Gonzo zastanawiał się. Z jednej strony nawet elementarna wiedza o tym co jest na dysku mogłaby im dać ogromny atut w ręku przy ewentualnych negocjacjach, ale z drugiej strony mogła być gwoździem do trumny. Zainteresowani sprawą mogą chcieć ich odstrzelić tylko po to, żeby nie zostawić kogokolwiek wiedzącego za dużo. Zresztą póki co, Eduardo nawet nie mógł skojarzyć nikogo odpowiednio pewnego do ekstrakcji danych bez ryzyka wykolegowania. Mózgowcy byli ziomkami o reputacji geniuszy. Może nie odstrzeliliby ich ale pewno w jakiś sposób wystrychnęli na dudka. Jeśli nie będzie bezpieczniejszej opcji, to wykorzysta taki kontakt, wcześniej uprzedzając boostera o możliwych technologiach chroniących neseser.
Teraz jednak potrzebował się zrelaksować choć chwilę. Włączył tv na kanał informacyjny WNS I otworzył małą lodówkę. Wyjąwszy puszkę z dobrze nanym mu gazowanym napojem, wystrzelil palcami zatyczkę i wsiorbał grzmota jednym przechyleniem.
PBF - Znak Kobry
-
namakemono
- Reactions:
- Posty: 1552
- Rejestracja: 26 października 2012, 07:18
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Charter Hill, 3 listopada 2021, 09:50
Kawalerka Swensona, jedna z kilku wtłoczonych pod blaszany dach kilkupiętrowego magazynu, okazała się przeraźliwie mała. Miniaturowy salonik pełniący zarazem rolę sypialni sąsiadował z jeszcze mniejszą kuchenką, natomiast ubikacja i łazienka znajdowały się na korytarzu, użytkowane wspólnie przez wszystkich mieszkańców poddasza.
Liczni goście rozsiedli się na starej wysłużonej sofie lub wprost na podłodze, rozprostowując z ulgą zmęczone nogi. Wydarzenia ubiegłej nocy dały się wszystkim porządnie we znaki, zwłaszcza konieczność porannego wędrowania na piechotę ze Starego Miasta do Charter Hill.
Popijający Grzmota Eduardo usadowił się przed telewizorem trzymając kurczowo pilota, z miną dającą jawnie do zrozumienia, że nikomu go nie odda. Zmrużone oczy fiksera śledziły telewizyjne transmisje, w szczególności najnowsze wiadomości wyświetlane na dolnym pasku przekazu.
- Frank, posłuchaj mnie przez chwilę - James siedział na podłodze ze skrzyżowanymi nogami, w pozycji, która pozornie nie miała nic wspólnego z wygodą - Nie będziemy grzebać w tym draństwie. Sprzedamy dysk razem z zawartością innej stacji. Pieprzyć Bricewella, od razu można było wyczuć, że chce nas wydupczyć. Jeśli dobrze to rozegramy, zgarniemy sporą kasę bez większego ryzyka, że ktoś będzie chciał nas uciszyć.
- Chyba żartujesz?! - na twarzy Suttona pojawił się grymas autentycznego zdumienia - Jak nie sprawdzimy? Chcesz opylić dysk bez zajrzenia do środka? Chyba sobie jaja ze mnie robisz...
Kawalerka Swensona, jedna z kilku wtłoczonych pod blaszany dach kilkupiętrowego magazynu, okazała się przeraźliwie mała. Miniaturowy salonik pełniący zarazem rolę sypialni sąsiadował z jeszcze mniejszą kuchenką, natomiast ubikacja i łazienka znajdowały się na korytarzu, użytkowane wspólnie przez wszystkich mieszkańców poddasza.
Liczni goście rozsiedli się na starej wysłużonej sofie lub wprost na podłodze, rozprostowując z ulgą zmęczone nogi. Wydarzenia ubiegłej nocy dały się wszystkim porządnie we znaki, zwłaszcza konieczność porannego wędrowania na piechotę ze Starego Miasta do Charter Hill.
Popijający Grzmota Eduardo usadowił się przed telewizorem trzymając kurczowo pilota, z miną dającą jawnie do zrozumienia, że nikomu go nie odda. Zmrużone oczy fiksera śledziły telewizyjne transmisje, w szczególności najnowsze wiadomości wyświetlane na dolnym pasku przekazu.
- Frank, posłuchaj mnie przez chwilę - James siedział na podłodze ze skrzyżowanymi nogami, w pozycji, która pozornie nie miała nic wspólnego z wygodą - Nie będziemy grzebać w tym draństwie. Sprzedamy dysk razem z zawartością innej stacji. Pieprzyć Bricewella, od razu można było wyczuć, że chce nas wydupczyć. Jeśli dobrze to rozegramy, zgarniemy sporą kasę bez większego ryzyka, że ktoś będzie chciał nas uciszyć.
