PBF - Znak Kobry

czak
Reactions:
Posty: 72
Rejestracja: 21 października 2014, 20:01

Post autor: czak » 04 stycznia 2015, 16:10

No analizy mojego głosu raczej nie miał. Nie znał też tego numeru bo kartę kupiliśmy chwilę wcześniej.
Nie wiemy co Frank miał w zgubionym telefonie. Mogły być tam nasze dane w końcu nasz szukał.
Podałem imię Eric i nieudolnie starałem się wytłumaczyć dziewczynce kim jestem. Mógł założyć że to jeden z nas. Ma analizator głosu, wykrył, że jestem mocno zdenerwowany i zaryzykował, a ja go moim zachowaniem utwierdziłem w przekonaniu, że trafił.
Jest jeszcze jedna opcja....
Cały czas na nas patrzy :P

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 04 stycznia 2015, 19:27

McDonovan, 3 listopada 2021, 04:18

Zatłoczona i gwarna restauracja budziła w większości mężczyzn poczucie bezpieczeństwa, toteż nikt się nie ucieszył z konieczności jej opuszczenia, ale też nikt otwarcie potrzeby wyjścia nie zanegował. Na zewnątrz jadłodajni nocne powietrze przesycał paskudny odór chemicznych wyziewów, przyniesiony wiatrem od strony morza i drażniący nawet nozdrza ludzi zaopatrzonych w nosowe filtry.

- Kurwa, ale cuchnie - Badass skrzywił się z odrazą i zacisnął na nosie palce - Chyba się przekręcę.

- Miękki byłeś robiony? - obruszył się Clarens - Oddychaj przez usta, mniej wtedy capi.

- Pytałeś o OZO - odezwał się stojący na skraju chodnika Frank, spoglądający z ukosa na Tofiego - To program ochrony źródeł informacji, ale potrzebna mi zgoda przełożonego, żeby go dla was uruchomić. Jutro rano załatwię zielone światło, ale powiedzcie mi najpierw jedno. Co wyście im zapierniczyli? Czego ci ludzie tak szukają?

- Kim był gość, który dzwonił na twój numer po mnie? - zapytał zacierający dłonie Temper - Pierwszy byłem ja, a kto drugi?

- Macie jakąś walizkę, tak? - Sutton zignorował pytanie technika, świdrując w zamian oczami twarze nowych znajomków - Zwinęliście im jakąś walizkę, z tej zestrzelonej aerodyny?
Stoicie na podjeździe McDonovana, praktycznie w centrum NC. Jest czwarta nad ranem, na ulicach mimo to pełno aut, sporo też bawiących się całą noc przechodniów.

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 04 stycznia 2015, 19:38

- Tak, Frank. Możemy się zgodzić, że to neseser. Ale uprzedzam, w środku nie ma kasy. Jest coś znacznie bardziej śmierdzącego. Czy możemy o tym pogadać w jakimś bardziej dogodnym miejscu?
O walizce już była mowa, więc Jimmy nie zdradzi żadnych nowych informacji. Neseser to właściwie mylące określenie posiadanego przez nas przedmiotu. Poza zewnętrznym podobieństwem nie ma to żadnej innej cechy walizki. Poza tym, że służy do przenoszenia... czegoś. A fakt, że tak naprawdę to coś bardziej jak pendrive może jeszcze Franka zaskoczyć.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 04 stycznia 2015, 19:53

McDonovan, 3 listopada 2021, 04:18

- Przed chwilą ktoś zadzwonił z mojej komórki do biura sekcji prasowej, do Anabelle - powiedział wyraźnie nieswoim głosem reporter - Jakiś facet przekazał jej, że znalazł mój telefon i chce go oddać, a w zasadzie wymienić na coś, co należy do niego. Podobno bardzo mi zależy, a mnie powinno zależeć jeszcze bardziej, najbardziej na świecie. Przedstawił się jako Pan Walizka.

- Grubo, kurwa - Badass gwizdnął przez zęby i przestąpił z nogi na nogę, bo na zewnątrz restauracji było zimno i stojący nieruchomo mężczyźni coraz silniej ów ziąb odczuwali - I co teraz?

- Chcę zobaczyć tę walizkę - zdecydował stanowczym tonem Sutton, głosem dźwięczącym ponurą desperacją - Potem powiem wam, co robimy dalej. Macie ją przy sobie?

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 04 stycznia 2015, 21:26

- Przede wszystkim należy od razu wyprostować jedną bardzo istotną rzecz. Nic nie gwiznęliśmy tylko debil podrzucił walizę do naszego vana i jeszcze chciał go zapieprzyć. - Eduardo wolał aby nie było żadnych podejrzeń co do nich. Nikt z nich nie ukradł przedmiotu, o który teraz toczyła się cała draka. Został im podrzucony. Jedyne co zabrali świadomie to porzucone działko, które jak Domyślał się Gonzo pewnie już odnalazło właściciela.

czak
Reactions:
Posty: 72
Rejestracja: 21 października 2014, 20:01

Post autor: czak » 04 stycznia 2015, 21:51

Eric przysiadł na krawężniku ignorując mijających go ludzi.

- Kurwa a ja chciałem dzisiaj tylko naprawić kota pani Pao, kupić parę grzmotów i spędzić spokojnie wieczór przed TV, a teraz jestem w środku afery w której ścigają mnie, małosympatyczni, półmechaniczni, półludzie. Czy ty sądzisz Frank, że nie chcielibyśmy pozbyć się tej walizki ? Problem polega na tym, że to jest, być może, jedyna szansa na przeżycie dla nas. Nie sądzisz chyba, że zaczniemy nią teraz wymachiwać na środku ulicy ?

Eric zaciągnął się papierosem
- Kurwa Frank opanuj się i powiedz co dalej, co proponujesz ?

Awatar użytkownika