Sami musicie ocenić. W celach jest więcej więźniów, którzy tępo się wam przypatrują, ale milczą.
- No proszę, proszę, jakie koguciki - powiedział pogardliwie, nieco kalecząc zingarski. Widać, że nie był to jego ojczysty język. - Przedwczoraj skróciliście o głowę szanownego kapłana Valbrosso, wczoraj zaś ubiliście kapitana Direno. Swoją drogą to chuj mu w dupę - splunięcie przypieczętowało pogardę w głosie. - Poza tym znam wyjście z tego lochu i widziałem, gdzie trzymają wasze rzeczy.PBF - Dom pełen łotrów
- Nie słuchajcie go - dodała kobieta, siedząca w drugiej celi. - To zwykły dzikus. Głupi bossończyk i tyle! Uwolnijcie mnie, to przy okazji zrobie wam dobrze... - dodała zalotnie kobieta, przybliżając się do krat.
Nawet desperat miałby wątpliwości, czy chciałby od niej doświadczyć "dobroci".
Nawet desperat miałby wątpliwości, czy chciałby od niej doświadczyć "dobroci".
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Kordava, pałacowe lochy
Garro poczuł mętlik w głowie, kiedy dotarła do niego powaga stawianych grupce kompanów zarzutów. Arcykapłan Mitry w Kordavie nie żył, bez wątpienia zamordowany w taki sposób, by mord ten obciążał niewinnych przybyszów z Ophiru. Już sama świadomość zbrodni wstrząsnęła dogłębnie pobożnym na co dzień uzdrowicielem, zaś powaga oskarżeń wiszących nad jego głową dosłownie mroziła Zingarianowi krew w żyłach.
- Dużo wiesz i wyglądasz na sprytnego - mruknął pod nosem Garro - Wyłaź, tylko siedź cicho, bo jak narobisz rwetesu, Adoth wyrwie ci głowę razem z kręgosłupem. Widziałem jak zrobił to kiedyś z wołem. Myślisz, że masz kark bardziej mocarny od wołu?
Garro poczuł mętlik w głowie, kiedy dotarła do niego powaga stawianych grupce kompanów zarzutów. Arcykapłan Mitry w Kordavie nie żył, bez wątpienia zamordowany w taki sposób, by mord ten obciążał niewinnych przybyszów z Ophiru. Już sama świadomość zbrodni wstrząsnęła dogłębnie pobożnym na co dzień uzdrowicielem, zaś powaga oskarżeń wiszących nad jego głową dosłownie mroziła Zingarianowi krew w żyłach.
- Dużo wiesz i wyglądasz na sprytnego - mruknął pod nosem Garro - Wyłaź, tylko siedź cicho, bo jak narobisz rwetesu, Adoth wyrwie ci głowę razem z kręgosłupem. Widziałem jak zrobił to kiedyś z wołem. Myślisz, że masz kark bardziej mocarny od wołu?
Tracimy cenny czas. Wyciągnijmy go, a reszcie obiecajmy, że zaraz po nich wrócimy i w nogi. Wciąż też zalecam podejrzliwość w stosunku do nowego kompana - niech Cymmeryjczyk trzyma się za nim: jak zrobi coś głupiego, pałką w łeb!
- Nie wziąłem tego dzbana, z uwagi na miłość do trunków, Garro - szepnął z niewinną miną Nehaher - tylko, by komuś ewentualnie rozbić go na głowie.
Niczym duch przemknął za drużyną i przystanął czekając, aż skończą rozmowę z innymi więźniami.
-Przyjacielu, wydajesz się zadziwiająco dobrze poinformowany - szepnął do człowieka, którego właśnie uwalniał Sigurd - skąd masz te informacje? Nie wydaje mi się, by w lochach łatwo było o dostęp do politycznych nowinek. Kim więc jesteś i skąd czerpiesz swoją wiedzę?
Niczym duch przemknął za drużyną i przystanął czekając, aż skończą rozmowę z innymi więźniami.
-Przyjacielu, wydajesz się zadziwiająco dobrze poinformowany - szepnął do człowieka, którego właśnie uwalniał Sigurd - skąd masz te informacje? Nie wydaje mi się, by w lochach łatwo było o dostęp do politycznych nowinek. Kim więc jesteś i skąd czerpiesz swoją wiedzę?