Saga o Katanie - dla tych co czytali

AS Autor KC
Reactions:
Posty: 49
Rejestracja: 23 lutego 2014, 18:22

Post autor: AS Autor KC » 03 listopada 2014, 12:40

Witam

Dla tych co przeczytali przynajmniej pierwszą część Sagi o Katanie zapraszam na ten temat. Postaram się udzielić kilka odpowiedzi na ciekawe pytania dotyczące powieści.

A co do powieści:
1. Od początku zapowiadałem, że będzie ona (powieść) szokowała pomysłami. To co dzisiaj jest absurdalne, niedługo będzie poddane wnikliwej analizie. W przyszłości jak do tego dojdą mapy, to będą rzeczy standardowe w high fantasy. Od początku mówiłem, że nie będę powielał pomysłów innych. W SoK znajdziecie świeżość w spojrzeniu na fantasy. Jak najbardziej jestem ciekawy co was zainteresowało.

2. Humor w powieści jest jej integralną częścią. Cieszę się, że ci co ją czytali śmieją się i to zarówno z pomysłów, sytuacji, czy dzwoneczków. Chcę abyśmy my Polacy się uśmiechali. Ja sam pękałem ze śmiechu, ponownie czytając niektóre fragmenty-sytuacje w których znaleźli się bohaterowie. Tu z chęcią się dowiem które sytuacje były najbardziej śmieszne.


3. Styl jest taki jaki jest. Trzeba jego zaakceptować, albo nie czytać w ogóle. Niekiedy suspens będzie raził, ale trzymam się jego konsekwentnie. Ten kto wykaże dobrą wolę będzie czytał książkę z przyjemnością. Definicje suspensu najlepiej sobie odświeżyć zadając pytanie z tej kategorii.


4. Rozmach KC. Ile razy mam powtarzać, że to co znaliście do tej pory o KC to było 1-5% wszystkiego co wymyśliłem. Ponad 25 lat temu na długo przed MiM-em było to 3700 stron - w tym świat. Niektórzy widzieli te materiały - sterta na 1,5 metra wysoka. Teraz rozmach KC macie przed sobą. A to dopiero początek... Tu mogę zdradzić trochę o krainach, które pojawią się w następnych częściach.



5. Krytyka? Zajmijmy się pozytywną stroną medalu. I osoby, które nie czytały książki, a tylko fragmenty uprzejmie proszę o niezabieranie głosu. Powstrzymajcie się jeżeli możecie, a znając waszą wysoką kulturę wiem, że potraficie to zrobić. Dostaję ja i wydawnictwo bardzo dużo pozytywnych opinii, a powieść nie jest jeszcze w księgarniach. W tym temacie chciałbym rozmawiać właśnie z pozytywnie nastawionymi

Pozdrawiam i zapraszam do pytań
AS

Petryfikator
Reactions:
Posty: 55
Rejestracja: 03 listopada 2014, 10:08

Post autor: Petryfikator » 03 listopada 2014, 13:07

"5. Krytyka? Zajmijmy się pozytywną stroną medalu. I osoby, które nie czytały książki, a tylko fragmenty uprzejmie proszę o niezabieranie głosu. Powstrzymajcie się jeżeli możecie, a znając waszą wysoką kulturę wiem, że potraficie to zrobić. Dostaję ja i wydawnictwo bardzo dużo pozytywnych opinii, a powieść nie jest jeszcze w księgarniach. W tym temacie chciałbym rozmawiać właśnie z pozytywnie nastawionymi"
Rozumie, że jak komuś się nie podoba, to ma się nie wypowiadać?

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 03 listopada 2014, 13:25

Kulturalnie wstrzymam się do momentu gdy otrzymam i skończę czytać sagę.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 03 listopada 2014, 13:52

Ja podobnie, poczekam aż będzie wersja elektroniczna i przeczytam. Jestem ciekaw, czy będą tu jakiekolwiek wpisy o pozytywach w SoK. Bo jak dla mnie, to SoK sprawiło, że masa ludzi szydzi z KC RPG obecnie i jego fanów przy okazji też. Na FB zwłaszcza.

Z opinii czytających SoK wynika, że powieść jest taka jak w próbkach z PP. Beznadziejna, bez ładu i składu, z masą baboli i błędów, nie po polsku wręcz. Jest tak infantylna i zła, że ludzie ją kupują by się pośmiać, a nie dla akcji. Szydzą z niej i tarzają się ze śmiechu, ale nie z zamierzonego w powieści humoru, a z niej samej jako całości.

Adannyel
Reactions:
Posty: 109
Rejestracja: 10 września 2014, 10:42

Post autor: Adannyel » 03 listopada 2014, 13:57

Tak jak obiecałem przygotowałem spis większości błędów, jakie zauważyłem. Część pewnie przegapiłem, a części nie umieszczałem, bo niespecjalnie przeszkadzały w odbiorze. Zamieszczam tylko te, nad którymi można zatrzymać się podczas lektury. Starałem się nie umieszczać też błędów stylistycznych i składniowych z wypowiedzi bohaterów. Nie każdy musi wysławiać się poprawnie.

Chyba nie będzie sensu nanoszenia dalszych poprawek, choć dopiero dalej pojawia się naprawdę wiele pytań odnośnie logiki i sensu, no ale skoro wszyscyśmy są dywersantami wysłanymi przez wrogie wydawnictwo to nasza krytyka jest niepotrzebna.


- Planety przestały istnieć, a tym samym świątynie starto z powierzchni ziemi (s.7)
To chyba jasne, że świątynie przestały istnieć wraz zagładą planety. Po drugie również przestały istnieć, bo kto je starł? Zniknęły wraz z planetami.

- Jedyne Prawo Boskości, wiersz
Rymy częstochowskie. "to" jest określeniem czegoś, jakiejś siły, tak? Bo jeśli jest tylko zaimkiem, to (nomen, omen) brzmi fatalnie. "Wypis Istnienia" brzmi jeszcze gorzej.

- Niedługo przestanę istnieć". (s.8)
Cudzysłów się niepotrzebnie przybłąkał.

- Człekokształtne lub niehumanoidalne (s.8)
Nie można użyć "lub". Albo żywa istota jest humanoidalna, albo nie. "Użycie spójnika "lub" sugeruje, że są inne formy. W tym wypadku używamy "i"

- przezroczysta nicość (s.8)
Nicość nie może być nieprzezroczysta, bo byłaby czymś.

- Niezliczone zastępy kolejnych awatarów szły w miliony milionów (s.8)
Czyli jednak zliczone

- Szły w miliony (s.8)
Kolokwializm

- To ostatnia chwila twego bytu i niebytu. (s.8)
Niebyt to przeciwieństwo bytu. Jest jedno, nie ma drugiego.

- Ludzki humanoid (s.9)
Czyli po prostu człowiek?

- Łysa czaszka (s.9)
Czaszka zawsze jest łysa, bo z niej nic nie wyrasta. Chodziło o łysą głowę?

- przypominały stalowe konary
Co to są stalowe konary? W Ochrii rosną drzewa ze stali?

- przerwał wypowiedź wdzięczny głos (s.9)
najpierw podmiot. Po drugie nie brzmi to dobrze, bo to nie głos przerywa, tylko awatar.

- spokój otchłani przyszłych lat (s.9)
co to za związek frazeologiczny? brzmi strasznie

- Wybiję Was jeden po drugim. (s.9)
"Was" małą literą. To powieść, nie list. Jednego po drugim. No chyba, że Natak, wszechmocny bóg nie mówi poprawnie.

- Wyrecytował inną wersję Prawa (s.9)
Skoro mamy Jedyne Prawo Boskości, to skąd inna wersja. Pomylił się w recytacji? I przez to nie zabili Nataka? To dlaczego nikt się nie zorientował, że się pomylił?

- Pustce niebytu (s.9)
Masło maślane

-Wiersz to znowu paskudna częstochowska twórczość. W jaki sposób bogowie zapomnieli o Nataku? Tak po prostu zniknął z ich pamięci? Po rozwaleniu ostatniej świątyni? Pyk, i już? Nasza wola go wymazała? Nie wiemy skąd się wzięliśmy na tej planecie. Rozchodzimy się po prostu do domów?

-Czemu Asteriusz dziwi się, że się nie udało skoro jest bogiem przeznaczenia i zna przyszłość, co było podkreślane niejednokrotnie w dalszej części powieści?

- Wiemy, że wszyscy wyznawcy i ludzie ich pamiętający muszą zginąć, żeby wymazać boga. Zatem zginać musiało niesamowicie wielu wyznawców innych bóstw i wiele ich świątyń (całe planety) musiało zostać zniszczonych. Dlaczego bogowie zgodzili się tak łatwo?

- Skoro bogowie wymazali Nataka z pamięci, skąd wiedzieli o co chodzi Asteriuszowi? W końcu nie pamiętali niczego związanego z Natakiem, czyli zgładzenia, pościgu też. Żaden z bogów nie zastanawiał się, czy Asteriusz nie postradał zmysłów, albo nie robi ich w konia? Uwierzyli na słowo?

- zielonkawe żyły (s.13)
to w orkach nie płynie czerwona krew? Dlaczego? Normą jest czerwona, może by tak wytłumaczenie?

- oczy zwróciły się nerwowo (s.13)
Same się nie zwróciły, bohaterka nimi zwróciła

- blask, który zajaśniał w półmroku jaskini (s.13)
Blask, którym zajaśniały (oczy). Blask to światło odbite.

-Skoro armie krasnoludów i elfów prawie zawsze radziły sobie z najazdami, to czy nie mogli po prostu napaść na orki i wybić ich do nogi, żeby ci nie powtarzali swych najazdów?

- Kolejny kęs chłopca oderwał coś z jej wnętrza (s.14)
kęs został ożywiony. To chłopiec coś oderwał, nie kęs

- liczebność wahała się skokowo (s.14).
Co ile były te skoki, bo nie to zostało to napisane.

-dostępność właściwego pożywienia po dwóch tygodniach zaowocowała: wszystkie samice były już ciężarne. (s.14)
Czyli samice zachodziły w ciążę po zjedzeniu antylopiego mięsa.

- nie ryzykować utraty go w walce (s.16)
nie ryzykować jego utraty w walce.

- Powoli, z wielkim hukiem runęło do tyłu na plecy. (s.16)
Jak powoli runęło, to raczej nie z wielkim hukiem. Jak runęło do tyłu, to chyba oczywiste, że na plecy. W ogóle, jak runęło, to raczej dosyć szybko i niespodziewanie.

- Dłoń jednej z rąk(s.16)
To ma tych dłoni ze sześć? Bo jeśli ma dwie, to chyba lepiej określić, czy to prawa, czy lewa.

- Wszystkie orki rodzą się poprzez zabicie matki? Można by to wytłumaczyć, bo to absolutnie niewiarygodne.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times