A to znaczy zabiłem klina 
Może byłaby opcja: hodowla mięsa dla Akaana w zamian za przeniesienie się ich na tereny lub zajęcie kanibalami. W końcu jak zostały przetrzebione może będą skłonne do negocjacji. Inaczej spotka je marny koniec...
Zebrać ekipę do eskorty szamana, jakieś świnie w darze by je obłaskawić. Oczywiście w terenie neutralnym, bezpiecznym dla nas. Najlepiej gdzieś między drzewami aby nie mogły zlecieć się statdem (w zależności jak blisko musi znajdować się Szaman do przeprowadzenia odpowiedniego rytuału, jak w wiosce i nie musi nigdzie wędrować - lepiej dla nas).
Zawsze to nam pozostaje również możliwość urządzenia zasadzki i ujęcie/skrócenie o głowę Królowej.
Jakaś inna opcja niż bieganie po dżungli i otwarta bitwa. W terenie odkrytym może być ciężko, a z kolei na drzewa ciężko powłazić czy też pomiędzy gałęziami wystrzelać stwory.
Kwestia Kanibali również pozostaje otwarta, a tak, napuścić jednych na drugich i połowa z głowy...
Może byłaby opcja: hodowla mięsa dla Akaana w zamian za przeniesienie się ich na tereny lub zajęcie kanibalami. W końcu jak zostały przetrzebione może będą skłonne do negocjacji. Inaczej spotka je marny koniec...
Zebrać ekipę do eskorty szamana, jakieś świnie w darze by je obłaskawić. Oczywiście w terenie neutralnym, bezpiecznym dla nas. Najlepiej gdzieś między drzewami aby nie mogły zlecieć się statdem (w zależności jak blisko musi znajdować się Szaman do przeprowadzenia odpowiedniego rytuału, jak w wiosce i nie musi nigdzie wędrować - lepiej dla nas).
Zawsze to nam pozostaje również możliwość urządzenia zasadzki i ujęcie/skrócenie o głowę Królowej.
Jakaś inna opcja niż bieganie po dżungli i otwarta bitwa. W terenie odkrytym może być ciężko, a z kolei na drzewa ciężko powłazić czy też pomiędzy gałęziami wystrzelać stwory.
Kwestia Kanibali również pozostaje otwarta, a tak, napuścić jednych na drugich i połowa z głowy...