PBF - Bluźniercza otchłań
-
Suriel
- Reactions:
- Posty: 3733
- Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
- Lokalizacja: Wawa
- Has thanked: 87 times
- Been thanked: 150 times
Krótko mówiąc Hoster usłuchał rozkazu i wykonał go bez mrugnięcia okiem, a przynajmniej próbował. Nie trzeba go było namawiać albowiem pozostawanie na pokładzie kiedy tyle głodnych paszczy wokół nie było dla niego zachęcającą alternatywą. No i w końcu... rozkaz to rozkaz.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Nathan sam nie wiedział jak ale dosłyszał okrzyk Septimusa wzywający do zejścia pod pokład. Naturalny instynkt walki uległ moemntalnie uległ presji przełożonego. Silvanus odwrócił wzrok od targanego wstrząsami gniazda cekaemu gotów choćby po samych łbach grzbietopławów zejść w trzewia okrętu. Spojrzał na spowiednika. Oczy Kazadiego wyrażały tylko grozę i trzymany w żelaznym uścisku dłoni Nathana kapłan chyba nie był w stanie zrobić czegokolwiek.
- Shellshock... - przeszło tylko przez głowę regulatora. Widział juz to nie raz w ogniu walki, gdy pierwszaki znajdywały się pod ostrzałem.
Olbrzym przyciągnął do siebie nie stawiające oporu wątłe ciało kapłana, potrząsnął nim jak szmacianą kukłą i krzyknął głośno wprost w twarz spowiednika:
- Weź się w garść ojcze! Musimy zejść pod pokład!
- Shellshock... - przeszło tylko przez głowę regulatora. Widział juz to nie raz w ogniu walki, gdy pierwszaki znajdywały się pod ostrzałem.
Olbrzym przyciągnął do siebie nie stawiające oporu wątłe ciało kapłana, potrząsnął nim jak szmacianą kukłą i krzyknął głośno wprost w twarz spowiednika:
- Weź się w garść ojcze! Musimy zejść pod pokład!
Ponieważ nie mam żadnych wytycznych co do Kazadiego to pozwoliłem mu się lekko zszokować i posrać w gacie;) Nathan zabiera ojczulka pod pokład.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Głębia Grendela, 215.815.M41
Budzący słuszny respekt swymi rozmiarami oraz masą statek połowowy miotał się po wzburzonym morzu niczym dziecięcia zabawka. Hoster jako ostatni z całej grupy dotarł do pilnowanych przez Septimusa drzwi nadbudówki, omal w ostatniej chwili nie wylatując za reling dziobu statku.
- Na mostek! - krzyknął dowódca komórki zatrzaskując ciężki właz przed nosem jakiegoś próbującego dopełznąć do progu nurka - Uważajcie na głowy!
Trzeszczący w szwach statek przewalił się bez ostrzeżenia na prawą burtę i zaskoczeni tym ruchem akolici stracili w jednej chwili równowagę spadając na ścianę korytarza. Merisier wrzasnął głośno uderzając skronią w jakiś dźwigar, w oczach na chwilę mu pociemniało.
- Wszystko zostawiamy na pokładzie! - rzucił podniesionym głosem Septimus wieszając się na sterczącej ze ściany poręczy - I tak zostaniemy przeszukani, nie ma sensu wzbudzać podejrzeń!
- Mój tablet! - w głosie potłuczonego mocno Taurona zadźwięczała nieudawana rozpacz - Nie możemy...
- Możemy i zrobimy tak jak nakażę! - Septimus uciął protest w zarodku - Medea, Nathan, wyrzućcie waszą broń, nie możemy jej zabrać! Za mną, na mostek!
Budzący słuszny respekt swymi rozmiarami oraz masą statek połowowy miotał się po wzburzonym morzu niczym dziecięcia zabawka. Hoster jako ostatni z całej grupy dotarł do pilnowanych przez Septimusa drzwi nadbudówki, omal w ostatniej chwili nie wylatując za reling dziobu statku.
- Na mostek! - krzyknął dowódca komórki zatrzaskując ciężki właz przed nosem jakiegoś próbującego dopełznąć do progu nurka - Uważajcie na głowy!
Trzeszczący w szwach statek przewalił się bez ostrzeżenia na prawą burtę i zaskoczeni tym ruchem akolici stracili w jednej chwili równowagę spadając na ścianę korytarza. Merisier wrzasnął głośno uderzając skronią w jakiś dźwigar, w oczach na chwilę mu pociemniało.
- Wszystko zostawiamy na pokładzie! - rzucił podniesionym głosem Septimus wieszając się na sterczącej ze ściany poręczy - I tak zostaniemy przeszukani, nie ma sensu wzbudzać podejrzeń!
- Mój tablet! - w głosie potłuczonego mocno Taurona zadźwięczała nieudawana rozpacz - Nie możemy...
- Możemy i zrobimy tak jak nakażę! - Septimus uciął protest w zarodku - Medea, Nathan, wyrzućcie waszą broń, nie możemy jej zabrać! Za mną, na mostek!
Zamierzacie zastosować się do polecenia?
-
Kargan
- Reactions:
- Posty: 1420
- Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
- Has thanked: 8 times
- Been thanked: 7 times
Owszem zostaniemy przeszukani zapewne...ale przecież tak całkiem bez broni ? Może chociaż nóż przymocowany na łydce sobie zostawię ? /EVILS/ W razie czego powiem, że to do obrony mojej czci...i godności
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[
Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)
Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)