Domyślam się, że piszesz o postaciach z bestiariusza. Na niskich POZ one wszystkie robione są jako przeciętne, tzn. każdy rzut zastąpiony jest wartością środkową z jego przedziału. Czasami sięgałem po metodę punktową w celu samodzielnego stworzenia współczynników dla takiego NPC.
Co zaś do samej potyczki z gwardzistami: nawet jeśli gracze pokonają nowicjuszy, to w końcu zabiorą się za nich bardziej doświadczeni strażnicy. Pozostaje też kwestia łamania w ten sposób prawa i zostania poszukiwanym przestępcą. A charakter Katana raczej nie wróży łagodnej kary dla tych, którzy gwałcą ustanowione zasady.
AWANSE
Co do bójek karczemnych jako postać zaawansowana (11 poz. wojownika) bez biegłości w walce wręcz myślę nie podołałbym 2-3 oprychom zahartowanym w rozbijaniu łbów
. Owszem mieczem bym wysiekł pewnie całą karczmę ale na pięści to nie byłbym już taki mocny. Uważam że kryształy np. w porównaniu z adekiem nie robią z postaci tytana. nawet 10 poziomowe postacie da się zaskoczyć i pokonać. Przepakowanie postaci nie polega na tym że jej parametr podniesie się o kilka punktów na poziom, tylko potęgą płynąca z przedmiotów magicznych/stronników które zdobyła podczas wędrówek po orkusie. jeśli stanowi dla was problem siła graczy nie rozdawajcie im przedmiotów na prawo i lewo. 
Ostatnio zmieniony 06 lutego 2009, 13:35 przez saganpl, łącznie zmieniany 1 raz.
a za wojownikami sz?a ?mier? i po?oga...
-
czegoj
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 3844
- Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 11 times
- Kontakt:
Panowie tak się złożyło, iż wczoraj na sesji poruszyłem zarówno kwestie awansów jak i obrony i wyparowań. Dyskusja była dość burzliwa, ale ja wyciągnąłem z niej kilka wniosków - spróbuję je przytoczyć:
1. Nie zmieniać na siłę, czegoś co funkcjonuję - Mówi się o dysproporcji poziomów, ależ z czegoś ona wynika. Przykład:
2. Jeśli coś poprawiać to musi być to naprawdę wyśmienite. Dlaczego? Bo powinno przekonać większość. Bez dwóch zdań taki jest pomysł wasuta, dotyczący postaci dwuprofesyjnych. Olbrzymi problem mieliśmy z postaciami dwuprofesyjnymi, zwyczajnie każdy chciał nimi grać z powodu profitów współczynnikowych, nie mówiąc już o zdolnościach i tak dalej. Teraz ten problem pękł jak bańka mydlana. Już nikt nie będzie chciał się rozdrabniać na dwie profesje, bo szybciej będzie się rozwijał jako jednoprofesyjny. Skoro punkty idą tak samo to nie ma problemu, że szybciej dojdzie do poziomu 4-4 niż ktoś do poziomu 8. Przy pomyśle wasuta może ktoś się zdecyduję na zabójce czarnoksiężnika, ale tylko po to żeby zabójca umiał rzucać ciemność, czy czarny pocisk, ale nie wyda nawet punkta doświadczenia na czarnoksiężnika, bo wtedy będzie tracił jako zabójca. I analogicznie e wielu przypadkach. Będzie rozwijał to w czym chce być dobry a nie tylko po to żeby załapać kolejne współczynniki.
3. Jeśli coś chcesz zmieniać, zwłaszcza bardzo głęboko, to zmieniaj całość. ADek ma kilka światów, dlaczego nie mogą ich mieć kryształy. Chcesz realiów i tego, żeby bohaterowie nie byli na 10 poziomie kozakami, tylko bali się odezwać w karczmie to zafunduj im Ravenlofta w wersji KC. Problem masz z głowy, tylko nie niszczysz tego co ktoś budował, a tworzysz własne na fundamentach od innych.
Na koniec małe usprawiedliwienie - tylko głupiec nie zmienia poglądów. Forum spowodowało u mnie gonitwę myśli i zapragnąłem radykalnych zmian z powodu rutyny. Ale jeśli rutyna pozwala mi się dobrze bawić i wszystkim pozostałym to wybieram ją zamiast zmian na siłę.
