Charleston by Night - techniczny

Frater_Terry
Reactions:
Posty: 352
Rejestracja: 13 stycznia 2015, 12:19

Post autor: Frater_Terry » 16 czerwca 2015, 11:14

Jak i ja. Mówię o Thomasie, rzecz jasna i trzech punktach dla niego.

Ale ale ale, myślę, że czas nadszedł by zająć się naszym drużynowym Sith Lordem, Darthem Namtarem ;)

Bardzo podoba mi się prostota tej postaci. Jest chyba najmniej skomplikowana w swej osobowości z całej Koterii. Jego myślenie jest przejrzyste, logiczne i pozbawione emocji, przez co właśnie jest proste. Najlepsze jest to, że w oczach reszty postaci, jest on niezwykle skomplikowanym osobnikiem, któremu nie wiadomo co chodzi po głowie. A piszę najlepsze, bo gracz daje bardzo wyraźne znaki odnośnie swojej postaci i jak się z nią obchodzić. Niemniej, z jakiegoś dziwnego powodu, jest to postać chyba najmniej zrozumiała dla członków Koterii (mam na myśli postaci, nie graczy). Jest jakby wyjęty z zupełnie innej bajki. Jego sposób myślenia i kultura z jakiej się wywodzi sprawiają, że dochodzi do różnych spięć z drużyną. Co czyni Namtara postacią najwdzięczniejszą jeśli chodzi o interakcje społeczne. W tym sensie, że podchodząc do niego mogę być pewien fajnej sceny która z tego wyniknie.

Namtar ma dużo zachowań które dla reszty Koterii są po prostu dziwne, niektóre wręcz barbarzyńskie (np. początkowe akty diablerii w towarzystwie Koterii). Dla samego zaś Łowcy ciężkie jest do zrozumienia dlaczego to właśnie reszta świata jest jakaś dziwna. I dlatego podoba mi się jego irytacja za każdym razem kiedy dzieje się coś dlań niezrozumiałego.

Jest honorowy. I jest dla niego mocno istotne by tego honoru nie splamić. Godne szacunku, ot co. Jedną ze scen z tym związanych jest jedna z moich ulubieńszych, kiedy to Namtar rozeznając z kim ma do czynienia, wypuszcza Łowcę-człowieka, wszak ich cele są jednakowe... Miodzio :)

Arabskie wstawki urealniają jego obce pochodzenie. Fajny zabieg, bo dodaje szczególnego klimatu. Świetny zabieg, bo pozwala bezkarnie wyzywać innych :P (nie żebym miał taką potrzebę, ale Namtar często ma)

Dzięki opisom broni, trafnym analizom (nie zawsze, my naprawdę nic nie ćpaliśmy!) i poważnemu podejściu do sprawy, Namtar sprawia wrażenie profesjonalisty. Uważam to również za udany zabieg, mimo że najczęściej nie wiem wtedy co czytam (np. opisy broni, totalnie nie moja zajawka i mało mi mówią, ale nie to jest istotne, a efekt który jest dzięki temu osiągnięty.

W moim osobistym odczuciu, brakuje mu odrobiny dystansu, jednak wiem, że u fanatyków nie ma miejsca na coś takiego. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że w końcu odkryje jakiś sposób na w miarę normalne relacje z drużyną, chociaż tak naprawdę leży to w interesie całej reszty bardziej niż w jego. Drażni mnie też trochę jego agresywne i zastraszające podejście do drużyny. I ponownie, wiem, że chłopak jest prosty i tak ma i nikt go nie nauczył nigdy, że można inaczej. Miejmy więc nadzieję, że nam się uda ;)

Postać obfituje w pewnego rodzaju "nawyki", chociaż to nie najlepsze słowo by opisać to co mam na myśli. Mówię o jego zwyczajach czyszczenia broni, pogwizdywania i nucenia, pojebanym dość trybie szalonego uśmiechu i tym podobnych. Naprawdę świetna rzecz by postaci nadać "zwyczajności" i realizmu.

No i jeszcze krótki powrót do kwestii poruszonej na początku. Uważam za bardzo istotne i bardzo dobre to, że swoim zachowaniem Namtar daje wskazówki jakim językiem do niego mówić. Szczególnie z tego względu, że jest on z obcej kultury, o której np. ja jako gracz wiem nie więcej niż moja postać. Jest to ważne, bo zapobiega sytuacji w której nie jesteśmy w stanie nic zrobić. A co za tym idzie daje możliwość skutecznego dialogu z tym psycholem ;) (psychol w tym miejscu został użyty jako komplement :D

No dobra, nie wiem na ile jasno udało mi się przekazać co mam na myśli. Jeśli coś jest niejasne, chętnie wytłumaczę. Tyle na razie. Jak coś m,i wpadnie do głowy, będę krzyczał.

