Mam nadzieję, że to tyko Młody ma złego tripa...
PBF - Znak Kobry
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Górna Marina, 3 listopada 2021, 12:12
Czerwone napisy wyświetlane w zawrotnym tempie na szkłach cyberoczu sierżanta Johnsona zaczęły przesuwać się jeszcze szybciej, dosłownie zlewając się w nieczytelny blask. Człekoształtny nurek zaczął drgać leciutko rozchlapując pierwsze krople wody, ale nie przejawił najmniejszej chęci zerwania połączenia z neseserem.
Albo z jakiegoś powodu nie mógł tego zrobić.
Eric Temperstone puścił w końcu przytrzymywany przez siebie terminal, przyklęknął na jedno kolano próbując pojąć, czego właściwie był świadkiem. Sierżant Johnson wydał z siebie kilka niskich dźwięków, przywodzących na myśl odgłosy rannego delfina.
- Chyba coś się chrzani! - rzucił niepewnym tonem technik, nie odrywając wzroku od pokrytego czarnym pancerzem nurka - Co on gada? Ktoś go rozumie?
- Ja nie - wyrzucił z siebie wyjątkowo zdenerwowany Frank, kucający na krawędzi basenu z grymasem bezsilności na twarzy - Sierżancie, co się dzieje?
Nad pomarszczoną taflą wody poniosły się następne kompletnie niezrozumiałe dźwięki generowane przez uszkodzony aparat mowy nurka. Coraz bardziej zdesperowany Temperstone rozejrzał się wokół siebie i znieruchomiał dostrzegając stojącą w półmroku pływalni przenośną laserową drukarkę, ustawioną na zaopatrzonym w gumowe kółka stoliku.
Widok całkiem nowego urządzenia zupełnie nie pasował do zaniedbanego wnętrza sali, toteż Eric nie zdołał powstrzymać pomruku zdumienia.
Czerwone napisy wyświetlane w zawrotnym tempie na szkłach cyberoczu sierżanta Johnsona zaczęły przesuwać się jeszcze szybciej, dosłownie zlewając się w nieczytelny blask. Człekoształtny nurek zaczął drgać leciutko rozchlapując pierwsze krople wody, ale nie przejawił najmniejszej chęci zerwania połączenia z neseserem.
Albo z jakiegoś powodu nie mógł tego zrobić.
Eric Temperstone puścił w końcu przytrzymywany przez siebie terminal, przyklęknął na jedno kolano próbując pojąć, czego właściwie był świadkiem. Sierżant Johnson wydał z siebie kilka niskich dźwięków, przywodzących na myśl odgłosy rannego delfina.
- Chyba coś się chrzani! - rzucił niepewnym tonem technik, nie odrywając wzroku od pokrytego czarnym pancerzem nurka - Co on gada? Ktoś go rozumie?
- Ja nie - wyrzucił z siebie wyjątkowo zdenerwowany Frank, kucający na krawędzi basenu z grymasem bezsilności na twarzy - Sierżancie, co się dzieje?
Nad pomarszczoną taflą wody poniosły się następne kompletnie niezrozumiałe dźwięki generowane przez uszkodzony aparat mowy nurka. Coraz bardziej zdesperowany Temperstone rozejrzał się wokół siebie i znieruchomiał dostrzegając stojącą w półmroku pływalni przenośną laserową drukarkę, ustawioną na zaopatrzonym w gumowe kółka stoliku.
Widok całkiem nowego urządzenia zupełnie nie pasował do zaniedbanego wnętrza sali, toteż Eric nie zdołał powstrzymać pomruku zdumienia.
Co może tu robić najwyraźniej sprawna laserowa drukarka?
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Górna Marina, 3 listopada 2021, 12:13
Wiedziony dziwnym impulsem Eric doskoczył do tajemniczej drukarki i sapnął cicho dostrzegając palącą się na jej obudowie zieloną diodę. Zasilane akumulatorem urządzenie znajdowało się w trybie czuwania i chociaż pozbawione było jakiegokolwiek kabla, Temper domyślił się natychmiast, że posiadało wbudowany przekaźnik sieci Wi-Fi.
- Jesteś sprzęgnięty z drukarką, żołnierzu?! - krzyknął Temper oglądając się w stronę basenu - Bezprzewodowo?!
Połączony z neseserem nurek nie mógł poruszyć swą nienaturalnie wydłużoną głową, ale strzelił w powierzchnię wody utworzonym z przekształconych stóp płetwiastym ogonem. Odgłos tego uderzenia rozszedł się po pływalni ostrym niczym wystrzał trzaskiem.
Utwierdzony w swoich podejrzeniach Eric pochylił się nad drukarką i zaklął w odrażający sposób dostrzegając na jej przygaszonym wyświetlaczu komunikat o błędzie w buforze pamięci.
Drukarka pozbawiona była panelu z przyciskami umożliwiającymi reset urządzenia. Coraz bardziej zdesperowany Temper zasyczał przez zęby dostrzegając wyciąganą z obudowy wtyczkę sprzęgu technicznego, pozwalającą na podpięcie się do sprzętu ludziom wyposażonym w cybernetyczne moduły diagnostyczne.
Wiedziony dziwnym impulsem Eric doskoczył do tajemniczej drukarki i sapnął cicho dostrzegając palącą się na jej obudowie zieloną diodę. Zasilane akumulatorem urządzenie znajdowało się w trybie czuwania i chociaż pozbawione było jakiegokolwiek kabla, Temper domyślił się natychmiast, że posiadało wbudowany przekaźnik sieci Wi-Fi.
- Jesteś sprzęgnięty z drukarką, żołnierzu?! - krzyknął Temper oglądając się w stronę basenu - Bezprzewodowo?!
Połączony z neseserem nurek nie mógł poruszyć swą nienaturalnie wydłużoną głową, ale strzelił w powierzchnię wody utworzonym z przekształconych stóp płetwiastym ogonem. Odgłos tego uderzenia rozszedł się po pływalni ostrym niczym wystrzał trzaskiem.
Utwierdzony w swoich podejrzeniach Eric pochylił się nad drukarką i zaklął w odrażający sposób dostrzegając na jej przygaszonym wyświetlaczu komunikat o błędzie w buforze pamięci.
Drukarka pozbawiona była panelu z przyciskami umożliwiającymi reset urządzenia. Coraz bardziej zdesperowany Temper zasyczał przez zęby dostrzegając wyciąganą z obudowy wtyczkę sprzęgu technicznego, pozwalającą na podpięcie się do sprzętu ludziom wyposażonym w cybernetyczne moduły diagnostyczne.
Tak się składa, że Eric posiada sprzęg techniczny... tylko, że Czak chyba przestał z nami grać, a przecież nie wypada, żeby MG wpadał sam na wszystkie genialne pomysły. Więc co robimy? 
-
Suriel
- Reactions:
- Posty: 3733
- Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
- Lokalizacja: Wawa
- Has thanked: 87 times
- Been thanked: 150 times
Albo podłaczamy Erica albo Toffi tłumaczy nam ze słuchu co mówi sierżant... Nic lepszego mi do głowy nie przychodzi. Może podpiąc albo lapciaka albo jaką komórę ale danych pewnie od ciula będzie...
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein