No to ja zupełnie spoza fantastyki:
Fragment dramatyczny, Ostatnia
taśma Krappa Becketta
Co czytacie?
-
namakemono
- Reactions:
- Posty: 1552
- Rejestracja: 26 października 2012, 07:18
Czytałem coś-niecoś Szmidta, i jestem do niego nastawiony tak 50/50. Ma fajne pomysły, ale coś nie do końca mi leży. Apokalipsa wg Pana Jana i Samotność Anioła Zagłady - oba (moim zdaniem) oparte są na bardzo fajnych pomysłach (ponadto to post-apo, czyli mój ulubiony podgatunek SF), ale coś mi nie leży w szczegółach. Jakby autor nie do końca miał pomysł jak ogarnąć całość. Niemniej jednak fajna lektura, polecam. Za Łatwo być bogiem zapewne też się zabiorę, jak wpadnie mi w łapska.
Ghasta, zrecenzuj Idoru, jak skończysz.
Treant, właśnie czytam Z Mgły Zrodzonego (a w kolejce na kindlu czekają trzy pozostałe części). Wciągająca. Bardzo fajna. Rzeczywiście, ciekawa magia. Trochę przypomina mi magię z Kół Czasu. Oczywiście tam była całkiem inna, ale ta jest, powiedzmy, podobnie nowatorska. A styl pisania, w moim odczuciu, podobny do Feliksa Kresa. Do tego autora też muszę wrócić, bo jeszcze kilka pozycji mam na oku.
Ghasta, zrecenzuj Idoru, jak skończysz.
Treant, właśnie czytam Z Mgły Zrodzonego (a w kolejce na kindlu czekają trzy pozostałe części). Wciągająca. Bardzo fajna. Rzeczywiście, ciekawa magia. Trochę przypomina mi magię z Kół Czasu. Oczywiście tam była całkiem inna, ale ta jest, powiedzmy, podobnie nowatorska. A styl pisania, w moim odczuciu, podobny do Feliksa Kresa. Do tego autora też muszę wrócić, bo jeszcze kilka pozycji mam na oku.
-
ghasta
- Reactions:
- Posty: 2356
- Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
- Has thanked: 3 times
- Been thanked: 9 times
- Kontakt:
Skończyłem czytać Idoru już kilka dni temu ale nie miałem kiedy skrobnąć krótkiej recki.
Co tu dużo mówić- książka jest dobra. Może nie tak odkrywcza ja Neuromancer, ale czyta się ją niemal jednym tchem. Napisana świetnym i niepodrabialnym stylem - każdy kto przeczyta choć jedną książkę tego pisarza od razu to zauważy. Osobiście lubię u Gibsona to, że często wrzuca drobne wstawki opisujące świat i niby niepotrzebne szczegóły otoczenia, ale w efekcie czytelnik skuteczne zanurza się w jego wizji cyberpunkowej rzeczywistości.
Sama książka opiera się na dwóch, zachodzących w końcu na siebie, wątkach. W jednym z nich (psycho) fanka zespołu muzycznego Lo/Rez jedzie do Tokio w celu ustalenia dlaczego i czy na pewno jej idol Rez chce poślubić wirtualną piosenkarkę Idoru. Spotyka na swojej drodze kilku ciekawych bohaterów (świetnie opisanych przez Gibsona) i bierze udział w wydarzeniach, które zmieniają jej podejście do Rez-a. W drugim wątku do Tokio w poszukiwaniu pracy przybywa Laney - specjalista od wyszukiwania danych. Posiada dziwny talent łączenia ze sobą niby nie powiązanych skrawków informacji w jedną całość. Zostaje zatrudniony bezpośrednio jako pracownik firmy wspomagającej działanie zespołu Lo/Rez.
Ważnym trzecim bohaterem książki jest Tokio. Przedziwne miasto obce dla przybywających do niego gajdżinów
. W książce podnosi się ze zniszczeń wywołanych wielkim trzęsieniem ziemi. W większej części do odbudowy używana jest nanotechnologia.
Całość podana ze smakiem, bez niepotrzebnych dłużyzn. Czytelnik nie musi się domyślać co autor miał na myśli, treść profesjonalnie skompresowana i podana w świetnej formie. Warto przeczytać. Jeśli ktoś nie czytał innych książek tego pisarza to warto do nich zajrzeć.
