PBF - Ciernie przeszłości

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 19 lutego 2016, 22:27

Hangar AF-1 Królowej Cierni, 503.815.M41

Seneszal wstrzymał swój marsz w kierunku windy, odwrócił się w miejscu słysząc spolegliwy ton chorąży Flen. Chociaż w duchu wciąż pozostawał wzburzony, pozwolił przywołać sobie na twarz cień życzliwego uśmiechu.

- Niech i tak będzie - kiwnął głową - Poproszę zatem za mną, zaprowadzę panią na spotkanie z kapitanem Blackthornem.
Zatem chodźmy do sali trofeów!
Ostatnio zmieniony 09 marca 2016, 08:09 przez Keth, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 20 lutego 2016, 01:06

Teraz pewnie będzie lazła ze dwa tygodnie do sali trofeów aż Kargan czegoś nie wymyśli. A kapitan bidula będzie cały ten czas marzł.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 21 lutego 2016, 11:56

Sala trofeów Królowej Cierni, 503.815.M41

Morgan Blackthorn przechadzał się raźnym krokiem wzdłuż gabloty z pamiątkami dotyczącymi Królowej Cierni. Ogrzewanie w sali trofeów włączono niecałą godzinę temu i w słabo świetlonym pomieszczeniu panował spory chłód. Co prawda z ust nie unosiły się już kłębki pary, ale i tak Morgan klął pod nosem i obiecywał sobie dorwać osobę odpowiedzialną za obliczenia zapotrzebowania na moc dla Królowej. Najwyraźniej coś w tych obliczeniach poszło nie tak skoro brakowało mocy by ogrzać i oświetlić wszystkie pomieszczenia w jednakowym stopniu. Kapitan przerwał swój marsz słysząc otwierające się drzwi. Odwróciwszy się w stronę wejścia ujrzał Seneszala w towarzystwie chorążego Marynarki Imperialnej.

"Ciekawie wygląda pani chorąży" - przemknęło przez myśl Morganowi lecz nie zostało więcej czasu na przemyślenia bowiem pani chorąży stuknęła lekko obcasami i zasalutowała przepisowo.

Znający zasady panujące w Marynarce Morgan zdziwił się lekko widząc salutującą mu oficer. W końcu nie był już starszym stopniem oficerem Marynarki. Zrozumiał, że pani chorąży musiała wiedzieć o jego przeszłości we Flocie a skoro wiedziała ona wiedział o tym również jej przełożony. Ten salut miał być czymś w rodzaju gestu wyrażającego szacunek dla byłego jakby nie było oficer Imperialnej Marynarki.

- Chorąży Dyna Flen z rozkazu kapitana Keel'a - zameldowała służbiście - Mam zaszczyt zaprosić pana Kapitana na pokład Ręki Odkupienia w towarzystwie wybranych przez pana ludzi. Pan kapitan Keel chciałby omówić z panem sprawy najwyższej wagi.
Ot zaproszenie :)
Ostatnio zmieniony 09 marca 2016, 08:09 przez Kargan, łącznie zmieniany 1 raz.
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 21 lutego 2016, 16:07

Sala trofeów Królowej Cierni, 503.815.M41

Morgan zdawkowo zareagował na jej salut obcinając ją pobieżnie wzrokiem. Chorąża w jednym momencie stwierdziła, iż wzmianka o niedawnej służbie kapitana we flocie musiała być prawdziwa. Odpowiedział jej w typowym stylu wyższego rangą oficera przyzwyczajonego bardziej do odbierania salutów niż ich składania. Było coś w jego zachowaniu, wyższość i duma i sposób noszenia się co było typowe dla oficerów marynarki i nie dało się tego podrobić.

- Oczywiście, nie zamierzam odmówić pani prośbie. - odpowiedział wywierając lekki nacisk na przedostatnie słowo.

- Wraz ze mną wyruszy mój zaufany doradca, człowiek który służy mojej rodzinie wiele lat i któremu mogę w pełni zaufać - wskazał ręką na Seneszala - mój Counsellor pan Christo Barca. Mam wrażenie, że kwestie które zamierza poruszyć kapitan Keel będą wymagały wtajemniczenia Szefa Ochrony Królowej Drago Vexa. Nawet jeśli treść rozmów nie będzie jawna dal mojej załogi muszę mieć pewność, że zostały wprowadzone ślepe zasady bezpieczeństwa na okręcie. To w końcu blisko dwadzieścia cztery tysiące osób, jesteśmy jak rodzina. Zakładam, iż może zaistnieć konieczność konsultacji z naszym nawigatorem, przeto będzie nam towarzyszył pan Macharius Matius z domu Visscher. Oprócz mojej sześcioosobowej ochrony to wszyscy jednak na pani miejscu spodziewał bym się jeszcze ekscelencji Diomedesa, który na pewno nie odmówi sobie przyjemności obejrzenia maszyny i wymienienia danych. Myślę że możemy ruszać niezwłocznie. - przeszywający wzrok spadł na chorążą Flen lustrując jej reakcję.
Ruszamy z tym koksem, bo kakao stygnie... Czekam na wpis MG.
Ostatnio zmieniony 09 marca 2016, 08:09 przez Suriel, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 21 lutego 2016, 16:25

Sala trofeów Królowej Cierni, 503.815.M41

- Jak sobie pan życzy Kapitanie - chorąży Flen skinęła głową nie dając po sobie poznać, że zauważyła spojrzenie omiatające ściśle przylegający do jej ciała mundur jak szperacze Marynarki szukające w ciemnej nocy wrogich bombowców - Jeśli pan pozwoli zaczekam z moimi ludźmi w hangarze czekając na pana i pańskich ludzi. Sierżant Torres zostanie w tym czasie na mostku Królowej. Za pańskim pozwoleniem...

Odrobina kurtuazji w wykonaniu Dyny Flen miała wyraźnie dać do zrozumienia, że Dyna Flen szanuje Morgana Blackthorna. Oboje wszak wiedzieli, że żadna zgoda na pozostanie Torresa na mostku nie jest wymagana. Zasalutowawszy służbiście chorąży Flen ruszyła w kierunku wyjścia.
Chorąży poczeka na Was w hangarze - ściągnięcie tam Diomedesa i Machariusa może potrwać. Może chcecie również ustalić jakąś "taktykę" na czas nadchodzącej rozmowy. Jak rozumiem nikt nie odmawia Kapitanowi i wszyscy razem ruszacie na Rękę Odkupienia ?
Ostatnio zmieniony 09 marca 2016, 08:09 przez Kargan, łącznie zmien