Ps. Mój kot właśnie przyniósł sobie wróbelka, morderca... przypadek? :>:D

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 16 czerwca 2015, 13:01

...efekt jest zawsze kiepski (jak np. u Antona w BaM, gdzie postać ta nie tyle wywołuje zgorszenie, co raczej po prostu pożałowanie i rozbawienie, choć może to zamierzony efekt).
Że się tak wtrące. Anton mówi w taki sposób i zachowuje się dokładnie w taki zamierzony przeze mnie sposób i nie miał budzić zgorszenia. A wypowiedzi Nosfera wzoruje na pewnym wykładowcy akademickim (sic!).

Awatar użytkownika
Sigil
Reactions:
Posty: 1972
Rejestracja: 08 stycznia 2015, 20:11
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: Sigil » 16 czerwca 2015, 15:26

Mam nadzieję, że nie wziąłeś tego jakoś do siebie 8art. To był po prostu przykład, oparty na odbiorze jednego z Twoich BNów, nic więcej. Równie dobrze mógłbym wymienić kogoś innego - po prostu Anton mi tu dobrze pasował. Nic osobistego. Zresztą, nie chodzi o to, by pisać tak, aby wszystkim się podobało, lecz tak, by wywoływać różne emocje. A przede wszystkim, by to co stworzymy, zostawało zapamiętane. :)

Tak więc myślę, że to Ci się udało, jeśli o Szeryfa chodzi. :)
Odebrałem Antona raczej jako osobę dość niedojrzałą i budzącą pewną litość z jednej strony, a z drugiej zastanawiałem się, czy nie jest on po prostu chory (koprolalia pojawiają się przy Zespole Tourette'a czy innych chorobach nerwowych). Niemniej nie chcę tu robić off-topu, bo tocena BNa z BaM nijak się ma do dyskusji. Jeśli jednak masz potrzebę możemy o tym porozmawiać w wątku technicznym do BaM.

Niemniej pamiętaj o tym, że jest to tylko moja, osobista recepcja czytelnicza. Co jak sądzę, może być dla Ciebie interesujące, ale nie jest przecież wiążące. Tak więc mam nadzieję, że nie przejmujesz się za bardzo. :)
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 17 czerwca 2015, 19:29

Postać Namtara jest bardzo dopracowana to widać od razu. Jest spójna a opisywane działania i przemyślenia pisane są piękna polszczyzną przez co naprawdę przyjemnie czyta się całość.
Trochę tylko żałuję że Namtar nie wdaje się w dysputy filozoficzne na temat postrzegania świata ale być może postać by na tym straciła swoją drapieżnosc, która w dużej mierze bazuje na dystansie i obcości kulturowej.
Przerażają mnie kropki Namtara. Idzie jak czołg przez kolejnych przeciwników.

Jedna uwaga. Gdzieś zatraciła się nienawiść do Lasombra a przecież obecność Victorii powinna mu przypominać aż nazbyt często o istnieniu tych drugich Lasombra. Podobnie jak Sabat. Domyślam się że prawdopodobieństwo ich obecności w sforze którą tak bardzo chętnie by wypił dodatkowo uzasadnia jego ostrą reakcję.
Ostatnio zmieniony 24 czerwca 2015, 18:11 przez Suriel, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Rooster
Reactions:
Posty: 111
Rejestracja: 11 grudnia 2014, 16:37

Post autor: Rooster » 23 czerwca 2015, 22:07

Jeśli o postać Namtara chodzi, chyba wszyscy zgodzą się z prostym faktem, że jest to jedna z bardziej dopracowanych psychologicznie i kulturowo postaci. Widać ogromny wkład włożony w kreację bohatera, pomimo jego na pozór prostej filozofii "nieżycia". Obcowanie na co dzień z psychopatą jest jak taniec na ostrzu noża, nigdy nie wiadomo co akurat mu strzeli do głowy, choć dla graczy być może jest to do przewidzenia. Jednak nasi bohaterowie mają nie lada wyzwanie i w pewien sposób muszą się uczyć Namtara.

Podoba mi się fakt, iż w głównej mierze jego wypowiedzi i sytuacje, których jest zapalnikiem, nadają przygodzie dramatyzmu i potrafią naprawdę podnieść ciśnienie. Wywołują silne przeżycia i emocje, konfrontując bohaterów i zmuszając do umysłowej gimnastyki. I to jest bardzo cenne, zwłaszcza, że założeniem tego pbfa było przełamywanie tabu i rozgrywka na mocno psychologicznym poziomie.

Na temat języka i wstawek z arabskiego pisano już wcześniej, więc wypada jedynie zgodzić się z przedmówcami. Początkowo przeszkadzała mi za duża ilość obcojęzycznych zwrotów,