PBF - Ścigając samego siebie

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 04 lutego 2015, 22:19

Nipton, główna ulica

Obaj mężczyźni podeszli szybkim krokiem do zaparkowanego pośrodku ulicy pojazdu, taksując obcego przybysza badawczymi spojrzeniami. Człowiek we flanelowej koszuli sprawiał wrażenie myśliwego albo zwyczajnego włóczęgi. Miał przy sobie staroświecki rewolwer i strzelbę, ale trzymał dłonie z dala od broni świadomy tego, że jakikolwiek potencjalnie niebezpieczny ruch w obecności kilku żołnierzy RNK mógłby się dla niego skończyć w tragiczny sposób.

- Mnie nic do tego, chciałem tylko ostrzec - oznajmił spluwając pod nogi żutą cały czas prymką - Zrobicie z tym, co będziecie chcieli.

- Z czym? - zapytał pośpiesznie chudzielec, który wyrósł u boku człowieka w kapeluszu.

- Twierdzi, że na wschód od Nipton Legion pozostawił mały obóz, najpewniej dla tylnej straży wycofującej się w stronę rzeki - powiedział sceptycznym tonem sierżant.

- Przyszedłem wam o tym powiedzieć, bo tamci mają w obozie kilku więźniów - wtrącił człowiek w kapeluszu - Jednego powiesili na krzyżu, a potem go rozpruli nożami na pokaz, a resztę powiązali i trzymają pod lufami. Podkradłem się dość blisko, żeby wszystko obejrzeć. To są naprawdę popaprane skurwysyny, zresztą w Nipton też to widać na każdym kroku.

- Powinniśmy się trzymać naszego zadania - odparł sierżant, spozierający ostrzegawczo w kierunku Johna i Barta - Sprawdziliście wszystko, co chcieliście?

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 04 lutego 2015, 22:28

Sierżancie to może być ważne.
Możesz opisać tych więźniów jakich ma Legion? Któryś się jakoś wyróżnia? Jeśli tak to czym ?

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 04 lutego 2015, 22:35

- Pojebani skurwysyny. Kurwa trzeba ich wystrzelać do ostatniego. - Oburzył się chudzielec: - te, właśnie, jak ci jeńcy wyglądali?

- A tak z drugiej strony sierżancie. Będzoemy potrzebować małej pomocy. Podjedźmy... O tam... Zaraz wszystko wyjaśnie.

_stone_
Reactions:
Posty: 100
Rejestracja: 16 września 2013, 10:34

Post autor: _stone_ » 06 lutego 2015, 08:20

Jim również przyłączy się do wypadu. Choć jeszcze o tym nie wie, narazie wyrusza poszukać Sue.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 06 lutego 2015, 20:08

Nipton, główna ulica

Mężczyzna we flanelowej koszuli wzruszył ramionami., strzyknął ponownie prymką pod nogi. Obserwujący go z ukrywaną podejrzliwością John próbował zgadnąć, czy obcy przypadkiem nie jest szpiegiem Legionu mającym wciągnąć republikańskich żołnierzy w zasadzkę ludzi Cezara, ale spalona na ciemny brąz pomarszczona twarz człowieka i osadzone w niej wyblakłe oczy przydawały mężczyźnie wyglądu rodowitego mieszkańca Nevady, a nie przybysza zza wschodniego brzegu Kolorado.

- Mnie tam wszyscy wyglądali na biednych skurwysynów - rzucił myśliwy, opierając się barkiem o bok półciężarówki i odkręcając kurek swej manierki - To chyba Kajdaniarze, bo niektórzy mieli na sobie te więzienne łachy. Widziałem takie na skazańcach tyrających w kamieniołomach w Sloan.

- I wszyscy byli na chodzie? - wypytywał nadal Simpson - Żadnemu nic nie dolegało?

- Temu na krzyżu na pewno - prychnął człowiek w kapeluszu - Flaki mu wypadły z brzucha, tak go porżnęli. Reszcie się nie przyglądałem za bardzo, ale wszyscy chyba dostali porządne manto.

- Jak to daleko stąd? - spytał rzeczowo Flanagan, spoglądający znacząco na sierżanta RNK.

- Będą ze trzy mile, w tamtą stronę - myśliwy pokazał ręką w stronę południowego wschodu, po czym przystawił do ust swą manierkę pijąc małymi łyczkami.

- Nadal uważam, że to nie nasza sprawa - powtórzył ostrzyżony na irokeza sierżant, odpłacając się Johnowi nieprzyjaznym spojrzeniem - Mieliśmy sprawdzić Nipton i wrócić do bazy. Skończyliście swoje poszukiwania?
Sierżant chce wracać na Przyczółek, nie pali się do konfrontacji z Legionem. Po jakie chcecie sięgnąć argumenty, jeśli zamierzacie go przekonać? Czy też może wybierzecie się na wschód sami? Inne plany, deklaracje, komentarze?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 06 lutego 2015, 20:48

Primm, kasyno

Narada z udziałem porucznika Hayesa i miejscowych decydentów trwała ponad pół godziny, obfitując w liczne spory i dyskusje związane z doborem najlepszych dróg podejścia do więziennego kompleksu. Doszedłszy