- Zara dzwonie do Borysa the Blade. Podobno to dla niego robią ci cali Chupacabras. Może ruski kupi taką zabawkę, postawi se na kółkach i bedzie miał ruskiego maxima. Widziałem kiedyś coś na takim filmie wojennym... "Szeregowiec Sierjoża" czy jakoś tak.
Gonzales złapał za smartfona w poszukiwaniu numeru do starego pasera, zastanawiając się czy aby pora teraz odpowiednia, aby dzwonić do starego człowieka. Ludzie w jego sędziwym wieku, a wydawało się że Borys jest po pięćdziesiątce, z reguły już szykowali się do snu wiecznego i chodzili spać nie później niż po dwudziestej drugiej. Eduardo miał nadzieję, że Borys nie wpisuje się w ten kanon.
PBF - Znak Kobry
-
Trihikilius
- Reactions:
- Posty: 267
- Rejestracja: 15 października 2009, 23:34
Badass powiódł zmieszanym wzrokiem po nowych towarzyszach, po czym podskoczył z sofy na równe nogi.
- Słyszysz Jimmy, a nie mówiłem, ma się to szczęście, rozumisz tego, dopiero pierwszy dzień w Night City, a już mi się trafia poważna robota - dumnie uniósł głowę, słysząc odgłosy z okolic lodówki odwrócił wzrok i niemalże krzyknął - wuju nie żryj tyle, rozumisz tego, mama mówiła żebyś na siebie uważał, wysoki cholesterol to nie przelewki.
- To co rozumisz tego mam robić, brachy.
- Słyszysz Jimmy, a nie mówiłem, ma się to szczęście, rozumisz tego, dopiero pierwszy dzień w Night City, a już mi się trafia poważna robota - dumnie uniósł głowę, słysząc odgłosy z okolic lodówki odwrócił wzrok i niemalże krzyknął - wuju nie żryj tyle, rozumisz tego, mama mówiła żebyś na siebie uważał, wysoki cholesterol to nie przelewki.
- To co rozumisz tego mam robić, brachy.
Keth, jakie są parametry mojego koreańskiego cacka
Panowie, czego oczekujecie od Tofiego.
Ostatnio zmieniony 26 listopada 2014, 21:36 przez Trihikilius, łącznie zmieniany 1 raz.
Znamy siebie samego na tyle, na ile nas kto? sprawdzi?.
-
Suriel
- Reactions:
- Posty: 3733
- Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
- Lokalizacja: Wawa
- Has thanked: 87 times
- Been thanked: 150 times
- Wiem co mówi twoja matka o cholesterolu, bo sam jej to powiedziaem jak jej dupa się rozrosła po bachorze... - zabrzmialo z głębi lodówki. Po czym wychynela z za niej pucołowata twarz zpchana oariwkami. Ostatnią trzymał w dłoni. - Tak sem myślę nad neseserem i jak na mój murzynski rozun to i bez otwierania można puścić walizkę. Czasem lepiej niewiedziec co jest w środku. Raz na stole otworzyłem takiego niepozornego pacjenta co go w klacie coś ciągle uwierało i wiecie co było w środku?
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
- Co było w srodku? - zapytał od niechcenia Gonzo. W tym samym czasie rolował kontakty w telefonie, szukając Borysa. Nagle zmienił zdanie. Wybrał Zhu. Chciał załatwić sprawę z Chińczykami, Triadami, czy kogo tam reprezentowali skośnoocy. Kasa pana Luja mogła wyparować, a giwera świętej pamięci pana twardogłowego już mniej:
- Hej Zhu. Nie śpisz? Że co? Wpierdalasz ryż? A to smacznego... Słuchaj mnie amigo. Będziemy za półtora godziny w Metropolitan Barbecue nad Grill, na Bloku Zachodnim. Kumasz amigo to miejsce? Na rogu Pierwszej i Betancourt. No i pamiętaj o solidnej premii, dla takich zajebistych gości jak my. Nie wypierdolilismy w kosmos Potejtosów za tysiaka z hakiem. Takiej roboty nawet Chupacabras by tak pięknie nie załatwili. Puta... Nawet locos Brzytwy nie zrobiłyby takiej rozpierduchy. Pamiętaj o tym bracie. Także do zoo maniana amigo.
- Hej Zhu. Nie śpisz? Że co? Wpierdalasz ryż? A to smacznego... Słuchaj mnie amigo. Będziemy za półtora godziny w Metropolitan Barbecue nad Grill, na Bloku Zachodnim. Kumasz amigo to miejsce? Na rogu Pierwszej i Betancourt. No i pamiętaj o solidnej premii, dla takich zajebistych gości jak my. Nie wypierdolilismy w kosmos Potejtosów za tysiaka z hakiem. Takiej roboty nawet Chupacabras by tak pięknie nie załatwili. Puta... Nawet locos Brzytwy nie zrobiłyby takiej rozpierduchy. Pamiętaj o tym bracie. Także do zoo maniana amigo.
-
namakemono
- Reactions:
- Posty: 1552
- Rejestracja: 26 października 2012, 07:18
- jakbyście nie trajkotali jak stare baby w maglu, to byście słyszeli co mówiłem. A mówiłem, że też mi się wydaje, że warto spylić skrzynkę bez rozkminiania zawartości. Spróbujmy złapać kontakt do tego gogusia z tv, powiemy mu, że mamy jego aktóweczkę i z radością oddamy za niewielkie znaleźne. Nie chcę krakać, ale te borgi z aerodyny to nie byli byle frajerzy. Nie wiem czy chcę z takimi zadzierać.