PBF - Bluźniercza otchłań

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 02 października 2015, 18:23

NFZ waz ściąga :D, czyli Narodowy Fundusz Zdrowia. Zapomniałem że wy emigranty same.
Tym zabawnym, w mojej opinii, wpisem postanowiłem przypomnieć że żyję.
OMG, przepraszam! Myślałem, że to ta sesja, gdzie się skitrałeś za planszę wywożąc z niej wszelkie wartościowe łupy! :P
Z tej nie ale w sumie możemy uznać że tu też. Umówmy się Nathan wynosi bluźniercza otchł... znaczy Mede a ja resztę łupów. Aha, nie zabieram Khazadiego.
Ostatnio zmieniony 02 października 2015, 19:06 przez Suriel, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 02 października 2015, 18:55

Enkaiden, dystrykt portowy, 215.815.M41

Chociaż para agentów zrozumiała każde słowo wypowiedziane przez Septimusa, ani Medea ani Nathan nie zdążyli odpowiedzieć na wezwanie. Dyszący ciężko regulator skręcił z rozpędu w sąsiednią uliczkę, będącą w zasadzie niewielkich rozmiarów placykiem. Poruszający się truchtem mężczyzna niosący w ramionach młodą kobietę musiał stanowić w oczach wielu kuriozalny widok, a placyk w przeciwieństwie do wcześniejszej uliczki nie był opustoszały. Oczy kilkunastu przechodniów pobiegły szybko ku parze agentów, bez trudu rozpoznając w nich obcoświatowców.

Przybyszy z innego świata, a zatem osobników z natury podejrzanych o przeróżne dewiacje, mutacje i heretyckie uczynki.

Ewidentny pośpiech pary obcych może jeszcze od biedy dałby się jakoś uzasadnić, gdyby nie dwa alarmujące miejscowych fakty. Po pierwsze, niesiona w nieobyczajny sposób, a przez to na pewno rozwiązła kobieta broczyła plamiącą bruk krwią! Po drugie, w jednej dłoni trzymała coś, co mogło być wyłącznie bronią: czarnym laserowym pistoletem o dziwnej konstrukcji. Krwawiąca cudzoziemka z bronią wieściła poważne kłopoty, toteż po zaledwie kilku sekundach powietrze przeszyły pierwsze ostrzegawcze, wibrujące paniczną nutą okrzyki.

Nathan omiótł placyk spojrzeniem w mgnieniu oka, próbując naprędce zwolnić kroku, znaleźć w myślach racjonalne wyjaśnienie dla swych poczynań i uprosić boską opatrzność o wsparcie.

Bóg-Imperator po raz kolejny zajęty był czymś niezmiernie ważnym w innym zakątku wszechświata.

Dwaj rozmawiający z ulicznym handlarzem oficerowie Magistratum odwrócili się w stronę cudacznej pary otwierając ze zdumienia usta, ale mowa ich ciał podpowiadała Nathanowi, że wpajane funkcjonariuszom protokoły postępowania zaraz wezmą górę nad zwyczajnie ludzkim oszołomieniem.
...

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 02 października 2015, 19:20

Kuźwa wiedziałam, że to rzeźnicy szukający narządów...trzeba było skurwielowi poderżnąć gardło....

Keth chcesz nas szybko pozabijać ? To może po prostu strzelimy sobie w głowy w tym zaułku ? :P

- Postaw mnie na nogi i staraj się nie wyglądać agresywnie - wyszeptała Medea do ucha Nathana opuszczając jednocześnie rękę z pistoletem - Medea do Septimusa. Jesteśmy ścigani. Wpakowaliśmy się na patrol z Magistratum. Prośba o pozwolenie na ujawnienie statusu Ordo.

Skrzywiwszy się z bólu po tym jak Silvanus opuścił ją delikatnie na ziemię agentka odwróciła się twarzą w stronę oszołomionych oficerów Magistratum. Wciąż czekając na decyzję Septimusa postanowiła grać na zwłokę.

- Zostaliśmy napadnięci ! Postrzelono mnie a teraz nast ścigają ! To handlarze żywym towarem i organami ! - Medea wyrecytowałą z szybkością karabinu zachowując jednocześnie spokojną twarz i uważnie obserwując reakcje oficerów.
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 02 października 2015, 20:32

Enkaiden, dystrykt portowy, 215.815.M41

- Rzuć to! Rzuć broń! - wrzasnął jeden z regulatorów wyrywając z kabury na udzie małokalibrowy automat. Drugi poderwał w górę lufę przewieszonej przez ramię śrutowej strzelby mierząc z niej prosto w falujący biust Medei.

Widząc eskalującą sytuację, niektórzy przechodnie rzucili się do ucieczki w najbliższe otwarte drzwi, inni skulili się za biegnącymi w poprzek placyku balustradkami wystawiając ponad ich krawędź głowy.

- Kładźcie się na ziemię! - pierwszy z funkcjonariuszy z godną szacunku szybkością odbezpieczył swój automat i wycelował go w głowę Nathana - Czterdzieści siedem jedenaście do Oka! Uzbrojeni obcoświatowcy na placu Uriela Ventrisa! Potrzebne wsparcie!

- Septimus. Zakaz dekonspiracji. Zachowajcie milczenie do odwołania.
Atmosfera wyraźnie nerwowa!

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 02 października 2015, 22:05

Silvanus posłusznie posłuchał rozkazu prewencyjnych. Miał już się odezwać regulatorską kminą i spróbować w ten sposób skierować uwagę regulatorów na gang handlarzy organami. Jak mawiali w jego rodzinnym kopcu, pies z psem się zawsze dogada...

- Septimus. Zakaz dekonspiracji. Zachowajcie milczenie do odwołania.

Nie odezwał się jednak. Nie mógł sprzeciwić się rozkazowi suwerena, coś takiego było nie do pomyślenia. Postanowił jednak spróbować czegoś innego. Cicho odezwał się przez laryngofon do inkwizytora:

- Silvanus. Przyjąłem. Pozwolenie o negocjowanie z regulatorami...
Jesli przełożony wyda zgodę, to spróbuję zarzucić jakąś typowo regulatorską gadką, zrozumiałą tylko dla psów, przedstawić się dawnym stopniem i zaraportować o gangu handlarzy. Przy odrobinie szczęścia może się uda i znikniemy stąd.

I lepiej żeby nie odtrzelili Medei biustu, bo pozabijam wszystkich!