PBF - Klątwa Burzy

Fobetor
Reactions:
Posty: 106
Rejestracja: 24 marca 2016, 11:03

Post autor: Fobetor » 15 kwietnia 2016, 21:05

Plebania, niedziela 28 lutego 2016

Układanka jeszcze nieułożona, nie na tyle by dojrzeć morderce. On musi istnieć. Tylko kto, dlaczego i jak zabił Bukowskiego. A krew... . Rybia krew nie pasuję do tej układanki. No i stan w jakim znaleźliśmy ofiarę.


- Krew była rybia - odparł Mazur mrużąc brwi -Wiem, że niema to żadnego sensu, ale ta cała ilość krwi bez jakiejkolwiek ryby... Na dodatku była świeża. Musze zajrzeć do domu Bukowskiego, coś przeoczyliśmy, coś istotnego. -Spojrzał w stronę dziennikarza.

- Zanim opuściliśmy plaże duchowny mówił, że ma pan jakieś informacje, Panie Ordycz, coś co może być przydatne w naszym śledztwie. Podzieli się pan z nami tymi informacjami?

Zaraz zaraz przecież zawsze policjanci w horrorach giną pierwsi!
Ostatnio zmieniony 16 kwietnia 2016, 10:20 przez Fobetor, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Jarlaxle
Reactions:
Posty: 132
Rejestracja: 02 listopada 2011, 19:26

Post autor: Jarlaxle » 16 kwietnia 2016, 00:59

Ordycz zdębiał słysząc rewelacje o rybiej posoce. Wpatrywał się w twarz policjanta czekając, aż ten wybuchnie śmiechem, ale najwyraźniej nie żartował.

- To co oni tam zajebali do kurwy nędzy?! Orkę? - wyrwało mu się. Posłał przepraszające spojrzenie gospodarzowi.
- Znaczy się ta ilość... - wybąkał i nagle twarz mu stężała. Poczuł jak włosy stają mu na głowie. Miał wrażenie, że nawet broda mu się zjeżyła.

- Panowie... Jak wspomniałem księdzu proboszczowi już wcześniej, według mnie te wydarzenia mają związek z demolką na cmentarzu. Nie potrafiłem tego wytłumaczyć, ale skojarzenia mam coraz bardziej natrętne...

Poklikał chwilę w klawiaturę, po czym odwrócił laptopa w stronę zgromadzonych. Na ekranie wyświetlone były zdjęcia symboli sfotografowanych w zniszczonych grobowcach.
- Powiedzcie, że nie zwariowałem...
Czy mógłbym prosić o jakieś wizualizacje tych symboli?
Np. te rybki są takie jak naklejki na zderzak w chrześcijańskich księgarniach? wówczas ich obecność na nagrobkach była by mniej niepokojąca ;)

Bez wizualizacji to nie wiem co Ordycz ma o nich myśleć
Tomasz "Jarl" Ordycz - dziennikarz (PBF Kl?twa Burzy)
Dragan - Polanin, klanowy my?liwy (PBF Czarny ?wit)
Tiberius - Tactical Marine of Raven Guard (PBF Cie? Ob??du)

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 16 kwietnia 2016, 11:12

Plebania, niedziela 28 lutego 2016

Wszyscy pochylili głowy nad laptopem spoglądając uważnie na fotografie cmentarnych tablic. Proboszcz odezwał się pierwszy, chrząkając niepewnie.

- Pamiętam pańskie pytanie z cmentarza, panie Ordycz - przyznał nie odrywając spojrzenia od zdjęcia zrobionego w grobowcu Steinbergerów - I pamiętam swoją odpowiedź. Nie sądzę, by była całkowicie trafna. Symbolika chrześcijańska opiera się na bardzo prostej formie graficznej dla ryby. Kojarzycie panowie naklejki na samochodach praktykujących katolików? Ta ryba na płycie w niczym mi ich nie przypomina.

- Wiek i kiepskie oświetlenie nie pozwalają dostrzec szczegółów - mruknął zajmujący miejsce obok proboszcza Wiktor - Czy ona... siedzi? Stoi?

- Mam wrażenie, że siedzi na podwiniętym ogonie - oznajmił posterunkowy - Czy to naprawdę ma jakieś znaczenie dla całej sprawy?

- Nie sądzę, ale wszystko to zaczyna przyprawiać mnie o dziwne ciarki - przyznał się dziennikarz obracając laptop z powrotem w swoją stronę -Miecz od biedy ujdzie, kojarzy mi się ze stylizowanym krzyżem, może to symbol gorliwego obrońcy wiary? Wie coś ksiądz o żarliwości wiary tych staroniemieckich rodów? Może ci pochowani w grobowcach zostali tak uhonorowani za umacniania chrześcijaństwa na Pomorzu?

- Znów muszę pana rozczarować - duchowny rozłożył w przepraszającym geście ramiona - Nie pochodzę stąd, objąłem tę parafię cztery lata temu, wcześniej ewangelizowałem w Bieszczadach. Ale coś możemy znaleźć w archiwalnych dokumentach przekazanych do Trzebiatowa. Dzisiaj niedziela, więc siedziba koła historycznego jest zamknięta, ale poszukam telefonu do przewodniczącego. Henryk Zalewski, nauczyciel historii w gimnazjum w Trzebiatowie. Posiada ogromną wiedzę na temat przeszłości tego regionu. Może mógłby się z nami umówić na dzisiaj? Albo jutro?

