PBF - Czarny Świt

Waylander
Reactions:
Posty: 476
Rejestracja: 08 listopada 2012, 08:12

Post autor: Waylander » 06 czerwca 2016, 09:25

Snowid skinieniem głowy przyjął od Markusa przydział do jednej z grup po czym zadał ciche pytanie:
- kto u nas dowodzi?-
zadając pytanie nie patrzył na przywódce osady tylko na las wypatrując celów, jednocześnie powoli wyjmując ze zbożowego worka swój ekwipunek.
Snowid ma instynkt na 4 i survival na 2 oraz zręczność na 3 i ukrywanie się na 2 więc jak co to może objąć szpicę.

Panowie w najbliższym czasie może być ciężko z postami u mnie bo komputer mi padł. Jakby co to zawierzam postać MG ;)

el009
Reactions:
Posty: 273
Rejestracja: 15 listopada 2015, 10:46

Post autor: el009 » 06 czerwca 2016, 09:47

[center]Peryferia Koronapanu[/center]

Bayer robił co mógł, by ukryć zadyszkę. W czasie, gdy inni przemierzali bezkresne puszcze lub w pocie czoła orali pola on pracował w warsztacie, bez pośpiechu lecz dokładnie. Lata spędzone na szlaku dawno miał już za sobą a i wtedy nie był biegaczem, nie dziwiło go więc że nadążanie za grupą kosztowało go nieco wysiłku.
Jak tylko drużyna rozdzieliła się wysunął się nieco do przodu. Jego bystre oczy nawykłe do mroku mogły teraz się przydać.
Na co planujesz rzucać Keth? Instinct+Perception lub Survival? Tak czy inaczej mam tam 6 kostek. Jeżeli nikt w mojej podgrupie nie ma więcej to mogę zostać ogarem ;)
Rogue Trader - Magos Eksplorator Diomedes
Degenesis - Bayer Werk (Scrapper)

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 06 czerwca 2016, 10:03

[center]Peryferia Koronapanu[/center]
Dragan dobiegł do osady niczym człowiek ścigany przez stado wulfów, przeskakując zwinnie zwalone pnie drzew i klucząc między zbyt gęstymi zaroślami. Doskonale obeznany z okolicą, bez trudu dobrał najkrótszą drogę. Coś w znalezionej w lesie kobiecie budziło jego instynktowny niepokój i nie była to wcale ewidentnie trawiąca ją choroba.

Maszyna do młócenia żyta nie była wbrew oczekiwaniom myśliwego włączona, ale wokół urządzenia wciąż kręcili się ponurzy osadnicy ładujący zboże na drewniane wózki. Dragan podbiegł do jednego z nich, łysego jak kolano Wiktora, złapał rolnika za rękaw lnianej koszuli.

- Gdzie jest Markus? - zapytał starając się uspokoić oddech - Gdzieś tutaj?

Wiktor skrzywił się w pierwszej chwili, ale wyraz twarzy Dragana oraz lśniące na jego czole krople potu dały osadnikowi do myślenia.

- Był tutaj przed chwilą - odparł kładąc pod nogi worek ziarna i rozejrzał się wokół - Razem z Werkiem próbowali naprawić maszynę, bo coś w niej wysiadło. Natasza, widziałaś gdzieś Markusa?

- Poszedł do domu, chyba! - odkrzyknęła jedna z pracujących przy ziarnie kobiet.
Dragan bez trudu dotarł do wioski, ale Markus gdzieś zniknął - a po chwili poszukiwań stanie się jasne, że wraz z nim przepadło bez śladu kilku innych ziomków! :o

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 06 czerwca 2016, 13:16

[center]Puszcza wokół Koronapanu[/center]
Gerard przyklęknął na jedno kolano przyglądając się leśnemu poszyciu, podrapał bezwiednie nasadę nosa próbując dojrzeć wokół siebie jakiś ślad ludzkiej bytności. Wysoko w górze, pośród zielonych konarów niosły się ptasie śpiewy i szum kołysanych wiatrem gałęzi.

- Tu byli - do uszu Gerarda dotarł znienacka głośny szept Snowida - Chodźcie tutaj, tylko ostrożnie.

Młody anabaptysta prześlizgnął się obok ojca, stanął u boku Snowida podążając wzrokiem za jego palcem. W głębokim półmroku rzucanym przez gęste krzewy splątanych ze sobą jeżyn natychmiast dojrzał zrytą obcasami butów ziemię i kilka przedmiotów budzących zrozumiałą złość we wszystkich członkach patrolu.

- Opakowania po warzywach - wycedził przez zęby Snowid - Resztki cebuli, ogryzki. Wycofali się tutaj po włamaniu do spiżarni, zjedli część łupu. Sporo tego... to nie była jedna osoba, coś mi się widzi...

- Sądząc po śladach, czterech, może nawet pięciu obcych - dodał kucający obok Bayer - Niektóre odciski podeszew są głębokie, inne nie. Mężczyźni i kobiety, a może dzieci? Ale na pewno nie klanyci Liszaja, oni nie noszą butów.

- Gdzie się podziali? - mruknął niespokojnie Dirk przewiercając wzrokiem okoliczne zarośla.

- Tędy wycofali się z wioski - Werk wstał z kucek i z niezbitą pewnością w głosie zaczął gestykulować dłonią - Zjedli część łupów, a potem poszli tam, na południowy zachód. Byli bardzo cisi, bo nie zaalarmowali wart, ale nie znają się tak dobrze na chodzeniu po puszczy jak my. Widzicie połamane gałązki, zgniecione paprocie? Bardzo dobrzy złodzieje, ale nie tropiciele.
Zdecydowałem wykonać testy w oparciu o INS+Survival. Trzech graczy zadeklarowało akcję tropienia, wykonałem testy dla wszystkich. Poziom trudności 4 (test trudny). Efekty rzutów to odpowiednio Gerard dwa sukcesy, Snowid cztery sukcesy (2T), Werk pięć sukcesów (2T). Gratulacje! Zidentyfikowaliście miejsce, w którym złodzieje odpoczęli po kradzieży oraz określiliście kierunek ich dalszej podróży. Co teraz? Ruszacie ich śladem czy czekacie na Markusa?

Awatar użytkownika
dretch
Reactions:
Posty: 661
Rejestracja: 07 czerwca 2010, 13:24
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 1 time
Been thanked: 7 times

Post autor: dretch » 06 czerwca 2016, 15:02

[center]Puszcza wokół Koronapanu[/center]

Chwała stwórcy - powiedział pod nosem rudzielec. Przykucnął w gęstwinie paproci, powoli i spokojnie ściągnął z pleców worek z kocem. Starannie i powoli odwiązał zakryty w kocu miecz, przygotowało do szybkiego wyciągnięcia.

Półcień rzucany przez gęste listownie wydawał się być innym światem, światem który od dawien dawna żyje według swoich praw.

Gerard obserwował okolicę starając się nie wykonywać żadnych ruchów. Ukryjmy się i czekajmy na resztę. Szkoda że nie możemy dać znać Markusowi, że coś znaleźliśmy, oby Ci złodzieje nie oddalili się za bardzo - mówiąc to posmutniał. Zdał sobie sprawę, że każda chwila zwłoki oddziela ich od ukarania grzeszników za kradzież.
Czy jestem w stanie stwierdzić jak dawno przechodzili? Drugie pytanie istnieje jakiś kodeks prawny, który mówi jaka kara spotyka złodzieja - czy przyjmujemy typową najlżejsza kare - śmierć kodeks Hamurabiego i ;)
Rudzielec z Koronapan o imieniu Gerard (Anabaptysta, Borka)
http://www.degenesis.com/character-en/i ... a6aa74c071

**
ECO - Stra?nik miejski Ostrogaru
http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=353

--
Je?eli pad?e?, szybko wsta?, bo jeszcze Ci dokopi?.