PM w opisach zawsze był pod dostatkiem, Szyndler wielokrotnie o tym pisał. Taki to jest magiczny świat, PM jest we wszystkim i wszędzie - ci którzy umieją go pozyskiwać robią to.
Wynoszenie PM na jakiś piedestał mistyki jest bez sensu. PM to nie moc - to nie siła określająca czary.
"Na Orchii magia jest zjawiskiem powszechnym i zupełnie naturalnym, a to dzięki specyficznemu rodzajowi energii która wypełnia ten świat. Energia ta zwana jest potencjałem magicznym (PM)...
Potencjał magiczny występuje praktycznie we wszystkich istotach i przedmiotach w tej strefie egzystencji.."
To z MiM nr 2 '93 rozdział będący wstępem do magii.
Ja osobiście zawsze traktowałem PM jako katalizator, potrzebny do zainicjowania reakcji magicznej, moc takiej już nie pochodzi z samego PMu a raczej ze stref i planów odpowiedzialnych za dany efekt magiczny.
Czarodziej rzucający firebola podłączał się na chwilę do strefy ognia, itd itp.
Potencjał Magiczny
"...nie będę się przejmował jakimś tam wybuchającym wulkanem i wrzącą lawą wypływającą z niego..." Powiedział żywiołak ognia.Moc wygenerowana siłą umysłu i magii czarodzieja nie może być zmyta czymś tak trywialnym jak woda.
Pamiętajmy że słabym punktem potencjału magicznego jest właśnie woda i to właśnie woda powoduje jego ulotność (chyba że została założona blokada PM , ale to też przy dłuższym przebywaniu w wodzie lub wilgoci nie pomaga). Tutaj w 100%-tach zgadzam się z venarem i oprócz tego nie mam nic do dodania w tym temacie.
[center]Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobi? dobre pierwsze wra?enie.[/center]
[center]
[/center]
[center]
[/center]