1. Nie zmieniać na siłę, czegoś co funkcjonuję - Mówi się o dysproporcji poziomów, ależ z czegoś ona wynika. Przykład:
Tylko, że przez te początkowe lata pilnował warowni i tyle. Potem wziął się za siebie i chciał czegoś więcej. Poszukiwacz przygód to jest czasami jak praca na obczyźnie. Albo się dorobisz, albo wrócisz do tego co miałeś albo zginiesz (nie dosłownie). Praca poszukiwacza przynosi olbrzymie profity, prestiż, nie rzadko majątek, bardzo szybki awans cech (czyli inwestycja w siebie). Nikt nie chce grać strażnikiem warowni, bo za przeproszeniem codziennie jest strażnikiem miejskim i czasem nie starcza do pierwszego. Chce być kimś - herosem. Dlatego gra w heroic fantasy. Ceną za ten awans jest życie. Podam Wam teraz przykład z sesji. Na 10 poziomie to ja się nie przejmuję bijatyką w karczmie. Jak się ochroniarz na mnie w karczmie krzywo spojrzy to go wywalam przez drzwi, jak wróci z kolegami to ich wszystkich wywalam, za drzwi przez okna. Jak wróci z wojskiem to mam problem. Na 15 poziomie jak się na mnie krzywo spojrzy to każę swoim ludziom go wywalić za drzwi, na 20 poziomie to kupuję sobie tę karczmę a jego razem z nią i każę go wychłostać bo się krzywo spojrzał na właściciela. I analogicznie na przygodach na 10 poziomie to zabieramy swoje rumaki, pegazy, gryf i co tam mamy i idziemy zapolować na smoka, na 15 poziomie to zbieramy niewielki oddziałek i idziemy rozwalić licza i jego armię na cmentarzu, bo nęka pobliskie miasto, a na 20 poziomie to już bawimy się w politykę a nie w walkę bo jesteśmy baronami, czy innymi królami i myślimy jak odprawić pretendenta do tronu z jego armią. To tyle tytułem cech i awansów dodam na koniec, że obecnie gram krasnoludem kapłanem-wojownikiem suma poziomów 21 (już dobrze od ponad roku) przy czym mam 107 szybkości i jestem najwolniejszy w grupie (nie licząc druida który rzadko gra). Jednak bez moich czarów to walka trwa może 2-3 rundy. Noszę ze sobą amulet na 500 Pm (nigdy nie miałem więcej) oraz dwa magiczne przedmioty do walki. Nie mam problemu z przepakowaniem współczynnikowym, bo MG daje mi na sesję 170 PD i następny poziom zdobędę za jakieś 5 miesięcy w rzeczywistości (gram prawie co czwartek). Problem nie leży we wspólczynnikach i poziomach tylko w rozsądku graczy i MG.Weźmy takiego np. ludzia Gwardzistę POZ 10. Przez lata pilnował jakiejś warowni. Kiedy zaczynał swoją służbę na POZ 0 jego SZ=100, lecz już na 10 POZ jego SZ=150.
2. Jeśli coś poprawiać to musi być to naprawdę wyśmienite. Dlaczego? Bo powinno przekonać większość. Bez dwóch zdań taki jest pomysł wasuta, dotyczący postaci dwuprofesyjnych. Olbrzymi problem mieliśmy z postaciami dwuprofesyjnymi, zwyczajnie każdy chciał nimi grać z powodu profitów współczynnikowych, nie mówiąc już o zdolnościach i tak dalej. Teraz ten problem pękł jak bańka mydlana. Już nikt nie będzie chciał się rozdrabniać na dwie profesje, bo szybciej będzie się rozwijał jako jednoprofesyjny. Skoro punkty idą tak samo to nie ma problemu, że szybciej dojdzie do poziomu 4-4 niż ktoś do poziomu 8. Przy pomyśle wasuta może ktoś się zdecyduję na zabójce czarnoksiężnika, ale tylko po to żeby zabójca umiał rzucać ciemność, czy czarny pocisk, ale nie wyda nawet punkta doświadczenia na czarnoksiężnika, bo wtedy będzie tracił jako zabójca. I analogicznie e wielu przypadkach. Będzie rozwijał to w czym chce być dobry a nie tylko po to żeby załapać kolejne współczynniki.
3. Jeśli coś chcesz zmieniać, zwłaszcza bardzo głęboko, to zmieniaj całość. ADek ma kilka światów, dlaczego nie mogą ich mieć kryształy. Chcesz realiów i tego, żeby bohaterowie nie byli na 10 poziomie kozakami, tylko bali się odezwać w karczmie to zafunduj im Ravenlofta w wersji KC. Problem masz z głowy, tylko nie niszczysz tego co ktoś budował, a tworzysz własne na fundamentach od innych.
Na koniec małe usprawiedliwienie - tylko głupiec nie zmienia poglądów. Forum spowodowało u mnie gonitwę myśli i zapragnąłem radykalnych zmian z powodu rutyny. Ale jeśli rutyna pozwala mi się dobrze bawić i wszystkim pozostałym to wybieram ją zamiast zmian na siłę.
Racja. Dobrze napisane. Napisałeś chwilę przede mną. Więc już nie będę kasował mego posta. To może forum się pochyli nad taką tabelką.
I tak...
POZ 0 0- 249
POZ 1 250- 749
POZ 2 750- 1499
POZ 3 1500- 2499
POZ 4 2500- 3749
POZ 5 3750- 5249
POZ 6 5250- 6999
POZ 7 7000- 8999
POZ 8 9000- 11249
POZ 9 11250- 13749
POZ 10 13750- 16499
POZ 11 16500- 19499
POZ 12 19500- 22749
POZ 13 22750- 26249
POZ 14 26250- 29999
POZ 15 30000- 33999
POZ 16 34000- 38249
POZ 17 38250- 42749
POZ 18 42750- 47499
POZ 19 47500- 52499
POZ 20 52500- 57249
I tak dalej... Każdy kolejny POZ wymaga odpowiednio więcej wg. Powyższego schematu.
Czyli różnica rośnie o kolejne 250 PD.
By zwiększyć nieco różnice między początkowymi poziomami pozwoliłem sobie zredagować taką oto tabelkę. Spowalnia ona początkowo postacie, lecz przy POZ 20, liczba PD potrzebna do awansu jest niemal taka sama jak w oryginale.Odstępy w PD między pierwszymi POZ należy zwiększyć, bo do 4 POZ leci się jak burza, nierzadko po pierwszym scenariuszu rozegranym, zwłaszcza jak się miało sporo na starcie.
I tak...
POZ 0 0- 249
POZ 1 250- 749
POZ 2 750- 1499
POZ 3 1500- 2499
POZ 4 2500- 3749
POZ 5 3750- 5249
POZ 6 5250- 6999
POZ 7 7000- 8999
POZ 8 9000- 11249
POZ 9 11250- 13749
POZ 10 13750- 16499
POZ 11 16500- 19499
POZ 12 19500- 22749
POZ 13 22750- 26249
POZ 14 26250- 29999
POZ 15 30000- 33999
POZ 16 34000- 38249
POZ 17 38250- 42749
POZ 18 42750- 47499
POZ 19 47500- 52499
POZ 20 52500- 57249
I tak dalej... Każdy kolejny POZ wymaga odpowiednio więcej wg. Powyższego schematu.
Czyli różnica rośnie o kolejne 250 PD.
Ostatnio zmieniony 06 lutego 2009, 16:03 przez emgie, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Mrufon
- Reactions:
- Posty: 2627
- Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 9 times
- Kontakt:
Taki awans brzmi rozsądniej, ale...
Chciałoby się złapać dwie sroki za ogon - awans to sól erpegowej ziemi, jeśli następuje rzadko, lipa. Wolałbym inny modus - częstsze awanse, ale nikłe współczynnikowo. Jakże wspaniale sie po sesji zaznacza na karcie zmiany, mazia gumką i ołówkiem, grzebie i dłubie
Chciałoby się złapać dwie sroki za ogon - awans to sól erpegowej ziemi, jeśli następuje rzadko, lipa. Wolałbym inny modus - częstsze awanse, ale nikłe współczynnikowo. Jakże wspaniale sie po sesji zaznacza na karcie zmiany, mazia gumką i ołówkiem, grzebie i dłubie
-
wasut
- Reactions:
- Posty: 745
- Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
- Lokalizacja: Kraków
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/wasut
- Has thanked: