Prapremiera Powieści Saga o Katanie

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 03 listopada 2014, 12:19

Musicie zrozumieć, że w matrix'ie każdy może być agentem.

Każdy, kto nie jest wolny jest potencjalnym wrogiem.

P.S. Od dawna się czuję, jakbym grał w szachy z gołębiem. Nieważne, czy jestem dobry. Gołąb i tak poprzewraca figury, osra całą szachownicę i będzie się dumnie puszył jakby wygrał.

Petryfikator
Reactions:
Posty: 55
Rejestracja: 03 listopada 2014, 10:08

Post autor: Petryfikator » 03 listopada 2014, 12:20

Miałem się nie odzywać, ale postanowił pomówić mnie autor... Więc wyzwanie przyjęte. Nie będę już krytykować jak obiecałem, od razu odwołam się do pana pomówień.
1) Nie jestem związany z wydawnictwami RPG czy Fantasy. Zajmuje się IT, jeżeli pan nie wymyślił nowego konkurencyjnego dla javy języka oprogramowania, nie stanowi pan dla mnie zagrożenia.
2) Wystarczy przeczytać próbki, przeczytać zawartość mima, przeczytać czarne ksiażki, grać w kc a potem przeczytać http://gadzetomania.pl/2013/02/15/krysz ... y-rpg-cz-1 . Wszystko układa się w całość.

Humor w powieści jest jej integralną częścią
Jaki humor? Ludzie nie śmieją się z humoru ale z poziomu powieści. Kończe.

Niech pana 80 osobowa ekipa przestanie szukać "agentów konkurencji", a zajmie się nie wiem... poprawą języka powieści, składem i błędami.

Pytanie
Jeżeli przeczytam, swierdze że jest jeszcze gorsze niż myślałem to pan przyjmie krytykę? Czy po prostu będę agentem konkurencji?
Ostatnio zmieniony 03 listopada 2014, 12:31 przez Petryfikator, łącznie zmieniany 1 raz.

AS Autor KC
Reactions:
Posty: 49
Rejestracja: 23 lutego 2014, 18:22

Post autor: AS Autor KC » 03 listopada 2014, 12:20

8art napisał(a):

Tak wiemy panie Arturze...

.
Niestety nie znasz życia do końca kolego. Wpisz sobie marketing szeptany w Google lub chociażby przejrzyj dzisiejszy artykuł we Wprost.

Zamykam temat

Adannyel
Reactions:
Posty: 109
Rejestracja: 10 września 2014, 10:42

Post autor: Adannyel » 03 listopada 2014, 12:24

W tym przypadku zadziałał marketing krzyczany. Mamy krzyki przerażenia, rozpaczy i gromkie okrzyki wesołości.

ghasta
Reactions:
Posty: 2356
Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
Has thanked: 3 times
Been thanked: 9 times
Kontakt:

Post autor: ghasta » 03 listopada 2014, 12:27

Hejterem nie jestem, ale może powinienem zostać...
AS Autor KC napisał(a):
Widzę że przedstawiciel marketingu szeptanego odezwał się w pełni.
Nie czytał książki, a daje wam opinie na dwie strony.
Skąd zna tak dobrze informacje o mnie i powiązaniach z inną firmą wam znaną - domyślcie się koledzy dla kogo pracuje, lub kogo faworyzuje.
Widzę, ze niektórzy są podatni z Was na marketing szeptany. Rozwalił mi on akcję, na PP, ale nie słuchaliście.
Arturze - akcję na PP położyły zaprezentowane fragmenty, a nie tajemniczy szeptany marketing. Oraz to, że ludzie spodziewali się RPG, a nie sagi.
Co do powieści:
1. Od początku zapowiadałem, że będzie ona (powieść) szokowała pomysłami. To co dzisiaj jest absurdalne, niedługo będzie poddane wnikliwej analizie. W przyszłości jak do tego dojdą mapy, to będą rzeczy standardowe w high fantasy. Od początku mówiłem, że nie będę powielał pomysłów innych. W SoK znajdziecie świeżość w spojrzeniu na fantasy.
Przykro to pisać, ale na razie książka szokuje pod względem niewprawnego używania języka pisanego. Jeśli to ma być ta świeżość to ja wole nieświeżego Dukaja. Mapy i rysunki w książkach to żadna nowość, zaś analizować książkę będą na studiach przyszli korektorzy.
2. Humor w powieści jest jej integralną częścią. Cieszę się, że ci co ją czytali śmieją się i to zarówno z pomysłów, sytuacji, czy dzwoneczków. Chcę abyśmy my Polacy się uśmiechali. Ja sam pękałem ze śmiechu, ponownie czytając niektóre fragmenty-sytuacje w których znaleźli się bohaterowie.
Z wpisów wynika, że w 90% wypadków humor powoduje ... niewprawne używanie języka polskiego. Takie zdanie jak Wywijały maczugami nabijanymi kolcami lub wielkimi młotami. jest tego świetnym przykładem, już nie wspominając o Dopiero teraz tan Kemot zorientował się, że właściwie jest nagi, a jego obie, długie męskości równie wzniośle jak on "wiwatują" odzyskanie ramion.. Proszę...
3. Styl jest taki jaki jest. Trzeba jego zaakceptować, albo nie czytać w ogóle. Niekiedy suspens będzie raził, ale trzymam się jego konsekwentnie. Ten kto wykaże dobrą wolę będzie czytał książkę z przyjemnością.
Takie stwierdzenie to typowe zadufanie w sobie. Książka napisana została okropnym stylem, poziomem kwalifikującym się gdzieś na połowę gimnazjum. Takich książek nie czyta się z przyjemnością...
4. Rozmach KC. Ile razy mam powtarzać, że to co znaliście do tej pory o KC to było 1-5% wszystkiego co wymyśliłem. Ponad 25 lat temu na długo przed MiM-em było to 3700 stron - w tym świat. Niektórzy widzieli te materiały - sterta na 1,5 metra wysoka. Teraz rozmach KC macie przed sobą. A to dopiero początek...
Arturze - my to rozumiemy! Tyle że ważna jest FORMA podania TREŚCI. Aktualnie forma podania tej treści jest porażająco zła.
5. Krytyka? Jaka? Przez tych co nie czytali całości? Opierają się na fragmentach wyjętych z kontekstu lub na podszeptach najemników? Taka krytyka dla mnie nie istnieje. Tylko się uśmiecham. Słowa pewnej czytelniczki, która po raz pierwszy napisała na tym forum, telefoniczne rozmowy z Czegojem czy na priv z byłym hejterem - to jest dla mnie radość i coś co biorę pod uwagę.
To chyba w całości określa Twoje podejście - na krytykę jesteś odporny. I jeszcze ci nieszczęśni najemnicy, podszeptywacze, tajemnicza konkurencja.
Co z tego, że Czegoj przeczytał i napisał co myśli, co z tego że Adannyl też przeczytał i także napisał recenzję. Pewnie w momencie gdy pisali posty, ktoś się pod nich podszył i podmienił treść, zamienił wyrazy świetne na absurdalne, dobry na zły itp.
6. I ostatnia rzecz to co mówili testerzy jednym głosem.
Pierwszy raz czyta się tę książkę dla akcji. Trudno się jej wyrwać - obiecuję.
Drugi raz przeczytacie by zrozumieć świat, bo wiele informacji o niektórych rzeczach jest rozrzucona w wielu rozdziałach. Nie sposób wiedzieć o czymś wszystko, jeżeli nie dotarło się do większych opisów.
Trzeci raz będziecie czytali dla intryg, tajemnic, zagadek czy wątków. Rozszyfrowanie tego to sedno 13 tomów. Nie radze tym się zajmować za pierwszym razem. Zbyt dużo tego włożyłem.
Właśnie ktoś czyta książkę dla akcji. Bodaj Garnek czy ktoś tam. I akcji to tam jest masa. Ale chyba nie o taką popularność chodziło.
Musicie zrozumieć to nie jest zwykła powieść.
Ta powieść to Twoje marzenie, a nie nasze. Nie staraj się też udowodnić ludziom, że to, co Ty uważasz za szczyt umiejętności pisarskich - Twoich umiejętności - jest szczytem w ogóle.

Petryfikator
Reactions:
Posty: 55
Rejestracja: 03 listopada 2014, 10:08

Post autor: Petryfikator » 03 listopada 2014, 12:33

Pytanie brzmi "Po co? Komu KC zagrażają tak bardzo, że musi t