Stawiam 10PD, że to delfin albo orka.
PBF - Znak Kobry
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Górna Marina, 3 listopada 2021, 12:07
W mętnych wodach starego basenu unosił się ciemny kształt, którego prawdziwej natury nikt w pierwszej chwili nie potrafił odgadnąć. Dopiero po kilku sekundach uporczywego wpatrywania się w dziwacznego pływaka stojący na krawędzi pływalni ludzie uświadomili sobie, że widzą jakąś niewyobrażalną fuzję organicznego ciała i metalu przypominającą z grubsza krzyżówkę foki i delfina. Czarne kompozytowe pokrycie tworzyło na korpusie pływaka pasy metalizowanych łusek, nachodzących na siebie i tworzących elastyczny zewnętrzny pancerz, z którego wystawały chirurgicznie zmodyfikowane kończyny, człekokształtne, ale zaopatrzone w nienaturalnie długie i połączone grubą błoną pławną palce.
Głowa pływaka sprawiała wrażenie silnie zniekształconej, wydłużonej za pomocą przebudowanego szkieletu kostnego i pokrytą metalizowaną powłoką ochronną. Przesłonięte warstwą przyciemnionego pancernego szkła oczy pozbawione były śladu rozumnego życia, dopóki w ich głębi nie zapaliły się przygaszone iskierki czerwonych sensorów optycznych.
Pływak poruszył zrośniętymi ze sobą nogami, plusnął donośnie syntetycznymi płetwami obracając się w wodzie głową w stronę gości.
- To sierżant Johnson, były żołnierz piechoty morskiej USA - oznajmił Sutton, przemawiając głosem, w którym jego towarzysze z pewnym zdumieniem odkryli nutkę nieudawanego współczucia - Sierżant przeszedł do cywila po ostatniej wojnie na Morzu Południowochińskim, ale nie było mu dane odnaleźć się w obecnym świecie.
Uszkodzony syntetyzator dźwięków wbudowany w głowę cyborga wydał serię kompletnie niezrozumiałych trzasków i pisków.
- Ja też się cieszę, że cię widzę - Frank przykucnął na betonie spoglądając w cybernetyczne oczy nurka.
W mętnych wodach starego basenu unosił się ciemny kształt, którego prawdziwej natury nikt w pierwszej chwili nie potrafił odgadnąć. Dopiero po kilku sekundach uporczywego wpatrywania się w dziwacznego pływaka stojący na krawędzi pływalni ludzie uświadomili sobie, że widzą jakąś niewyobrażalną fuzję organicznego ciała i metalu przypominającą z grubsza krzyżówkę foki i delfina. Czarne kompozytowe pokrycie tworzyło na korpusie pływaka pasy metalizowanych łusek, nachodzących na siebie i tworzących elastyczny zewnętrzny pancerz, z którego wystawały chirurgicznie zmodyfikowane kończyny, człekokształtne, ale zaopatrzone w nienaturalnie długie i połączone grubą błoną pławną palce.
Głowa pływaka sprawiała wrażenie silnie zniekształconej, wydłużonej za pomocą przebudowanego szkieletu kostnego i pokrytą metalizowaną powłoką ochronną. Przesłonięte warstwą przyciemnionego pancernego szkła oczy pozbawione były śladu rozumnego życia, dopóki w ich głębi nie zapaliły się przygaszone iskierki czerwonych sensorów optycznych.
Pływak poruszył zrośniętymi ze sobą nogami, plusnął donośnie syntetycznymi płetwami obracając się w wodzie głową w stronę gości.
- To sierżant Johnson, były żołnierz piechoty morskiej USA - oznajmił Sutton, przemawiając głosem, w którym jego towarzysze z pewnym zdumieniem odkryli nutkę nieudawanego współczucia - Sierżant przeszedł do cywila po ostatniej wojnie na Morzu Południowochińskim, ale nie było mu dane odnaleźć się w obecnym świecie.
Uszkodzony syntetyzator dźwięków wbudowany w głowę cyborga wydał serię kompletnie niezrozumiałych trzasków i pisków.
- Ja też się cieszę, że cię widzę - Frank przykucnął na betonie spoglądając w cybernetyczne oczy nurka.
Generalnie wszyscy byliście blisko!
