PBF - Bournemouth after Midnight

Awatar użytkownika
Oggy
Reactions:
Posty: 766
Rejestracja: 13 lipca 2009, 15:05
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Oggy
Has thanked: 24 times
Been thanked: 10 times

Post autor: Oggy » 18 listopada 2014, 11:16

Achille szepnął cos do ucha jednej z dziewczyn siedzacych z nim przy stoliku. Niebieskooka blondynka spojrzała ciekawie na nowoprzybyłego po czym wzięła swoja koleżanke za rekę i obie, stukajac obcasami podeszyły do chlopaka.

Achille chciałby z Panem porozmawiac. Liczy że poswieci mu Pan chwilkę dopoki Mr Prince sie nie pojawi?

Nie czekajac na odpowiedz obie wzniely go pod ręce i przytulone podprowadziły pod stolik. Achille zaklnał w myslach. Wiec jednak dobrze zauwazył przed chwila, chlopak byl głodny albo slabo się kontrolował. Teraz niepotrzebie wystawil go na dodatkowa pokusę a mogl go po prostu poobserwowac. Chociaż biorac pod uwage jego ciuchy dobrze że sciagnalem go z widoku. Pomyslał z rozbawieniem. Achille sledził kazdy krok tej trójki z ogromną uwagą skrywana pod sympatycznym usmiechem. Odpreżył sie dopiero gdy Spokrewniony stanąl przed nim.

Achille Moreau. Toreador wyciagnal reke na przywitanie po czym wskazał miejsce przy stoliku.

Przygladajac sie dyskretnie fryzurze Thomasa odruchowo przejechał dłonią po swoich wlosach. Byly bardzo podobne chociaz Moreau zacząl sie tak czasac na długo nim uslyszano o Tokio Hotel czy One Direction. Cala sytuacja była dosyc zabawna - mieli miej wiecej tyle samo lat, tą samą lekką budowe ciala tylko ubrani byli zupełnie inaczej. Achille poprawił zwiazany węzłem ksiecia Alberta granatowy krawat i odchylił sie w fotelu obracajac w palcach żeton z sylwetka głowy nosorozca.

Skoro szukasz Xaviera wiec pewnie wiesz że Rhino jest faktycznie jego domeną. Tym samym jestes zobowiazany przedstawic sie mu. Wybacz jezeli jest to dla Ciebie oczywiste ale rozumiesz że zdarzaja sie tu rozne sytuacje a mi, poniekąd, zależy na tym klubie. Przy okazji czy wiesz czym jest Syndrom Paryski? Dotyka on Japonczykow ktorzy wydali ogromne pieniadze na podroz do Francji po czym okazuje sie ze swietnie wygladający na pocztowkach i w internecie Paryz jest obrzydliwym, zatłoczonym i zasyfiałym miastem z rdzewiejaca sterta żelastwa na srodku. Co prawda nie ma w diagnostyce czegos takiego jak Syndrom Las Vegas ale sądze że wielu ludzi czuje sie tam tak samo. Zamiast Casino Royal zastaja tylko knajpy z automatami i stado emerytow w krotkich spodenkach i skarpetach do sandalow. Dlatego uwazam ze kazde kasyno ktore wpuszcza klientow bez krawata prędzej czy pozniej siegnie dna. Achille zrobil krotka przerwę. Opowiadam Ci ta zabawna anegdotkę poniewaz znam troche Xaviera i wiem ze traktuje ten klub bardzo emocjonalnie. Trudno mi znalesc odpowiednie slowo... Moze tak: ma lekkiego zajoba. W zwiazku z tym na pewno poprosi Cie o bardziej stosowny strój podczas drugiej wizyty. Usmiechnal się serdecznie. Ale dopiero drugiej. A oto nasze drinki!

Położył na tacy kelnerki kilka żetonow. W Spearmint Rhino płaciło sie wewnatrzną waluta wymienianą przy wejsciu. Kiedys podczas rozmowy Xavier wyjasnił Achille ze ma to na celu podniesienie eksluzywnosci klubu i wywolanie wrażenia ze jest to jedno wielkie kasyno. Podał przy tym przyklad Macau. Achille stwierdzil ze zmuszanie klientow do płacenia w żetonach to cwaniactwo i lecenie na kasę i jako przyklad podal nedzny burdel na Rue Clausel. Po przedstawieniu swoich stanowisk nie wrocili wiecej do tej rozmowy.

Długonoga blondynka postawiła przed Thomasem kieliszek absyntu, jednak Achille delikatnie odsunal jej rekę gdy chiała podpalic koste cukru na ozdobnej łyżeczce. Wolal nie sprawdzac jak Thomas zareaguje na ogien, sam czuł sie w takich sytuacjach dyskomfortowo, drażniło go nawet żarzace sie cygaro. Palenie ich przez Kainitow uwazal za przejaw smarkateri typowej dla dzieciakow ktorzy dorwali sie do zapasow ojca. Tacy dorosli i cool. Tylko że zamiast sie odprężyc stawali sie nerwowi i czasami lała sie krew.

Wiec co Cie sprowadza co Rhino? Spytał w koncu upijajac łyk mleka ze swojej szklanki.
Ostatnio zmieniony 18 listopada 2014, 11:36 przez Oggy, łącznie zmieniany 1 raz.
astrolog/alchemik 10/10 POZ

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 18 listopada 2014, 21:36

Oczy przybysza błądziły częściej po podłodze niż po wystroju kasyna czy ludziach ale nie zatrzymywały się nigdzie na dłużej. Już z daleka Achille wiedział, że ten kainita nie potrafi odnaleźć się w miejscu takie jak to. Kiedy się zbliżył jego zakłopotana postawa jeszcze bardziej śmieszyła nieporadnością i tylko dzięki dwóm prowadzącym go dziewczynom udawało się to minimalnie zatuszować.

Odwzajemniony uścisk dłoni był bardzo kruchy.
- Thomas Steinbach, Tremere... - Tylko przez moment wzrok Thomasa i Achille się spotkały jakby Tremere chciał sprawdzić reakcję kiedy wypowiadał nazwę swego klanu. Może i lepiej że jedynie przez chwilę ponieważ piwne oczy były świdrująco nieprzyjemne. Kiedy się na czymś koncentrowały, w nieludzki sposób epatowały nieskrywaną obcością. Chwilę potem wzrok szybko wrócił do jakiegoś bliżej nieokreślonego miejsca w podłodze i błądziły po niej przez resztę rozmowy.

Thomas rozluźnił się nieco bardziej dopiero kiedy dziewczyny do towarzystwa odeszły zostawiając nieco więcej swobody.
- Pan wybaczy tyle tu dźwięków i ruchu, nie przywykłem... do takiego gwaru. Lecz cóż, winien jestem przedstawić się właścicielowi. Wysiłek jest warty podjęcia, a jeśli jest się nowym w mieście warto poznać spokrewnionych z szacunku. Rady klanu Toreador co do wizażu zawsze zasługują na szczególną uwagę. To dziwne ale nie zatrzymywano mnie w wejściu z powodu stroju, mimo to dziękuję za radę będę o tym pamiętał następnym razem jeśli będę tu nadal mile widziany.

Ręka Tremera padła na drinka a jego oczy zaczęły bacznie obserwować jego zwartość kiedy go przechlał na wszystkie strony, nie zdecydowany co ma z nim dalej zrobić.

- Czy w takim wypadku jest w tej domenie przewidziana jakaś szczególna forma przedstawiania się, bądź inne zasady które powinienem znać?
Ostatnio zmieniony 19 listopada 2014, 22:36 przez Suriel, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 18 listopada 2014, 21:51

Przedstawianie się klanem na sali pełnej ludzi, to nie najlepsza droga utrzymywania Maskarady. Tym razem nikt nie dosłyszał niczego, ale nie kuście losu.

Awatar użytkownika
Oggy
Reactions:
Posty: 766
Rejestracja: 13 lipca 2009, 15:05
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Oggy
Has thanked: 24 times
Been thanked: 10 times

Post autor: Oggy » 19 listopada 2014, 10:33

Zwyczajowa prezentacja bedzie wystarczająca. Co do zasad uznaj że obowiązuje Cie Tradycja, tak jak wszedzie. Resztę subtelnosci najlepiej wyjasni Ci sam Xavier.

Achille nadal dzwieczało w uszach zdanie Thomasa "To dziwne ale nie zatrzymywano mnie w wejściu z powodu stroju..."To nie jest dziwne pomyslał Moreau oznacza po prostu że Xavier się ciebie spodziewał. Ciekawe.

Jego mysli jeszcze raz popłyneły do wydarzen wczorajszego wieczoru. Dlaczego Brujach interesował sie hipoteka skoro z puli zgarniał prawie sto tysiecy funtow w gotowce? Szczegolnie że był nowy w miescie? Oczywiście grał dla kogoś i jeszcze wczoraj Achille mogł jedynie zgadywac dla kogo. Teraz wiedział wiecej poniewaz wczoraj w Rhino padło także nazwisko Michaela Vallo. Co takiego Primogen mogl robic tutaj? W klubie ktory sam Prince nazwał miejscem gdzie "nic nie znaczące Wampiry spędzają noc."

Nic nie znaczące wampiry. Achille obracał to sformulowanie w myslach. Zdaje sie że Xavier za bardzo sie rozluznił w jego towarzystwie i pozwolił sobie na nieco za mocne określenie. Szczegolnie że sam Achille nalezał to tej grupy. Nic nie znaczące wampiry...

Cała sytuacja nie drazniła jednak ciekawości Moreau, wiedział że dowie sie wszystkiego, bo sam jest czescią planu Vallo. Gdyby bylo inaczej jego poslaniec nie wymowiłby nazwiska mocodawcy w obecności Toreadora, podczas rozmowy z Xavierem. Michael Vallo chiał żeby Achille wiedzial. Wystarczyło poczekac.
Ostatnio zmieniony 19 listopada 2014, 12:26 przez Oggy, łącznie zmieniany 1 raz.
astrolog/alchemik 10/10 POZ

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times