niewątpliwie...
Bialas nie stawial oporu ale z rozdziawiona gębą szedł gdzie go prowadzono. Po policzku ciekla mu lza Zaraz skończymy jak oni, stukna nas, to pewne, ale najpierwwypytaja. Żyjemy tak dlugo jak dlugo nie będą mieli pewności gdzie wyszly informacje z walizki. Boże! Oni będą nas torturowac!PBF - Znak Kobry
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Górna Marina, 3 listopada 2021, 12:18
Oglądający się ponad ramieniem James wstrzymał bezwiednie oddech, wciąż porażony świadomością tego, co właśnie zobaczył. Członkowie tajemniczego oddziału zlikwidowali bez cienia wahania ośmiu przypadkowych świadków operacji, demonstrując profesjonalną bezwzględność niepodobną do niczego, z czym uliczny solo się do tej pory zetknął.
Pozostawiając ciała tam, gdzie upadły, niektórzy składający się na kilkunastoosobową grupę ludzie w czarnych pancerzach zaczęli się wycofywać w stronę wybitego pakietami C-4 wyjścia, ale kilku z nich doskoczyło do krawędzi basenu spoglądając w dół na sierżanta Johnsona.
Wleczony ku pokiereszowanej ścianie Vega nie mógł ze swego miejsca dostrzec nurka ani nawet kawałka wodnej toni, ale z mowy ciał stojących przy basenie napastników wyczytał ich wątpliwości.
Wątpliwości, które trwały zaledwie kilka sekund i które zniknęły pod wpływem oczywistej presji czynnika czasu.
Odpowiednio poinstruowani przez komunikatory, stojący wokół basenu mężczyźni sięgnęli niemal równocześnie ku uprzężom swych kamizelek zrywając z nich niewielkie okrągłe przedmioty i wrzucając je do wody.
Natychmiast też rzucili się w stronę odciąganych na zewnątrz pływalni więźniów, chcąc czym prędzej oddalić się od basenu.
Połączona eksplozja kilku granatów dosłownie wyrzuciła zawartość zbiornika w powietrze, mieszając ze sobą mętną wodę, rozłupane wybuchem kafelki i inne niezidentyfikowane szczątki.
Oglądający się ponad ramieniem James wstrzymał bezwiednie oddech, wciąż porażony świadomością tego, co właśnie zobaczył. Członkowie tajemniczego oddziału zlikwidowali bez cienia wahania ośmiu przypadkowych świadków operacji, demonstrując profesjonalną bezwzględność niepodobną do niczego, z czym uliczny solo się do tej pory zetknął.
Pozostawiając ciała tam, gdzie upadły, niektórzy składający się na kilkunastoosobową grupę ludzie w czarnych pancerzach zaczęli się wycofywać w stronę wybitego pakietami C-4 wyjścia, ale kilku z nich doskoczyło do krawędzi basenu spoglądając w dół na sierżanta Johnsona.
Wleczony ku pokiereszowanej ścianie Vega nie mógł ze swego miejsca dostrzec nurka ani nawet kawałka wodnej toni, ale z mowy ciał stojących przy basenie napastników wyczytał ich wątpliwości.
Wątpliwości, które trwały zaledwie kilka sekund i które zniknęły pod wpływem oczywistej presji czynnika czasu.
Odpowiednio poinstruowani przez komunikatory, stojący wokół basenu mężczyźni sięgnęli niemal równocześnie ku uprzężom swych kamizelek zrywając z nich niewielkie okrągłe przedmioty i wrzucając je do wody.
Natychmiast też rzucili się w stronę odciąganych na zewnątrz pływalni więźniów, chcąc czym prędzej oddalić się od basenu.
Połączona eksplozja kilku granatów dosłownie wyrzuciła zawartość zbiornika w powietrze, mieszając ze sobą mętną wodę, rozłupane wybuchem kafelki i inne niezidentyfikowane szczątki.
Zaraz znajdziecie się na zewnątrz pływalni!