-
Trihikilius
- Reactions:
- Posty: 267
- Rejestracja: 15 października 2009, 23:34
-
Suriel
- Reactions:
- Posty: 3733
- Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
- Lokalizacja: Wawa
- Has thanked: 87 times
- Been thanked: 150 times
- Muszę zapalić - powiedział Clarens i sięgnął do kieszeni po fajki, zapalając nie odrywał jednak wzroku od postaci sierżanta. Nie patrzył jednak w ocz niw wytrzymałby spojrzenia. Białąs myślał że jako lekarz widział wiele w swoim życiu, połamane kości wstające na zewnątrz ciała, rozlany mózg, ale to... Wiedział że tego widoku nie zapomni i że będzie mu towarzyszył ilekroć ktoś wspomni o armii.
Wszystkie artykuły w necie o specjalnych jednostkach o tym całym gównie które się wyprawiały na wojnie, o modyfikacjach...
Co oni ci zrobili stary? Cisnęło mu się na usta. Ale nic nie powiedział, zmełł przekleństwo w ustach, zmilczał.
Potem spojrzął na paczkę papierosów w dłoni.
- palicie sierżancie? - wyciągnął przed siebie paczkę powoli, niezgrabnie.
Wszystkie artykuły w necie o specjalnych jednostkach o tym całym gównie które się wyprawiały na wojnie, o modyfikacjach...
Co oni ci zrobili stary? Cisnęło mu się na usta. Ale nic nie powiedział, zmełł przekleństwo w ustach, zmilczał.
Potem spojrzął na paczkę papierosów w dłoni.
- palicie sierżancie? - wyciągnął przed siebie paczkę powoli, niezgrabnie.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Górna Marina, 3 listopada 2021, 12:08
- Sierżant Johnson nie potrafiłby zapalić nawet przy w pełni sprawnych skrzelach - prychnął Sutton poklepując czarnego pływaka po grzbiecie poufałym gestem, który wywołał u Badassa lodowate ciarki - Odżywia się wyłącznie proteinami z darów organizacji charytatywnej troszczącej się o weteranów.
Półmechaniczna hybryda wydała z siebie kolejną serię niezrozumiałych dźwięków, być może potwierdzając słowa reportera.
- Wszystko to oczywiście bardzo smutne, ale czegoś tu nie rozumiem - oznajmił wyraźnie poruszony Gonzales, starający się nie wpaść przypadkiem do brudnej wody - Jak ten biedak może nam w jakikolwiek sposób pomóc?
- Sierżant Johnson służył w jednostce rozminowującej Morze Południowochińskie. Pekin użył w trakcie tamtego konfliktu zaawansowanych technologicznie mobilnych min, potrafiących namierzać cele i ustawiać się na ich kursie. Oddział sierżanta, złożony do przystosowanych do teatru działań cybernurków, wyposażony został w specjalne łamacze kodów obsługiwane przez autonomiczne SI, uczące się na własnych błędach. To bardzo droga technologia, więc po wojnie wszczepione w ciała nurków łamacze zaczęto wyciągać.
- Ale nie jemu? - odgadnął w mig Latynos - On ciągle ma swój?
- Okazało się, że protokoły cyborgizacyjne zespoliły jaźń żołnierzy z SI w stopniu uniemożliwiającym ich rozdzielenie bez katastrofalnych skutków ubocznych. Wyszł
- Sierżant Johnson nie potrafiłby zapalić nawet przy w pełni sprawnych skrzelach - prychnął Sutton poklepując czarnego pływaka po grzbiecie poufałym gestem, który wywołał u Badassa lodowate ciarki - Odżywia się wyłącznie proteinami z darów organizacji charytatywnej troszczącej się o weteranów.
Półmechaniczna hybryda wydała z siebie kolejną serię niezrozumiałych dźwięków, być może potwierdzając słowa reportera.
- Wszystko to oczywiście bardzo smutne, ale czegoś tu nie rozumiem - oznajmił wyraźnie poruszony Gonzales, starający się nie wpaść przypadkiem do brudnej wody - Jak ten biedak może nam w jakikolwiek sposób pomóc?
- Sierżant Johnson służył w jednostce rozminowującej Morze Południowochińskie. Pekin użył w trakcie tamtego konfliktu zaawansowanych technologicznie mobilnych min, potrafiących namierzać cele i ustawiać się na ich kursie. Oddział sierżanta, złożony do przystosowanych do teatru działań cybernurków, wyposażony został w specjalne łamacze kodów obsługiwane przez autonomiczne SI, uczące się na własnych błędach. To bardzo droga technologia, więc po wojnie wszczepione w ciała nurków łamacze zaczęto wyciągać.
- Ale nie jemu? - odgadnął w mig Latynos - On ciągle ma swój?
- Okazało się, że protokoły cyborgizacyjne zespoliły jaźń żołnierzy z SI w stopniu uniemożliwiającym ich rozdzielenie bez katastrofalnych skutków ubocznych. Wyszł