Raczej nie mamy wyjścia
Grupkami, uzbrojonymi po zęby. A nuż widelec trafi się jakaś desperacka sfora Akaana...
PBF - Płomień Assurbanipala
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Nie idzie wam najlepiej z tym polowaniem, nadak świń jest na tyle dużo, że akaana długo nie będą głodne.
Musicie zaangażować więcej myśliwych, lub polować w mniej licznych grupach.
To powinno zwiększyć szanse udanych polowań, ale też zwiększy ryzyko ataku akaana na mniejsze grupy myśliwych, lub na wioskę, jak zbyt wielu zaatakuje.
Musicie zaangażować więcej myśliwych, lub polować w mniej licznych grupach.
To powinno zwiększyć szanse udanych polowań, ale też zwiększy ryzyko ataku akaana na mniejsze grupy myśliwych, lub na wioskę, jak zbyt wielu zaatakuje.
Jak zamierzacie zwiększyć efektywność polowań ?.
Mechanika
(Była szansa bazowa +3 na udane polowanie, ale 2 rzuty dały -4 i -2 czyli średnia -3. Wyszliście na 0, to mierny sukces w polowaniach).
(Była szansa bazowa +3 na udane polowanie, ale 2 rzuty dały -4 i -2 czyli średnia -3. Wyszliście na 0, to mierny sukces w polowaniach).
Ostatnio zmieniony 14 października 2014, 19:47 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
Jedyny sposób jaki przychodzi mi do głowy to wykopać rów odgradzający wioskę, wysłać ludzi na drugą stronę i podpalić trawy (o ile jakieś są) w celu zagnania świń w naszym kierunku. Inaczej pozostaje nagonka jak w tradycyjnym polowaniu... Łowcy ustawią się na linii wioski żeby było bliżej a naganiacze zrobią swoje.
Pożar to średni pomysł, łatwo może okazać się naszym wrogiem. Tak sobie myślę: czemu nie siedzimy pod jaskiniami i nie czekamy, aż ptaszyska wylecą zapolować? Wtedy wystrzelamy je jak jak kaczki... kiedyś w końcu będą musiały wylecieć polować...
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Dlatego miałem na myśli wykopanie rowu żeby ogień nie przelazł 
Z tego co zrozumiałem, Akaana gdzieś odleciały po naszym ataku... Gdzie to nie wiemy...? Chyba że się czaimy pod jaskiniami i czekamy co wleci albo wyleci.
Tyle że ponoć wioskę mogę napaść...
Hmm... może faktycznie Szaman ma jakiś pomysł... Do paskudzenia leża jakoś się nie kwapił
Z tego co zrozumiałem, Akaana gdzieś odleciały po naszym ataku... Gdzie to nie wiemy...? Chyba że się czaimy pod jaskiniami i czekamy co wleci albo wyleci.
Tyle że ponoć wioskę mogę napaść...
Hmm... może faktycznie Szaman ma jakiś pomysł... Do paskudzenia leża jakoś się nie kwapił
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Nie stoicie tam bo akaana zwiały z jaskiń, z 100 ludzi pod jaskiniami szybko zaczniecie głodować.
Akaana nie są głupie, raz je przetrzebiliście w jaskiniach, ponownie nie dadzą się tak załatwić, śpią w dżungli.
Bez wojowników jacy są z wami kanibale mogą nawet zdobyć osadę. O ile się zorientowali, że akaana jest sporo mniej.
Jakieś wpisy fabularne mile widziane.
Akaana nie są głupie, raz je przetrzebiliście w jaskiniach, ponownie nie dadzą się tak załatwić, śpią w dżungli.
Bez wojowników jacy są z wami kanibale mogą nawet zdobyć osadę. O ile się zorientowali, że akaana jest sporo mniej.
Jakieś wpisy fabularne mile widziane.