Reptillioni - fakty i mity

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 08 listopada 2010, 14:04

Ciekawi mnie pewna kwestia: jak mianowicie przedstawiacie w swoich przygodach reptillionów? Po lekturze szczątkowych materiałów na ich temat mam wrażenie, że owe rozumne gady przedstawione zostały nie tylko strasznie płytko, ale i za bardzo poddano je humanizacji - wydają się mieć identyczne jak ludzie pragnienia, emocje i cele w życiu, co sprawia, że w zasadzie są ludźmi o łuskowatej skórze. A przecież idea rozumnego gada, skrajnie odmiennego psychiką od istot ciepłokrwistych (nie tylko ludzi, ale też elfów czy inszych hobbitów) aż się prosi o to, by rysować w przygodach te ewidentne różnice. W jaki sposób gracie postacie reptilliońskie? W jaki sposób odgrywają te role Wasi gracze?

Tutaj taka mała próbka mojego autorstwa, napisana na kolanie, więc może trochę razić kiepskim doborem słownictwa.


Saurhan przekręcił lekko w bok swój płaski łeb, a jego gadzie oczy zniknęły na chwilę za przeźroczystą błonką. Gruba skóra na gardzieli reptilliona nadęła się zauważalnie zdradzając nieznaczne wzburzenie, podobnie jak poruszający się rytmicznie na boki koniuszek ogona.

- Chuć - powiedział reptillion swym sykliwym nieludzkim głosem, który budził ciarki nawet u tych marynarzy, którzy znali go od dłuższego czasu - Jakże to naturalne dla waszego rodzaju. Spójrzcie jak oni zaglądają na te kobiety, jak przebierają na ich widok nogami. Będąc istotami tak dalece niedoskonałymi nie potraficie panować nad swymi żądzami, zbyt łatwo im ulegacie. Chuć zaślepia słabe umysły.

Saurhan przechylił się ponad relingiem spoglądając na drewniane pomosty przystani i zgromadzonych tam wyspiarzy, wśród których uwagę marynarzy najbardziej przyciągały opalone na ciemny brąz zgrabne dziewczęta w kusych strojach rybaczek, odsłaniających ich uda i dekolty.

- Lecz sama żądza to nie wszystko, co jest w was złe - syczał dalej reptillion, przyciągając niespokojną uwagę najbliżej stojących mężczyzn - Najgorszy jest wasz brak odpowiedzialności za siebie wzajemnie. Gzicie się bez opamiętania i z kim popadnie nie patrząc na tego skutki. Czynicie swe samice brzemiennymi nie myśląc o tym, aby się z nimi wiązać, a na dodatek roznosicie choroby. Wasz gatunek mnoży się zbyt szybko i głoduje, tłoczy się w zbyt ciasnych gniazdowiskach.

- Można by pomyśleć, że wy się z powietrza lęgniecie - odważył się mruknąć jeden z marynarzy, dostatecznie głośno, by Saurhan usłyszał jego kąśliwe słowa. Wielki jaszczur przekręcił korpus w bok przesuwając pazurzastymi łapami z chrobotem po drewnie relingu. Przeźroczysta błonka zniknęła pod zewnętrznymi powiekami odsłaniając w całej okazałości wąskie pionowe źrenice o szmaragdowej barwie osadzone w ciemnej żółci oczu. Gardziel gada wypełniła się jeszcze bardziej powietrzem, a barwa skóry przybrała leciutkiej czerwieni wieszcząc nagłą zmianę nastroju stwora. Stojący najbliżej Saurhana ludzie cofnęli się pośpiesznie na boki, uchodząc co sił w nogach przed ogonem, który zaczął dla odmiany bić w deski pokładu.

- Bacz na swe słowa, ludziu - przez wzgląd na przymkniętą przeponę głos reptilliona nabrał jeszcze bardziej sykliwego brzmienia, stał się też mniej zrozumiały, ale nadstawiający bacznie uszu marynarze wciąż pojmowali sens jego słów - Bardzo szybko je wypowiadacie i bez przemyślenia, a potem zwykle za to żałujecie. Wielki Reptillion nie po to dał wam rozum na nasze podobieństwo, byście z niego nie korzystali, tedy myśl, albowiem bez rozumu nie jesteś niczym innym jak tylko wciąż żywym pokarmem.
Ostatnio zmieniony 08 listopada 2010, 18:17 przez Keth, łącznie zmieniany 1 raz.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 08 listopada 2010, 14:30

Niestety jedyny u mnie gracz grający jaszczurką, gra nią dlatego, że ciężko ją zabić.

i to wszystko. to raczej inni gracze traktują reptilliona jak udomowione zwierzę, czasem przeszkadzające - szczególnie w czasie wizyt w burdelach.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

ghasta
Reactions:
Posty: 2356
Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
Has thanked: 3 times
Been thanked: 9 times
Kontakt:

Post autor: ghasta » 08 listopada 2010, 14:44

U mnie było to podobnie jak u Denvera. 1 gracz i jedyna różnica z człekiem to ze ma grubą skórę i większa żywotność.

Przetestował to na pierwszej napotkanej grupie bandytów, których z pieśnią na ustach zaatakował. Poległ rozstrzelany z łuków.

Treant
Reactions:
Posty: 1869
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15

Post autor: Treant » 08 listopada 2010, 14:56

Tak naprawdę psychologia wszystkich grywalnych ras została potraktowana po macoszemu. A to przecież źródełko PD za odgrywanie postaci. Reptillionom dostało się jeszcze dodatkowo, gdyż mają premię do biegłości w pazurach, a nie jest znana ich skuteczność, opóźnienie, itp. No i nie mamy właściwie żadnego wzorca ani z literatury, ani z innych systemów RPG, bo te sympatyczne gady to rasa specyficzna dla KC.
Ostatnio zmieniony 08 listopada 2010, 15:01 przez Treant, łącznie zmieniany 1 raz.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35

avnar
Reactions:
Posty: 1140
Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 20:39
Has thanked: 2 times
Been thanked: 8 times

Post autor: avnar » 08 listopada 2010, 15:18

Z reptillionami jest problem. Nie wiadomo czy są jajorodni czy żyworodni, czy mają matriarchat czy patriarchat, ile rodzi się dzieci, jak są traktowane, co lubią jeść, czy są zimnokrwiści czy ciepłokrwiści. Temat rzeka, pewnie dlatego nikomu nie chciało się za to brać:) Ja ich osobiście nie lubiłem, ze względu na wygląd. :)
Ostatnio zmieniony 08 listopada 2010, 15:19 przez avnar, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 11 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 08 listopada 2010, 15:33

U mnie reptilioni są raczej pogardzani. Traktuje się ich raczej jako półgady, niż półludzi. Dodatkowo to oni przegrali wojnę. Ich duma traktowana jest jako arogancja, co czym bardziej nie przysparza im popularności.

Teraz jeszcze kwestia samego rozwoju reptilionów. Ja podzieliłem ich rozwój na dwie fazy. Najpierw kobieta (z którą mogą się dowolnie mieszać) rodzi im jaja, później tylko mężczyzna może się nimi opiekować, aż do narodzin małych. Założyłem, że kobieta jest tylko inkubatorem, zaś to mężczyzna pilnuje potomstwa do ich wyklucia. Taką miałem koncepcje, ale to tylko własny pomysł zestawiający gadzie cechy z istotami ludzkimi. Prywatny pomysł miałem również na mieszanie rasy orków z reptilionami, ale to już znacznie inna historia.