- Chyba żartujesz?! - na twarzy Suttona pojawił się grymas autentycznego zdumienia - Jak nie sprawdzimy? Chcesz opylić dysk bez zajrzenia do środka? Chyba sobie jaja ze mnie robisz...
Frank chyba jednak ma odmienne zdanie...
-
namakemono
- Reactions:
- Posty: 1552
- Rejestracja: 26 października 2012, 07:18
- Frank, chciałbym, żebyśmy dobrze się zrozumieli. Nie chodzi mi o to, żebyś trochę się za nami poszwędał, a jak zgarniemy kasę to powiemy sobie "adios" i rozejdziemy się w swoje strony zadowoleni ze zdobytej wzajemnej przyjaźni. Nie chcę zaglądać do środka, bo to śmierdzi i, jak mówi przysłowie, jak raz coś zobaczysz, to już tego nie odzobaczysz". Uważam, że nasza niewiedza w tej kwestii jest gwarantem naszego bezpieczeństwa. To nie znaczy, że jesteś piątym kołem u wozu. Rusz głową chłopie. Jeśli masz jakieś kontakty, które mogą nam pomóc, to teraz jest odpowiedni moment, żeby o tym powiedzieć. Masz pewnie jakiegoś zaufanego ziomka w mediach. A może da się to wszystko jakoś ogarnąć poza czujnym okiem Bricewella. Może uda nam się to jakoś rozpracować prywatnie, a jak będziesz miał gotowy materiał, to wtedy uderzymy z tym gdzie trzeba, ciebie oczywiście przedstawiając jako jedynego autora materiału. A jeśli tak się upierasz, to może znasz jakiegoś magika, co może obejść zabezpieczenia nie zostawiając przy tym śladów i nie wyrucha nas przy tym bez wazelinki?
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Charter Hill, 3 listopada 2021, 09:50
- Bricewell już wszystko wie, więc NT54 zupełnie odpada - odpowiedział Frank - Bez jego zgody nic nie przejdzie, nikt nie zaryzykuje pomocy. Zresztą stary na pewno już wszystko monitoruje.
Młody dziennikarz wyciągnął z kieszeni kurtki paczkę papierosów i zapalił pośpiesznie.
- Kto inny mógłby nam dobrze zapłacić za taki towar? - zapytał Vega przechylając się do przodu i wbijając spojrzenie w twarz reportera - Którą stację nam proponujesz?
Sutton zerknął w stronę telewizora, wskazał palcem logo WNS 1 widoczne w rogu ekranu.
- Możemy spróbować w World News Service - przyznał z nutą niechęci - Ale jak wy to właściwie chcecie zrobić, co? Zadzwonić do nich i powiedzieć, że macie zgubioną przez Orbital Air tajemniczą walizkę? I co potem?
- Jeszcze się pomyśli - wzruszył ramionami James - Czysto hipotetycznie, gdybyś przekonał nas do sprawdzenia zawartości tego dysku, miałbyś namiar na sieciarza, który poradziłby sobie z takimi zabezpieczeniami?
- To się zdziwisz - odparł Frank - Tak się składa, że znam kogoś takiego. Czy to znaczy, że wracamy do tematu rozbrojenia dysku?
- Bricewell już wszystko wie, więc NT54 zupełnie odpada - odpowiedział Frank - Bez jego zgody nic nie przejdzie, nikt nie zaryzykuje pomocy. Zresztą stary na pewno już wszystko monitoruje.
Młody dziennikarz wyciągnął z kieszeni kurtki paczkę papierosów i zapalił pośpiesznie.
- Kto inny mógłby nam dobrze zapłacić za taki towar? - zapytał Vega przechylając się do przodu i wbijając spojrzenie w twarz reportera - Którą stację nam proponujesz?
Sutton zerknął w stronę telewizora, wskazał palcem logo WNS 1 widoczne w rogu ekranu.
- Możemy spróbować w World News Service - przyznał z nutą niechęci - Ale jak wy to właściwie chcecie zrobić, co? Zadzwonić do nich i powiedzieć, że macie zgubioną przez Orbital Air tajemniczą walizkę? I co potem?
- Jeszcze się pomyśli - wzruszył ramionami James - Czysto hipotetycznie, gdybyś przekonał nas do sprawdzenia zawartości tego dysku, miałbyś namiar na sieciarza, który poradziłby sobie z takimi zabezpieczeniami?
- To się zdziwisz - odparł Frank - Tak się składa, że znam kogoś takiego. Czy to znaczy, że wracamy do tematu rozbrojenia dysku?
Przydała by się Wam jeszcze jedna burza mózgów, żeby dopracować szczegółowy plan - dzięki niemu będę mógł napisać obszerniejszą fabularkę!