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Eric został w pływalni razem z trupami, najwyraźniej jego stan jest terminalny (wiele zależy tu od Czaka) - na szczęście nikt nie strzelił mu w głowę. Co do Badassa, nie macie pojęcia, co się z nim stało, nikt go nie widział od chwili, w której siostrzeniec Clarensas wyszedł do holu budynku.
Na tyły pływalni są prowadzeni James, Clarens i Eduardo, w otoczeniu dwunastu ludzi w czarnych pancerzach z emblematem Kobry. Srebrzysty neseser został zabrany przez dowódcę grupy, reszta Waszych rzeczy została porzucona w pływalni, również broń!
Na tyły pływalni są prowadzeni James, Clarens i Eduardo, w otoczeniu dwunastu ludzi w czarnych pancerzach z emblematem Kobry. Srebrzysty neseser został zabrany przez dowódcę grupy, reszta Waszych rzeczy została porzucona w pływalni, również broń!
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Górna Marina, 3 listopada 2021, 12:19
Przeciągnięci przez dziury w ścianach więźniowie znaleźli się na nabrzeżu portowej dzielnicy, w cieniu rzucanym przez przęsła wielkiego mostu. Dwie posadzone na wilgotnym betonie aerodyny mieliły powietrze łopatkami swych rotorów, w jednej chwili zwiększając ich obroty. Popychani kolbami i lufami broni, czterej coraz bardziej przerażeni więźniowie zostali zmuszeni do wskoczenia na pokład większej z nich, zakamuflowanej pod emblematami maszyny transportowej Trauma Teamu. Druga aerodyna, nieco mniejsza i zwrotniejsza, pomalowana była w barwy jednej z niezliczonych firm kurierskich Night City.
Napastnicy zajęli miejsca w obu maszynach w przeciągu kilkunastu sekund, zatrzaskując przesuwane drzwi i siadając w rzędach wmontowanych w ściany lotniczych foteli. Więźniowie przez cały ten czas trzymani byli pod lufami Asr-5C, trzymanych w pewnym uścisku rękawic prześladowców.
Transportowa avka udająca pojazd Trauma Teamu wyposażona była w przyciemnione szyby, dzięki którym więźniowie mogli obserwować wszystko, co działo się na zewnątrz. W odpowiedzi na oczywiste polecenie piloci maszyny zwiększyli jeszcze bardziej obroty turbin podrywając aerodynę w powietrze.
Czując wciskające go w fotel przeciążenie, Clarens stęknął głucho próbując z całych sił zapanować nad falą skrajnej paniki.
Przeciągnięci przez dziury w ścianach więźniowie znaleźli się na nabrzeżu portowej dzielnicy, w cieniu rzucanym przez przęsła wielkiego mostu. Dwie posadzone na wilgotnym betonie aerodyny mieliły powietrze łopatkami swych rotorów, w jednej chwili zwiększając ich obroty. Popychani kolbami i lufami broni, czterej coraz bardziej przerażeni więźniowie zostali zmuszeni do wskoczenia na pokład większej z nich, zakamuflowanej pod emblematami maszyny transportowej Trauma Teamu. Druga aerodyna, nieco mniejsza i zwrotniejsza, pomalowana była w barwy jednej z niezliczonych firm kurierskich Night City.
Napastnicy zajęli miejsca w obu maszynach w przeciągu kilkunastu sekund, zatrzaskując przesuwane drzwi i siadając w rzędach wmontowanych w ściany lotniczych foteli. Więźniowie przez cały ten czas trzymani byli pod lufami Asr-5C, trzymanych w pewnym uścisku rękawic prześladowców.
Transportowa avka udająca pojazd Trauma Teamu wyposażona była w przyciemnione szyby, dzięki którym więźniowie mogli obserwować wszystko, co działo się na zewnątrz. W odpowiedzi na oczywiste polecenie piloci maszyny zwiększyli jeszcze bardziej obroty turbin podrywając aerodynę w powietrze.
Czując wciskające go w fotel przeciążenie, Clarens stęknął głucho próbując z całych sił zapanować nad falą skrajnej paniki.
Startujecie, cały czas pod lufami napastników!