PBF - Znak Kobry

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 22 lutego 2015, 21:49

Widząc salwujących się ucieczką ludzi w czarnych kombinezonach, Gonzo uspokoił się trochę. Obawiał się tylko, że mysliwce postanowią rozwalić statek paroma rakietami, ale na to już nic nie mogli poradzić. Co prawda Eduardo słyszał kiedyś w absolutnym sekrecie, pod przysięgą, od jednego starego weterana, że F-36 można zestrzelić nawet z Colta w bardzo prosty sposób. Wystarczyło trafić w przewód paliwowy, ale po pierwsze ów weteran był totalnym zjebem ze zrytym mózgiem od chlania, a po drugie Gonzo słuchał go z kumplami dla zlewy i tak do końca, nawet on całkowity techniczny analfabeta nie wierzył w super tajną informację. Ale fakt, że zaliczył headshota i zfragował przed chwilą frajera był prawdą:

- Widzieliście jak go rozjebałem. Powiedzcie Młodemu jak się strzela... Szkoda, że tego nie nagrałem... Puta madre, chłopaki umieram... - fixer po oddaniu iście snajperskiego strzału uznał nagle, że przestrzelone kolano i bohaterski strzał, to dobre powody, żeby zejść z klasą jak na krawędziarza: - Pochowajcie mnie przy mamie... Już po mnie ziomale... Te parówki, to Eric opierdolił... Nie ja...
trzeba trochę przyteatrzyć. To taki moment na filmach, że gada się takie rzeczy np Szeregowiec Ryan itp;)

Trihikilius
Reactions:
Posty: 267
Rejestracja: 15 października 2009, 23:34

Post autor: Trihikilius » 23 lutego 2015, 18:30

Myślałem, że wyposażenie medyka będę miał przy sobie w ubraniu tak jak mniemałem moja ofiara, ale jeżeli paramedycy praktykują chodzenie z torbami na ramieniu to nawet lepiej. Mam plan jak ją wykorzystać. Dobrze więc. Badass wchodzi pewnym krokiem do sali basenowej. Omiata ogromne pomieszczenie zwracając szczególną uwagę na basen oraz miejsca w których niedawno stał on oraz jego towarzysze. Uważam, że to chyba normalne, zarazem instynktowne zachowanie, kogoś, kto był tutaj zaledwie kilka chwil wcześniej. Zakładam z góry, że więzy rodzinne sprawią, iż Młody będzie szukał w pierwszej kolejności wszystkiego co kojarzy mu się z (ukochanym :) ) wujem. Mam nadzieję, że rzuci mu się w oczy jego medyczny przybornik. Gdyby tak było podejdzie do niego udając zachowanie policyjnego technicznego. Szukając śladów zbrodni podejdzie do torby Białasa. Przejrzy ją używając pęsety, którą wyciągnie tylko dla pozoru odgrywanej roli i zapewne znajdzie wydruki. Schowa je potajemnie do tory medyka i udając szukanie dalszych śladów postara się wyjść przez wyłom w ścianie.

Chyba nie muszę Wam dodawać, że to się nie może udać.
Ostatnio zmieniony 23 lutego 2015, 19:48 przez Trihikilius, łącznie zmieniany 1 raz.
Znamy siebie samego na tyle, na ile nas kto? sprawdzi?.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 23 lutego 2015, 21:22

Górna Marina, 3 listopada 2021, 12:30

We wnętrzu pływalni pracowali policyjni technicy oraz paramedycy pakujący do nieprzeźroczystych czarnych worków kolejne nieruchome ciała. Kilku mężczyzn w kurtkach Federalnego Biura Śledczego zbiło się w grupkę opodal basenu, spoglądając na jego dno i dyskutując ze sobą z ożywieniem. Badass nie zwrócił na nich większej uwagi, rozdarty pomiędzy potrzebą zajrzenia do każdego z czarnych worków, a chorobliwą fascynacją widokiem pokiereszowanej tylnej ściany pływalni oferującej przez wielkie dziury piękny widok na brudne wody zatoki.

Tofi nie miał pojęcia, co właściwie stało się w budynku pływalni, ale strach przeistoczył jego żołądek w kulę lodu i skręcał boleśnie trzewia. Wszędzie wokół widział pozostałości po wyjątkowo krwawej jatce, chociaż za nic w świecie nie potrafił sobie przypomnieć czegokolwiek związanego z tak dramatycznymi wydarzeniami.

Ta pierdolona syntokoka wyłączyła mi chyba ten pierdolony mózg!

Starając się nie zwracać na siebie żadnej uwagi młodzieniec ruszył szybkim krokiem w stronę basenu, z rosnącą ekscytacją odnotowując w pamięci, że żadne z dostrzeżonych wokół ciał nie należało do któregoś z jego nowo poznanych przyjaciół czy wuja.

Leżąca przy basenie znajoma torba podniosła Badassowi włoski na karku swym widokiem, ale stojący tuż obok niej mężczyzna w kurtce opatrzonej literami FBI sprawił, że czarnoskóry młodzieniec nie zdołał znaleźć w sobie dość odwagi, by torbę podnieść.

Był to ten sam szorstki pogromca kryminalistów, który chwilę wcześniej przesłuchiwał Tofiego w brutalny sposób będący oczywistą drwiną z jego praw obywatelskich, a potem kazał młodego wywieźć na komisariat.

Agent FBI stał do Badassa tyłem rozmawiając z innymi policjantami i spoglądając jednocześnie na ekran dużego tabletu.
Tofi, rzucasz na szalę całe swe szczęście i chuchasz na moje kostki, a potem idziesz po torbę wujka? :P

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 23 lutego 2015, 21:35

Zatoka Coronado, 3 listopada 2021, 12:30

Olbrzymia masa załadowanego do pełna kontenerowca nie pozostawiała Jamesowi żadnych złudzeń: płynący pod japońską banderą kolos uderzając w żelbetonową podporę mostu mógł przy odpowiedniej prędkości doprowadzić do krytycznych uszkodzeń konstrukcji.

Statek wciąż przyśpieszał rozcinając dziobem taflę pełnej zanieczyszczeń wody, pławiąc się w blasku reflektorów aerodyn i sunąc na trzecie od strony południowego brzegu przęsło mostu. Wytrzeszczający oczy Vega dostrzegł wysoko w górze nitkę składu maglevu, pędzącą po zawieszonych pod jezdnią szynach w kierunku centrum Night City. Błyskawiczny rozwój wydarzeń sprawił, że zaskoczeni operatorzy miejskiej komunikacji nie zdążyli jeszcze zablokować ruchu na moście.

Vega poczuł jak jego skóra cierpnie na samą myśl o tym, co miało się wydarzyć za najdalej pięć minut. A kiedy dziób kontenerowca zetknie się z olbrzymią konstrukcją mostu, stojący na tym samym dziobie ludzie...

- Musimy stąd spierdalać! - wrzasnął na całe gardło solo, zapominając całkowicie o swej codziennej powściągliwości - Zaraz się rozwalimy o most!

Spanikowane spojrzenie Jamesa zatrzymało się na bladej jak ściana twarzy Franka Suttona. Skamieniały z wrażenia dziennikarz nie patrzył bynajmniej na most, jego wzrok skupił się na czymś w głębi zatoki.

Tknięty jakimś złym przeczuciem, solo obejrzał się ponad ramieniem i krew ścięła mu się znienacka w żyłach.

Lecąc nisko nad powierzchnią wody, w stronę kontenerowca mknęły trzy drapieżne szare kształty, niczym spadający z przestworzy zabójcy ciągnący za sobą warkocze ognia tryskające z dysz dopalaczy.
Dla jasności, to nie są bynajmniej jakieś wysłużone podniebne taksówki AV-2! ;)

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 23 lutego 2015, 21:42