- Bardzo księdzu dziękuję - dziennikarz skinął lekko głową, przerzucił na ekranie kilka zdjęć powracając do fotografii zrobionych w domu Bukowskiego - Byłoby świetnie, gdybyśmy mogli pojechać do niego jeszcze dzisiaj, po południu. Wracając do tej rybiej krwi... ogromna ilość, przerażająca. Po co ktoś miałby tak brudzić sobie mieszkanie zwierzęcą posoką? Przecież to się kompletnie nie trzyma kupy, nie widzę w tym żadnej logiki.

- To jest jakaś makabryczna układanka, ale nie widzimy wszystkich elementów - powiedział wyłamujący sobie palce ze stawów policjant - Prawdziwa teoria chaosu. Pozornie niepowiązane ze sobą przypadkowe wydarzenia w miarę upływu czasu zaczynają tworzyć skomplikowaną sieć powiązań. Nie wiem tylko, ile mamy czasu, zanim dojdzie do czegoś strasznego.

- Myśli pan o kolejnych zgonach? - milkliwy lekarz posłał Markowi zaniepokojone spojrzenie, poprawił się nerwowo w krześle - Tak naprawdę nie mamy do tej pory żadnych dowodów na popełnienie morderstwa. Krzyki nocą w opuszczonym domostwie to tylko poszlaki. Nie znamy wyników sekcji zwłok Bukowskiego. Może się okazać, że najzwyczajniej w świecie utonął, bez pomocy trzeciej strony. Rybia krew budzi ciarki, ale szlachtowanie zwierząt w czterech ścianach swego mieszkania nie jest jakoś szczególnie napiętnowane społecznie.

- Chodzi mi po głowie pewien koncept - Ordycz podniósł wzrok znad laptopa i przeszył spojrzeniem lekarza - Odludek z Ameryki wraca po wieloletniej emigracji. Kupuje posiadłość nad morzem, odcina się od lokalnej społeczności. Jak wnioskuję ze słów proboszcza, nie grzeszy też religijnością, prawda?

Przeglądający telefoniczną książkę duchowny skinął w odpowiedzi głową.

- Zamyka się na Kruczym Wzgórzu - podjął wywód Ordycz - Może należał do jakiejś sekty? Jakiegoś stowarzyszenia praktykującego rytualny ubój zwierząt, może picie ich krwi? Nie patrzcie na mnie w taki sposób, przecież nie możemy tego wykluczyć. W Polsce o takich rzeczach się nie słyszy, ale Stany to matecznik dewiantów i wynaturzeń.
Napisałem powyższą wstawkę w oparciu o posty Jarlaxle i Fobetora. Rozłożyłem na czynniki pierwsze symbole na nagrobkach (ryby w niczym nie przypominają tych kojarzonych z chrześcijaństwem). Rozwinąłem wątek badania przeszłości właścicieli grobowców (vide Henryk Zalewski). Nordycka literatura oraz karta biblioteczna denata pojawią się w kolejnych wstawkach, ale chętnie przeplótłbym ich zawartość spostrzeżeniami Knuriona i Centuriona. Pamiętajcie, że nie musicie tracić czasu na fabularyzowanie, jeśli Wam go brakuje. Dla potrzeb tej konkretnej sceny (narada w domu proboszcza) możemy się posłużyć wyłącznie trybem technicznym (tak jak zrobił to Jarlaxle kilka postów wcześniej). Potrzebne mi przynajmniej uproszczone opinie, komentarze, sugestie działania, żeby mógł na spokojnie rozpisać następną fabularkę!

Awatar użytkownika
Jarlaxle
Reactions:
Posty: 132
Rejestracja: 02 listopada 2011, 19:26

Post autor: Jarlaxle » 16 kwietnia 2016, 14:08

Jarl zanotował sobie kolejny wątek do zbadania. Motyw krzyża i miecza w jednym kojarzy mu się z Krzyżem św. Jakuba, chętnie używanym przez iberyjskie zakony rycerskie. Ale i nad Bałtykiem mieliśmy mnichów wojowników.

W rozmowie z historykiem i w stowarzyszeniu będzie chciał dowiedzieć się czy rody, do których należą zniszczone grobowce, miały jakieś powiązania z zakonami rycerskimi, zwłaszcza z Kawalerami Mieczowymi (którzy w herbie mieli krzyż i miecz).
Tomasz "Jarl" Ordycz - dziennikarz (PBF Kl?twa Burzy)
Dragan - Polanin, klanowy my?liwy (PBF Czarny ?wit)
Tiberius - Tactical Marine of Raven Guard (PBF Cie? Ob??du)

Fobetor
Reactions:
Posty: 106
Rejestracja: 24 marca 2016, 11:03

Post autor: Fobetor » 16 kwietnia 2016, 19:14

Plebania, niedziela 28 lutego 2016

Układanka łączy się, puzzle z pozoru niepsujące do siebie ale pasują jak ulał, nie widać jednak jeszcze pełnego obrazu tego kto lub co zabiło Bukowskiego. Coś pominąłem pomyślał Posterunkowy.

Mazur podszedł do okna z którego było widać krucze wzgórze sprawdzając czy śledczy czasem tam nie zawitali.
- Panowie mamy ślady i poszlaki które mogą nas gdzieś doprowadz