PBF - Ach, ci przeklęci korsarze!

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 12 sierpnia 2015, 22:23

Około 3 w nocy. Tortuga, burdel Orlanda

Jeszcze kilka miesięcy temu Garro najpewniej by zemdlał albo przynajmniej zasłabł z przerażenia, jednakże doświadczenia wyniesione z przebywania w towarzystwie zatwardziałych łotrów i hulaków coraz bardziej zmieniały charakter niegdyś zahukanego uzdrowiciela. Wymieniona przez oprycha kwota zabrzmiała niebotycznie, ale chociaż lekki niepokój faktycznie Zingarianina prześladował, mężczyzna nie dał tego po sobie poznać.

- Czy ja wyglądam na kogoś, kto sam musi za siebie płacić, łamago?! - sarknął wyciągając się na łóżku i klepiąc po pośladku towarzyszącą mu dziewczynę - Moi przyboczni noszą gotówkę, tedy udaj się do nich po zapłatę. Nim jednak to uczynisz, zechciej z łaski swojej zakrzyknąć do kogoś, coby mi tu przyniesiono dzban wina. Dolicz trunek do rachunku, ale jeśli rozcieńczycie go wodą, każę cię wywiesić za pięty za oknem i wychłostać po gołym zadku!
Jak już mnie mają zakatować, to lepiej się wpierw będzie spić na maksa!

adamwl
Reactions:
Posty: 163
Rejestracja: 21 stycznia 2015, 20:38

Post autor: adamwl » 13 sierpnia 2015, 16:17

Jaka jest odległość pomiędzy Cymeryjczykiem a oprychem, oraz pomiędzy Adothem i mieczami? Jeśli mam szansę dopaść miecze zanim oberwę siekam łotra na plasterki

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 13 sierpnia 2015, 17:10

Ile ? Pojebało cię chyba, 170 to chyba za tydzień z góry, mogę zapłacić 30 i ani luny więcej.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 13 sierpnia 2015, 21:21

Nie wiem jak dalej się potoczy fabuła w burdelu, ale chętnie bym się dowiedział, czy w moim pokoju znajdują się jakieś okna? Dobrze byłoby mieć pod ręką dogodną drogę odwrotu...

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 13 sierpnia 2015, 22:08

Wybaczcie, dzisiaj mam mało czasu, więc dopiszę jedynie szcszegóły. Jeżeli nie zmienicie deklaracji do 21 to akcja potoczy się dalej.

1. Adoth: praktycznie trzymasz swoje miecze. Odległość do alfonsa to jakieś 3 metry, czyli jeden sus dla cymeryjczyka.
2. Garro: Tak, w każdym pokoju są okna, ale zasłonięte takimi drewnianymi klapami... nie wiem, jak to się profesjonalnie nazywa, ale wiecie o co chodzi :) takie na zewnątrz, drewniane drzwiczki jakby zakrywające okna. Tak, spokojnie dasz rade je otworzyć i zeskoczyć bez szkody (w końcu jesteście na parterze, max 3 metry do ziemi), ale jakbyś się rzucił do okna i chciał od razu wyskoczyć, to alfons cię dopadnie. Musisz wcześniej otworzyć te klapy... no i nie wiadomo, jak się kurtyzana zachowa.
Alfons przez chwilę wpatrywał się w Garro, mrużąc oczy. W końcu uśmiechną się od ucha do ucha, skłonił się łaskawie i przyrzekając nowe wino zamknął potulnie drzwi.
Spoiler!
Garro używa zdolności Urok. 2 + 2 na 4dF przeciwko 1 + 1 przeciwnika. Sukces!
***

W pokoju obok drugi z ochroniarzy przybrał pozę gościa, który szykuje się do bitki.

- Nie pyskuj, cwaniaczku! Zaraz skrzyknie się tu dziesięć osób! I nawet taki mięśniak dupa, kiedy ludzi kupa! - rzucił zaczepnie. Nagle ktoś z tyłu klepnął go w ramię i szepnął coś do ucha. Ten uśmiechnął się w odpowiedzi i rzucił udawanym, miłym tonem do Sigurda:

- 170 Złotych lun plus 200 za twojego szefa. Ciesz się, że nie doliczam kolejnych za niewyparzony język!
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Awatar użytkownika
Sigil
Reactions:
Posty: 1972
Rejestracja: 08 stycznia 2015, 20:11
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: Sigil » 14 sierpnia 2015, 14:27

Około 3 w nocy. Tortuga, kantorek kupca Servio

Stygijczyk znieruchomiał, dając jedynie gestem znak Galvatowi, że coś dzieje się na górze. Szybkim spojrzeniem omiótł całe pomieszczenie, szukając kryjówe