PBF - Znak Kobry

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 06 lutego 2015, 20:34

Górna Marina, 3 listopada 2021, 12:15

Napędzany rosnącą desperacją, Clarens przestał w pewnej chwili oglądać się na napastników i runął na kolana obok nieruchomego Erica próbując ocenić stan zdrowia swego przyjaciela. Gonzo zamknął na ułamek chwili oczy spodziewając się, że zdenerwowani do granic możliwości członkowie Wodnych Szczurów nie wytrzymają napięcia i wywalą w tęgie cielsko Białasa swe magazynki.

- Tylko kurwa nic nie kombinuj! - krzyknął ten uliczny gangster, który wcześniej wrzasnął na fiksera - Joe, miej na niego oko!

Człowiek uzbrojony w kałasznikowa mruknął coś pod nosem i stanął opodal klęczącego na betonie Clarensa mierząc mu w plecy.

- Słuchajcie, jestem z telewizji - wtrącił Frank Sutton koncentrując na sobie uwagę większości przybyszów - Pracuję dla NT54. Znam Molly, to ona nakręciła ten reportaż lata temu o sierżancie. Pomagałem jej wtedy przy montażu.

- Nie pamiętam, żebym cię tu wtedy widział - wycedził przez zęby booster z Ingramem - Was też nie pamiętam.

- Sierściuch, co się kurwa dzieje z Wodniakiem?! - jeden ze Szczurów zaglądających do pieniącego się basenu nie wytrzymał i zaklął siarczyście - Czy on umiera?!

- Czy ja wyglądam na lekarza, do kurwy nędzy? - sarknął gangster z Ingramem - Gadajcie, coście mu zrobili, bo przysięgam na matkę, że was kurwa odstrzelę!
Na razie nie strzelają, można chyba kontynuować rozmowę. Clarens bada w tym czasie Erica - jest puls, jest oddech, ale całkowity brak kontaktu.

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 06 lutego 2015, 21:23

- Gdzie ta pierdolna strzykawka! Hej! tera wywalę wszystko z torby, zrobię tak że w każdym momencie będziesz mógł mi wsadzić serię w plecy. - wysypuje rzeczy, łapię za strzykawkę i wale witaminki. - Jest w szoku lub comie, nie bardzo mu mogę pomóc... Ale to go przynajmniej podtrzyma żeby nie zszedł.

Realizuję plan z wysypywaniem rzeczy na wyydruk, daję młodemu witaminki. Poprosze o test diagnozy co mu jest i jak pomóc. Szok po spięciu to dosyć popularna przypadłość w tym mieście w XXI wieku.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 06 lutego 2015, 22:01

Górna Marina, 3 listopada 2021, 12:15

Eric znajdował się w stanie głębokiej komy, bo mimo wstrzykniętych mu elektrolitów nadal nie przejawiał chęci do odzyskania świadomości. Clarensa najbardziej martwił nieustający krwotok z nosa i uszu mężczyzny, mogący sugerować jakieś poważne obrażenia wewnątrz czaszki, być może nawet uraz mózgu. Wysypawszy swe instrumenty na betonową posadzkę medyk zgarnął je po chwili z powrotem do torby, niejako przypadkiem zgarniając też spod nóg dwie wydrukowane przed dramatycznym obrotem spraw kartki raportu.

- Już się uspokaja! - krzyknął Szczur, który chwilę wcześniej niepokoił się o stan zdrowia sierżanta Johnsona - Sierściuch, już chyba wszystko z nim w porządku!

Gonzales nie pozwolił sobie nawet na chwilę dekoncentracji, nie zerknął do wnętrza brudnego basenu świdrując w zamian wzrokiem człowieka sprawiającego przywódcę bandy.

- Ten gościu obok mnie jest dziennikarzem z NT54 i łatwo możecie to sprawdzić - oznajmił fikser modląc się jednocześnie w duchu o to, by żaden z boosterów nie odkrył, że Sutton był w istocie stażystą w sekcji meteo, który tylko przez przypadek trafił na strzelaninę w Nortside.

- To się jeszcze zobaczy - rzucił w odpowiedzi człowiek z Ingramem - Najpierw wyciągniecie swoje pukawki, te pochowane też. Położycie je grzecznie pod nogi, a potem się cofniecie. A ty grubasie nic nie kombinuj albo ci Joe przestrzeli łeb!

- Niepotrzebnie się tak wkurzacie - powiedział Frank trzymając przed sobą puste dłonie - Zaraz wam-

Ogłuszający huk wypełnił mroczną przestrzeń pływalni przerywając Suttonowi w połowie zdania. Kompletnie zdezorientowany Gonzo odniósł w mgnieniu oka wrażenie, że eksplodowała cała tylna ściana sali, ale nie zdążył odwrócić w tamtą stronę głowy ciśnięty w powietrze niewiarygodnie silną falą uderzeniową.
Prawdopodobnie wybuchła drukarka... albo sprzęg neuralny Erica...

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 06 lutego 2015, 22:05

To już napewno nasz zadrutowany na amen przyjaciel :o

Albo koledzy Franka z redakcji w pogoni za newsem dnia :o

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 06 lutego 2015, 22:34

- Kogo on nazwał grubasem? - Clarens obracał się właśnie w stronę Gonza z pytaniem, kiedy nagle huk wybuchu rzucił nim na podłogę.

Myśli szybko przemknęły mu przez głowę. Gonza granat był prawdziwy!! Miał go rzucić ale zapomniał o nim i cały czas trzymał go w dłoni. Biedna ręka, biedny Gonzo!
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: