PBF - Klątwa Burzy

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 31 marca 2016, 20:48

Dom na Kruczym Wzgórzu, sobota 27 lutego

Ordycz spodziewał się, że posterunkowy ostro zaprotestuje na widok wyciągniętego aparatu, ale blady jak ściana mundurowy wpatrywał się niemo w ogromną kałużę krwi, zupełnie ignorując strzelającego szaleńczo fotki dziennikarza.

Jego osłupienie było reporterowi jak najbardziej na rękę, chociaż dobra passa w każdej chwili mogła się skończyć. Laptop Ordycza leżał w bagażniku jego zaparkowanego przed plebanią samochodu i wspomnienie urządzenia nie opuszczało nawet na chwilę myśli dziennikarza - musiał dołożyć wszelkich wysiłków, by zdążyć skopiować zawartość karty SD aparatu na komputer, zanim policja skonfiskuje mu zdjęcia.

Utrwaliwszy na kilkunastu fotografiach obraz zniszczonych mebli oraz wielką plamę krwi, Ordycz przeniósł swą uwagę ku spustoszonej biblioteczce. Zrobił rzuconym na podłogę książkom kilka zdjęć, a potem odwiesił aparat na ramię i przesunął spojrzeniem po otwartych stronicach.

Ku swemu zdziwieniu stwierdził, że żadna z książek nie została napisana w języku polskim. Bez trudu rozpoznał niemiecki, aczkolwiek w jednym z przypadków tekst skojarzył się Ordyczowi z jakimś językiem skandynawskim. Nie rozumiejąc w zasadzie powodu swego zaintrygowania, mężczyzna obejrzał grzbiety pozycji stojących wciąż na regale.

Prawie wszystkie miały tytuły w języku niemieckim, kilka w angielskim. Twarde oprawy, złocenia i brak ilustracji na okładkach nakazywały przyjąć, że była to jakaś literatura fachowa, a nie beletrystyka, ale Ordycz nie mógł w tej kwestii zyskać potwierdzenia nie dotykając wpierw badanych dzieł.
Założyłem, że doświadczony reporter śledczy będzie unikał zostawiania na miejscu zbrodni zbytecznych odcisków palców - lecz jeśli zamierza czegoś mimo wszystko dotknąć, poproszę gracza o jednoznaczną deklarację! ;)

Awatar użytkownika
Jarlaxle
Reactions:
Posty: 132
Rejestracja: 02 listopada 2011, 19:26

Post autor: Jarlaxle » 31 marca 2016, 21:17

- Mieszka tu jakiś obcokrajowiec lub tłumacz? - zapytał zdziwiony zestawem literatury.

Słysząc jak chrapliwy ma głos, uświadomił sobie, że strasznie zaschło mu w gardle.
Z języków obcych Ordycz zna:
angielski 50%
i łacinę 25%

Jeżeli mogę podważyć okładkę otwartej książki długopisem by przeczytać tytuł, to tak robię, ale niczego nie macam paluchami. Staram się też nie zmienić położenia porozrzucanych egzemplarzy.
Tomasz "Jarl" Ordycz - dziennikarz (PBF Kl?twa Burzy)
Dragan - Polanin, klanowy my?liwy (PBF Czarny ?wit)
Tiberius - Tactical Marine of Raven Guard (PBF Cie? Ob??du)

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 31 marca 2016, 21:53

Dom na Kruczym Wzgórzu, sobota 27 lutego

Długopis spoczywał bezpiecznie w jednej z kieszonek kurtki, co Ordycz odnotował z niejakim zdziwieniem, bo pewien był, że zgubił go w trakcie szaleńczego biegu na wzniesienie. Wyjąwszy przedmiot dziennikarz kucnął obok regału i podważył długopisem okładkę pierwszej lepszej książki w zamiarze sprawdzenia jej tytułu.

Wytłoczone na okładce słowa składały się w tytuł "Krieg an der Ostsee 1939-1945", powyżej zaś figurowały personalia autora, Bruna Schillinga. Dostrzegając na pierwszych stronach kilka czarnobiałych zdjęć Ordycz domyślił się, że ma do czynienia z publikacją historyczną. Leżące obok dzieło również napisano w języku niemieckim, a złocony tytuł "Vorchristlichen Religionen Ostsee" pozwalał domniemywać, że tyczyło się kwestii religijnych.

Zerkając co chwila z ukosa na policjanta, Ordycz stwierdził, że z obu książek zniknęło kilka kartek, ale najbardziej pokiereszowany był egzemplarz napisany w nieznanym mu języku, potargany w wyjątkowo brutalny sposób. Posłużywszy się długopisem do podejrzenia i tej okładki dziennikarz przeliterował tytuł "Marin stam".
Wstępne oględziny biblioteczki za nami...

Fobetor
Reactions:
Posty: 106
Rejestracja: 24 marca 2016, 11:03

Post autor: Fobetor » 31 marca 2016, 22:14

Po pewnym czasie policjant ocknął się z szoku. Chciał odgonić myśli związane z kałużą krwi. Wspomnienia napierały, jednak zwalczył je w swoim duchu.

Dostrzegł w końcu, co się dzieje. Szybka analiza sytuacyjna. Lekarz bierze próbki krwi, nieznajomy robi zdjęcia. Te fotografie będą musiały trafić jako materiał dowodowy. A morderca? Gdzie on jest? Gdzie są ciała ? Taka ilość krwi nie mogła być zostawiona przez jedną osobę.

-Panowie jesteśmy w miejscu zbrodni. Proszę was o to, by nic nie ruszać - sam spojrzał na wypchanego niedźwiedzia, który został zabity po raz drugi.

-Morderca bądź mordercy dalej gdzieś tu są, muszę ich znaleźć - mówiąc to schylił się po latarkę, którą upuścił.

-To będzie długa noc dla naszej czwórki - wstając spojrzał na mężczyznę robiącego zdjęcia

- Nie mieliśmy jeszcze przyjemności poznania się mógłby pan zdradzić kim pan jest i czemu robi pan zdjęcia? Wszystkie będą musiały trafić do mnie jako materiał dowodowy w sprawie śledztwa.
Po odpowiedzi Dziennikarza każe im zostać w tym miejscu i absolutnie niczego nie dotykać sam pójdę sprawdzić teren czy nie znajdę ciał mordercy. Będę bardzo niezadowolony kiedy dowiem się, że to faktycznie dziennikarz

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 31 marca 2016, 22:20

Fobetor, chcesz najpierw sprawdzić resztę domu czy wychodzisz na zewnątrz na taras - otwarte przesuwne drzwi sugerują, że albo ktoś nimi wszedł albo wyszedł?

Zapomniałem wcześniej dodać, że gdybyś chciał ściągnąć na Wzgórze kawalerię, możesz albo użyć komórki dzwoniąc po 112 albo pobiec do radiowozu (masz tam policyjne radio).