PBF - Bluźniercza otchłań

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 16 maja 2016, 17:26

Oceaniczna głębia, 217.815.M41

Zadziwiające swą filozoficzną naturą słowa Hostera urwały się nagle, a sam młodzieniec dosłownie przylgnął do okienka wyglądając na zewnątrz batyskafu. Wyczuwając niepokojącą zmianę w jego nastroju, Nathan poderwał się z kucek nie tracąc czasu na złapanie broni, dosunął się w dwóch krokach do Merisiera wyglądając ponad jego ramieniem za grube szkło bulaja.

Krew ścięła mu się w żyłach, przemieniła w prawdziwy ciekły azot. Wielkie okrągłe oko wydawało się wypełniać w całości bulaj, wywołując w Silvanusie irracjonalne wrażenie, że okienko samo w sobie jest tym okiem zaglądającym do wnętrza batyskafu.

- Widzicie, patrzy - oznajmił z chorobliwą fascynacją Hoster.

Nathan podniósł odruchowo dłoń do piersi chcąc nakreślić na niej symbol Orła, w tej samej jednak chwili cała łódź zatrzęsła się gwałtownie, a w powietrzu rozbrzmiały dźwięki trzeszczącego w przerażający sposób kadłuba.

- Co to jest?! - krzyknął z wysokości swej konsolety Glorion - Co tam widzicie?!
Pisząc poprzednią wstawkę dla Hostera zapomniałem nadmienić, że on już widział to oko w chwili wygłaszania poprzedniej kwestii. Ogromne oko, osadzone w cielsku, którego rozmiarów oczywiście nie potraficie teraz oszacować!

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 21 maja 2016, 17:33

Oceaniczna głębia, 217.815.M41

Pytanie Gloriona zawisło w powietrzu, nie doczekało się odpowiedzi. Batyskaf zadygotał ponownie, tym razem jeszcze silniej, a na konsolecie pilota zapaliło się kilkanaście czerwonych lampek. Podłoga łodzi zmieniła kąt pochylenia, toteż Hoster i Nathan zderzyli się ze sobą w powietrzu, a potem rozpłaszczyli pośród zduszonych jęków bólu na przechylonej pod ostrym kątem ścianie kabiny.

Zabezpieczony pasami Glorion stracił na ułamek sekundy orientację, ale równie szybko ją odzyskał obsługując w zawrotnym tempie pulpit batyskafu. Z jego ust płynęły jakieś niezrozumiałe słowa zagłuszone nasilającym się trzaskiem wręg kadłuba.

Zaraz potem dźwięk motorów przybrał na intensywności, a sama łódź dosłownie wystrzeliła w górę. Trzymający się za rozbity łokieć Silvanus odniósł znienacka wrażenie, że trafił do wnętrza szybkobieżnej windy mknącej w górę ogromnego imperialnego kopca.

- Awaryjne wynurzanie! - krzyknął walczący z przyrządami pojazdu Glorion - Przygotujcie się na zmiany ciśnienia!

- Czy to nas ściga?! - regulator podniósł się wzdłuż ściany, stanął w rozkroku na wypoziomowanej ponownie podłodze - Czy jesteśmy bezpieczni?!

- Jest pod nami i zmniejsza głębokość! - stwierdził zdenerwowanym tonem Glorion - Wcześniej poruszało się tak powoli, że pozostawało poniżej skali pomiaru instrumentów batyskafu. Duży obiekt, najpewniej tutejszy kraken!

Na jednym z ekranów pulpitu pojawiły się nowe odczyty w postaci jaskrawych zielonych punktów naniesionych na jakąś nieznaną Nathanowi siatkę pozycyjną.

- Nieprzyjacielskie łodzie, osiemset metrów powyżej nas!
Rozumiem, że szok może Was paraliżować, a groza odbierać mowę, ale mimo wszystko moglibyście od czasu do czasu coś skrobnąć! :P

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 22 maja 2016, 15:21

Oceaniczna głębia, 217.815.M41

- Szlag...może lepiej było zostać głębiej z tym...czymś - warknęła pod nosem Medea - Ile tych łodzi ? Może dałoby się między nimi prześlizgnąć na pełnej prędkości i użyć ich jako wabia na tego krakena !?

Plan był karkołomny i miał minimalne szanse powodzenia, ale Medea zdawała sobie sprawę, że w tej sytuacji może ich uratować tylko łaska Imperatora.
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 27 maja 2016, 18:19

Oceaniczna głębia, 217.815.M41

Glorion bez przerwy wciskał jakieś guziki na konsolecie, tarmosił za wolant batyskafu i przełączał opcje ekranów kontrolnych tak szybko, że Hoster nie nadążał za nim wzrokiem. Pojazd przemieszczał się w górę w zatrważającym tempie, lecz chociaż ciśnienie teoretycznie zmieniało się na korzyść integralności łodzi, jej kadłub nadal niepokojąco trzeszczał.

- Zaczęli nas namierzać! - krzyknął akolita Wanga. Jego konsoleta natychmiast skąpała się w mdłym blasku czerwonych alarmowych lampek. Elektryczne motory batyskafu wydawały z siebie przeciągły wizg, który w opinii Medei nie był przejawem normalnego trybu pracy napędu.

Chorobliwie zafascynowany obrotem spraw Merisier przycisnął się ponownie do bocznego okienka łodzi, wbił wzrok w rozciągającą się po drugiej stronie pancernego szkła ciemność, która jakby nieznacznie zaczynała tracić na swej intensywnej smolistości. W jego polu widzenia pojawił się znienacka podłużny żółty kształt, zaczynający z wolna procedurę wynurzania.

- Jest jeden z nich! - zawołał młody psionik - Heretycy! Tam są!

- Medea, do konsoli torpedowej! - wyrzucił z siebie Glorion, który prócz wynurzania zaczął dodatkowo obracać batyskaf wokół osi próbując wycelować jego nosem w przybliżonym kierunku przeciwnika - Tronie, ależ to coś jest szybkie!

Hoster otworzył usta chcąc spytać agenta o szczegóły, wówczas jednak ujrzał za szybką coś, co skutecznie odebrało mu mowę. W ułamku sekundy żółte cygaro podwodnej łodzi zniknęło oplecione czymś, co rysowało się czarnym kształtem na tle ciemnej otchłani oceanu. Woda eksplodowała kulą powietrza, ta zaś rozpadła się na mnóstwo bąbelków mknących z obłędną prędkością ku powierzchni.

- Zgniótł go, tak po prostu! - wymamrotał hipnotycznie oczarowany Hoster - Jak skorupkę jajka!
Trwa wyścig z krakenem. Jeden z nieprzyjacielskich batyskafów już nie przysporzy Wam problemów i mam nadzieję, że to ten, w którym siedziała Sanna Rohanoir! Glorion chyba będzie próbował torpedować drugą jednostkę wroga, a do tego potrzebna mu pomoc Medei!

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 30