Naprawdę. Ale już prowadź nas do brata, bo czas działa na naszą niekorzyść.
[center]Puszcza wokół Koronapanu[/center]
Werk przysiadł na głazie na wpół pogrążonym w leśnym poszyciu. Za dużo się ostatnio działo, nie miał kiedy poukładać sobie wszystkiego w głowie. Gładził czule kolbę wysłużonej strzelby przysłuchując się rozmowo towarzyszy.
Ja, ich verstehe że oni mieli głód i dlatego nasze zapasy gestohlen. - odezwał się po chwili - Ale dlaczego te leśne dziady zepsuli moją maszynę. Das ist viel zu viel. Kradzież z głodu jedna rzecz, ale żeby maszynę zerstoeren? Das geht nicht.
Bayer był oburzony całą sytuację i gdyby zapytać go zdanie uznałby ucięcie rąk za łagodny wymiar kary.
Werk przysiadł na głazie na wpół pogrążonym w leśnym poszyciu. Za dużo się ostatnio działo, nie miał kiedy poukładać sobie wszystkiego w głowie. Gładził czule kolbę wysłużonej strzelby przysłuchując się rozmowo towarzyszy.
Ja, ich verstehe że oni mieli głód i dlatego nasze zapasy gestohlen. - odezwał się po chwili - Ale dlaczego te leśne dziady zepsuli moją maszynę. Das ist viel zu viel. Kradzież z głodu jedna rzecz, ale żeby maszynę zerstoeren? Das geht nicht.
Bayer był oburzony całą sytuację i gdyby zapytać go zdanie uznałby ucięcie rąk za łagodny wymiar kary.
Co do gwary Koronapanu to wolałbym trzymać się niemieckiej pisowni - jak to spolszczymy to nie da się tego nawet w słowniku sprawdzić.
Rogue Trader - Magos Eksplorator Diomedes
Degenesis - Bayer Werk (Scrapper)
Degenesis - Bayer Werk (Scrapper)
-
namakemono
- Reactions:
- Posty: 1552
- Rejestracja: 26 października 2012, 07:18
-
dretch
- Reactions:
- Posty: 661
- Rejestracja: 07 czerwca 2010, 13:24
- Lokalizacja: Kraków
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 7 times
co do niemieckich słów warto dodaj pod postem ich tłumaczenia - nie trzeba bedzie włączać translatora 
Rudzielec z Koronapan o imieniu Gerard (Anabaptysta, Borka)
http://www.degenesis.com/character-en/i ... a6aa74c071
**
ECO - Stra?nik miejski Ostrogaru
http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=353
--
Je?eli pad?e?, szybko wsta?, bo jeszcze Ci dokopi?.
http://www.degenesis.com/character-en/i ... a6aa74c071
**
ECO - Stra?nik miejski Ostrogaru
http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=353
--
Je?eli pad?e?, szybko wsta?, bo jeszcze Ci dokopi?.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Yuran obrócił się błyskawicznie, szybciej niż można było sądzić po wielkim ciele człowieka. Był gotów wpakować bełt kuszy prosto w pierś intruza, chyba że okazałoby się, że to wioskowe małolaty robią sobie krotochwilę z Yurana. Ale nawet wtedy nie szczędziłby razów nierozsądnym dzieciakom aby dostały nauczkę.
Yuran obróci się gotów do walki, ustawiając się tak, aby mieć w polu widzenia flanki (zakładam jako gracz, że "od pleców"-od strony staruchy, nikt go szybko nie zajdzie. Co do sugestii jakich cech użyć, to zdaje się na MG, bo nie mam chwilowo dostępu do swojej karty postaci.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
[center]Puszcza wokół Koronapanu[/center]
Napiąwszy mięśnie Yuran wstrzymał na sekundę oddech, a potem targnął całym ciałem podrywając jednocześnie skrytą w wysokiej trawie kuszę. Włócznia pomimo swego długiego drzewca wydała mu się bronią mniej praktyczną w tak niedogodnej sytuacji - dzięki kuszy mógł bowiem trzymać na dystans obcych, a w razie najgorszego wyeliminować pierwszego z nich przed sięgnięciem po włócznię.
Yuran był młodym wysportowanym człowiekiem, spędzającym większość czasu w puszczy, nie stroniącym od intensywnego wysiłku fizycznego. Okolice Koronapanu uchodziły za względnie bezpieczne, toteż nie zdarzyło mu się jeszcze zabić człowieka, ale w razie potrzeby na pewno by się przed takim czynem nie zawahał.
Człowiek skradający się za plecami myśliwego miał włócznię podobną do tej będącej własnością Yurana - długą na prawie dwa metry, wykonaną z lekkiego aluminium, porządnie zaostrzoną. Jej szpic zatrzymał się na gardle Pollanina, kiedy ten kończył swój desperacki obrót.
Ostrze nacisnęło leciutko grdykę Yurana, przelotnym ukłuciem bólu przestrzegając młodzieńca przed gwałtownymi reakcjami.
Napiąwszy mięśnie Yuran wstrzymał na sekundę oddech, a potem targnął całym ciałem podrywając jednocześnie skrytą w wysokiej trawie kuszę. Włócznia pomimo swego długiego drzewca wydała mu się bronią mniej praktyczną w tak niedogodnej sytuacji - dzięki kuszy mógł bowiem trzymać na dystans obcych, a w razie najgorszego wyeliminować pierwszego z nich przed sięgnięciem po włócznię.
Yuran był młodym wysportowanym człowiekiem, spędzającym większość czasu w puszczy, nie stroniącym od intensywnego wysiłku fizycznego. Okolice Koronapanu uchodziły za względnie bezpieczne, toteż nie zdarzyło mu się jeszcze zabić człowieka, ale w razie potrzeby na pewno by się przed takim czynem nie zawahał.
Człowiek skradający się za plecami myśliwego miał włócznię podobną do tej będącej własnością Yurana - długą na prawie dwa metry, wykonaną z lekkiego aluminium, porządnie zaostrzoną. Jej szpic zatrzymał się na gardle Pollanina, kiedy ten kończył swój desperacki obrót.
Ostrze nacisnęło leciutko grdykę Yurana, przelotnym ukłuciem bólu przestrzegając młodzieńca przed gwałtownymi reakcjami.
Chwilę zastanawiałem się jak rozliczyć ten manewr - zmianę pozycji połączoną z wycelowaniem kuszy. Zdecydowałem się na AG+Mobility, z poziomem trudności 3. W przypadku Yurana to pięć kostek k6. Rzucam, oto wyniki: 5, 2, 3, 1, 3. Niestety, tylko jeden sukces. Napastnik miał więcej szczęścia...