Co tu dużo mówić- książka jest dobra. Może nie tak odkrywcza ja Neuromancer, ale czyta się ją niemal jednym tchem. Napisana świetnym i niepodrabialnym stylem - każdy kto przeczyta choć jedną książkę tego pisarza od razu to zauważy. Osobiście lubię u Gibsona to, że często wrzuca drobne wstawki opisujące świat i niby niepotrzebne szczegóły otoczenia, ale w efekcie czytelnik skuteczne zanurza się w jego wizji cyberpunkowej rzeczywistości.
Sama książka opiera się na dwóch, zachodzących w końcu na siebie, wątkach. W jednym z nich (psycho) fanka zespołu muzycznego Lo/Rez jedzie do Tokio w celu ustalenia dlaczego i czy na pewno jej idol Rez chce poślubić wirtualną piosenkarkę Idoru. Spotyka na swojej drodze kilku ciekawych bohaterów (świetnie opisanych przez Gibsona) i bierze udział w wydarzeniach, które zmieniają jej podejście do Rez-a. W drugim wątku do Tokio w poszukiwaniu pracy przybywa Laney - specjalista od wyszukiwania danych. Posiada dziwny talent łączenia ze sobą niby nie powiązanych skrawków informacji w jedną całość. Zostaje zatrudniony bezpośrednio jako pracownik firmy wspomagającej działanie zespołu Lo/Rez.
Ważnym trzecim bohaterem książki jest Tokio. Przedziwne miasto obce dla przybywających do niego gajdżinów
Całość podana ze smakiem, bez niepotrzebnych dłużyzn. Czytelnik nie musi się domyślać co autor miał na myśli, treść profesjonalnie skompresowana i podana w świetnej formie. Warto przeczytać. Jeśli ktoś nie czytał innych książek tego pisarza to warto do nich zajrzeć.
Ostatnio zmieniony 19 listopada 2014, 23:17 przez ghasta, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Rikandur
- Reactions:
- Posty: 392
- Rejestracja: 06 lipca 2013, 21:40
- Has thanked: 36 times
- Been thanked: 3 times
Ostatnio z godnych polecenia ? Ano ... heroic fantasy to "Ogrody Księżyca" pierwszy tom. Reszta jakoś mi nie podchodzi, taka umniejszona mi się wydaje. Autor to bodajże Ericson.
Tu jeszcze jest Gleen Cook. Wszystko co pisze polecam w ciemno, o ile to dark fantasy. Jego wypociny z listą zakupów to już nie ta bajka.
Z fantastyki naukowej, kurcze autora nie pamiętam, powieść się "Modyfikowany węgiel" nazywa. A druga "Siły Rynku". No więcej mi godnej uwagi książek w pamięci nie zostało z tego co pączkuje w księgarniach.
Ostatecznie jeszcze, dla fanów, Webber. Te napoleońskie fregaty kosmiczne są sprawnie napisane a i kosmiczne kotki urocze i kochane. Pomimo braku złudzeń że to mali mordercy.
Tu jeszcze jest Gleen Cook. Wszystko co pisze polecam w ciemno, o ile to dark fantasy. Jego wypociny z listą zakupów to już nie ta bajka.
Z fantastyki naukowej, kurcze autora nie pamiętam, powieść się "Modyfikowany węgiel" nazywa. A druga "Siły Rynku". No więcej mi godnej uwagi książek w pamięci nie zostało z tego co pączkuje w księgarniach.
Ostatecznie jeszcze, dla fanów, Webber. Te napoleońskie fregaty kosmiczne są sprawnie napisane a i kosmiczne kotki urocze i kochane. Pomimo braku złudzeń że to mali mordercy.
-
namakemono
- Reactions:
- Posty: 1552
- Rejestracja: 26 października 2012, 07:18
-
Rikandur
- Reactions:
- Posty: 392
- Rejestracja: 06 lipca 2013, 21:40
- Has thanked: 36 times
- Been thanked: 3 times
David Webber to pisarz tasiemców. Pisze wartko i ze swadą ale jak trochę poczytasz to zaczynasz widzieć powtórzenia. Niestety nie jest wybitny. Ja przegryzłem się przez cykl o "Honor Harrington" ... to taka międzygwiezdna wojna gdzie są kosmoloty zamiast galeonów ale klimat podobny jak w awanturniczych powieściach o galeonach i piratach. Ostrzegam że tego chyba urodził dwadzieścia tomów ! I jeszcze małe serie poboczne, w