PBF - Bluźniercza otchłań

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 26 marca 2016, 17:44

Platforma R-313, 217.815.M41

Hoster z trudem mógłby uchodzić za mistrza sprintu, lecz przerażenie wręcz go uskrzydlało. Dysząc jak szalony wystrzelił z wnętrza pomieszczenia na sekundę przed wybuchem pomp, szczęśliwie uchodząc przed gradem ostrych jak brzytwa szrapneli. Kilka metrów dalej w głębi przejścia wpadł na wąskie metalowe schodki, omal nie stracił na nich równowagi, zeskoczył w pędzie na jakiś pomost sąsiadujący z wypełnionym wodą dużym zbiornikiem.

Za plecami słyszał zduszone okrzyki towarzyszy, czyjś wrzask autentycznego bólu, łoskot pękającej maszynerii. Nie zwrócił na te dźwięki najmniejszej uwagi, skoncentrowany na widoku przed sobą. W głębi pozornie bezdennego basenu na lekko rozfalowanej powierzchni wody unosiły się dwa ciemnożółte kształty o masie dużych wojskowych ciężarówek, przypominające swą formą zaopatrzone w stateczniki cygara. Trzeci kształt właśnie znikał pod wodą, Hoster zdążył jeszcze z rozpędu dostrzec pod falami rozmazane czerwone światła migające na burtach batyskafu.

Na metalowym pomoście sięgającym jednej z pozostałych łodzi poruszały się śpiesznie trzy ludzkie postacie. Dwie z nich miały posturę solidnie zbudowanych mężczyzn, trzecia nie. Trzecia osoba na pomoście nosiła dobrze dopasowany jednoczęściowy kombinezon, który jednoznacznie podkreślał jej kobiece ciało i nie pozwalał przeoczyć faktu, że jego właścicielka silnie utykała na jedną nogę.

W hangarze szwankowało oświetlenie, cała konstrukcja platformy dygotała wyczuwalnie, a sam Merisier wciąż znajdował się w ruchu pchany do przodu impetem swej szarży. Mimo to w jednej chwili nawiązał kontakt wzrokowy z kobietą przy batyskafie, natychmiast ją rozpoznał.

- Zabić go! - krzyknęła Sanna Rohannoir wskazując ręką na Hostera.
Epilog zaczyna nachodzić na prolog, nieprawdaż? Tylko role mogą się teraz odwrócić! Co do Punktu Przeznaczenia Hostera, wybuch w przepompowni mu nie zagraża, bo dzięki postowi zdążył stamtąd na czas czmychnąć!

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 26 marca 2016, 18:05

Wściekłością zapłonely oczy Hostera na widok znajomej rudowlosej piękności. Pierwszy raz od bardzo dawna nie patrzył na piękną kobietę z porządliwoscia ale z gniewem. Gniewem, za to morze krwi jakie wylano przez nią tych którym służyła.
Popedzil zygzakiem dalej w kierunku batyskafu. *
* Używam mocy Kameleona. Sytuacja jest na tyle krytyczna że przypominam o pukknciku szczęścia. Jak się uda korzystam z naturalnych osłon.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 27 marca 2016, 23:26

Platforma R-313, 217.815.M41

Ciemną przestrzeń wnętrza hangaru wypełniły świszczące w powietrzu pociski, rozświetlające półmrok poświatą smugowych naboi. Dwaj osłaniający Sannę mężczyźni potrafili w profesjonalny sposób władać bronią, na dodatek doskonale znali swój ekwipunek. W zwyczajnych okolicznościach nie mieliby większej trudności w wyeliminowaniu biegnącego po pomoście człowieka.

Lecz to nie były zwyczajne okoliczności. Obrany przez nich za cel człowiek jakby się rozmył znienacka w ciemnym wnętrzu hangaru, rozmazał się w zupełnie niewytłumaczalny sposób utrudniając strzelcom uchwycenie go w celowniki.
Ze względu na specyfikę zajścia nie widzę szansy na skorzystanie z Inwokacji - nie ma na to czasu ani możliwości koncentracji. Pozostaje rzut na aktywację mocy, na 1k10 wypadło 10 (prywatnie przyznam, że od dłuższego czasu czekam niecierpliwie na dziewiątkę w takim teście). Bonus z WP wynosi 4, w sumie 14, czyli bardzo wysokie przebicie. Kameleon działa! Premia +30 do testów ukrywania się, kara -20 dla testów strzeleckich przeciwnika.

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 28 marca 2016, 09:28

Platforma R-313, 217.815.M41

Medea wpadła do hangaru kilkadziesiąt sekund po Hosterze i błyskawicznie oceniła sytuację. Dwóch mężczyzn usiłowało strzelać do...no właśnie. Hoster gdzieś zniknął i Medea nie wiedziała do kogo lub czego celują dwaj mężczyźni na pomoście, ale nie celowali do niej a skoro tak to miała przewagę. Agentka błyskawicznie przypadła do ziemi klękając na prawym kolanie stabilizując swoją pozycję strzelecką i jednocześnie zmniejszając swoją sylwetkę. Płynnym ruchem zgrała przyrządy celownicze z pierwszym z mężczyzn i ściągnęła spust...
Zakładam, że nie byliśmy zbyt daleko za Hosterem. W razie czego Keth edytuj posta, ale jeśli mogę to strzelam serią do pierwszego. Do zabicia/powalenia a potem przenoszę ogień na kolejnego. Kobieta na samym końcu (jak znam Mistrza Gry to i tak zdąży nam uciec do batyskafu i trzeba będzie za nią gonić... )
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 28 marca 2016, 17:16

Platforma R-313, 217.815.M41

Zlany lodowatym potem Hoster doskoczył do obwieszonego łańcuchami metalowego wspornika dachu, przywarł do niego całym ciałem. Jego pozbawiona w nadnaturalny sposób ostrości postać zlała się znienacka ze stalową osłoną, wręcz się w nią wtopiła pod wpływem manifestacji mocy Osnowy.

Kule gwizdały w powietrzu w rytm wystrzałów, kilka z nich dosłownie otarło się o rozmazany kształt Merisiera. Iskry sypały się z metalowych poręczy pomostów w miejscach, gdzie trafiały je pociski.

Przyciśnięty plecami do osłony psionik przełożył z ręki do ręki odbezpieczony automatyczny pistolet, nie potrafiąc zdobyć się w duchu na akt oczywistego heroizmu, jakim byłaby szarża pomostem wprost na broniony przez obu st