Czy to faktycznie prawda, że kobiety lubujące się w RPG preferują właśnie wampiryczne klimaty traktując z pobłażliwością inne settingi czy też wyciągnąłem zbyt daleko idące wnioski bazując na doświadczeniach z garstką naszych portalowych koleżanek?
I od razu inne pytanie - czy jeśli rozkręcimy na forum masowo klimatyczne i ociekające krwią sesje W:M, czy przybędzie nam grających w PBF pań?
P.S. Nawiązując do wątku kobiet i wampira, przypomniałem sobie niedawno scenkę, która jest zarazem moim najgłębszym jak dotąd kontaktem z WoD: naście lat temu na jakimś konwencie miałem okazję zszokować się widokiem młodej dziewczyny prowadzanej na łańcuchu i obroży po korytarzu przez nieco od niej starszą dziewczynę oznajmiającą wszem i wobec, że biedaczka na smyczy została przez nią zdominowana. Byłem wtedy erpegpwym żuczkiem i wielkim fanem figurkowych bitewniaków, więc przerażony tym spotkaniem umknąłem czym prędzej w bezpieczne ściany sali bitewniakowych potyczek obiecując sobie solennie, że będę się trzymał z dala od tych szalonych noszących się na czarno wampirzyc!