PBF: DrecarE - Cienie na Śniegu

Awatar użytkownika
Sigil
Reactions:
Posty: 1972
Rejestracja: 08 stycznia 2015, 20:11
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: Sigil » 13 października 2015, 15:20

[center]Ersor, 14 mroliść (vajni), 360 rok Ery Silniri.[/center]
Alfr kręcąc głową z lekkim niedowierzaniem, wyjął z rąk Norlaug dźwięczące lekko kryształy i odłożył je z powrotem na stół. Za czym siadł na pieńku sosny i w skupieniu począł dotykać leżących na blacie rzeczy. Szeptał przy tym jakieś dziwne słowa, zrozumiałe chyba tylko dla niego. Po chwili zamknął oczy, zagłębiając się okiem umysłu we wzorzec leżących przed nim artefaktów. W skupieniu badał jego strukturę, starając się rozpoznać jej wzór.
Kyariel: rzuca sześć razy zaklęcie: Skanowanie Przedmiotu. Oto efekty:
Topór - orientujesz się, że wcześniej najwyraźniej źle oceniłeś ten przedmiot. Teraz rozpoznajesz, że nie jest to żaden artefakt, lecz zwykły, umagiczniony jedynie topór (zadaje magiczne obrażenia, poza tym nie posiada żadnych ciekawych cech).
Amulet z kości - Amulet związany jest z Ścieżką Czarostwa: Czary Łowieckie. Dodaje +1 do efektów wszelkich zaklęć tego rodzaju i pozwala raz dziennie rzucić czar: Zatarcie Śladów.
Dziwne kryształy - +5 do wszystkich testów Medycyny Ezoterycznej;
Pierścień z ametystem - dodaje +1 do Mistrzostw Ducha;
Różdżka magiczna - Dodaje +1 do obrażeń i 10 m. zasięgu jeśli chodzi o wszystkie bojowe zaklęcia Ścieżki Władanie Energią.
Zielony przedmiot - Jest to magiczny klucz do jakiegoś zamka.

Po zidentyfikowaniu przedmiotów będziesz mógł odmedytować Energię, patrząc w płomień. Zajmie ci to sześć minut.
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]

zapalki_chaosu
Reactions:
Posty: 167
Rejestracja: 08 sierpnia 2015, 11:57

Post autor: zapalki_chaosu » 13 października 2015, 15:26

Na pytania Olafa Vidgar zważył miecz w dłoni po czym oddał kuzynowi bez entuzjazmu.

- Trochę krótki. - powiedział uśmiechając się lekko złośliwie.

- Dobrze mówisz Kyariel! Ja niczego nie chcę dotykać póki nie będzie pewności, że to bezpieczne. Ja bym wolał iść od razu a potem się porządnie wyspać, jak teraz zmarudzimy, to zaraz nas świt zastanie a sen głęboki, spokojny najbardziej regeneruje. Na kurhan nie daleko. Sam jestem zmęczony ale to tylko spacer w rześkim powietrzu, jak chcecie odpocząć to sam pójdę.

Na koniec podszedł do Wylkołka.

- Dzielnie stawałeś, to zaszczyt i przyjemność mieć kogoś tak nieustraszonego za kompana i jak widać dalej chodzisz więc musisz być do tego twardy. Uścisnąłbym ci prawicę ale nie wiem co w takich sytuacjach robią Wylkołki. - To powiedziawszy po prostu się skłonił.

Odwróciwszy się do reszty podjął znów:

- Wszystkim Wam chcę podziękować za dzisiejszą walkę. Nie mam wiele doświadczenia ale myślę, że dobrze współpracowaliśmy... no i zwyciężyliśmy! Ridvina na pewno uśmiechnęła się chociaż kącikiem ust widząc nasze dokonania! Brawo Olafie, nie wiedziałem, że aż tak urósł twój kunszt strzelecki. Cieszę się, że jesteś z nami Kyarielu, nie znałem nigdy maga ale widzę, że to niezmiernie pożyteczne umiejętności. Tobie też Norlaug chcę podziękować, chociaż nie uczestniczyłaś w walce to bez uzdrowiciela daleko byśmy nie zaszli a po twoich zabiegach czuję się dużo lepiej.

Zakończywszy, schylił się po podłużny przedmiot z wgłębieniami i spojrzał czekając czy inni zechcą pójść z nim, czy zostać.
Ostatnio zmieniony 13 października 2015, 15:33 przez zapalki_chaosu, łącznie zmieniany 1 raz.

Frater_Terry
Reactions:
Posty: 352
Rejestracja: 13 stycznia 2015, 12:19

Post autor: Frater_Terry » 13 października 2015, 20:20

- Mam siły chodzić. Ale nie będąc w pełni sił, nie będę w pełni efektywny, gdyby coś złego miało się przytrafić. - Powiedział Tańczący w odpowiedzi na słowa Vidgara. Po chwili dodał - Zrobię co trzeba.

To rzekłszy dźwignął się z miejsca i podszedł do towarzysza. Ból jeszcze całkowicie nie zniknął, ale uważał za głupi pomysł by ktokolwiek szedł tam sam. Zjawy tego typu były istotami magicznymi, a magia... Magia nigdy nie wróżyła nic dobrego.
Jeśli Vidgar się uprze by iść teraz, Tańczący pójdzie z nim, nawet jeśli nie wszyscy się zdecydują. Jeśli jednak ktokolwiek zdecyduje się zostać, zasugeruje by przynajmniej jeden wojownik (w tym przypadku będzie to Olaf) został z nim(i).

Hel
Reactions:
Posty: 54
Rejestracja: 08 sierpnia 2015, 14:11

Post autor: Hel » 14 października 2015, 19:52

-Również jestem pod wrażeniem waszych umiejętności, a także odwagi, hartu ducha i siły. Cieszę się, że jak się okazało umiemy ze sobą wspólpracować, bo jest to konieczne do powodzenia naszej misji- zwrócił się Alfr do reszty drużyny.

-Jestem za tym, żebyśmy wszyscy szli na kurhan, ale wtedy dobrze będzie zabrać nasze łupy ze sobą. Ja ze swojej strony chciałbym wziąć pierścień z ametystem i różdżkę magiczną. Norlaug, nie masz nic przeciwko?- odezwał się nieco kurtuazyjnie. Sądzę, teraz jak już wiemy co jak działa, że bardziej przydatne dla Ciebie będą kryształy i amulet z kości. Mi tam nic po nich...

-Więc wyruszamy gdy Tańczący odpocznie, czy ktoś chce zostać?
Kyariel jest pełen energii i rwie się do działania. Chce także doprowadzić tą sprawę do końca. Mimo, że jak przypomina sobie jak sie czuł na widok ducha, to już wcale nie jest taki pewien, że chce tam wracać. Jednak ciekawość i żądza przygód jest teraz silniejsza.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 14 października 2015, 21:37

- Zgadza się, to była świetna walka. Wszyscy się spisaliśmy. No ale nie wspomnę o tym, VIDARZE - zaakcentował imię kuzyna - że ustrzeliłem trzech. Spokojnie, dam ci się wykazać w następnej walce - dodał ze swoim zwyczajowym uśmiechem. - Wypocznijmy, ogrzejmy się. Duch może zaczekać, i tak mu się nigdzie nie śpieszy. Wyruszymy wszyscy rano, i choćbym miał cię zanieść na rękach, Tańczący - tu spojrzał groźnie na wylkołka - to cię tam zaniosę. Zasłużyłeś sobie na specjalne traktowanie. Twój hart ducha i waleczność nie zostanie przeze mnie zapomniana - dodał bardzo poważnym tonem, kiwając lekko głową z uznaniem.

- W nagrodę zagram wam coś fajnego - Olaf zupełnie zmienił ton na ten rodzaj głosu, jaki się słyszy na wielu placach rynkowych; głos żebraczka-pijaczyny-artysty, który przymila się do przechodniów, żebrząc o drobne w zamian za pokaz. Wyciągnąwszy zza pazuchy wydrążony krowi róg, młody Wilk zaczął grać.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Awatar użytkownika
Sigil
Reactions:
Posty: 1972
Rejestracja: 08 stycznia 2015, 20:11
Been thanked: 1 time
Kontakt: