Jaki świat KCtów ma charakter?

GleamEye
Reactions:
Posty: 14
Rejestracja: 19 października 2014, 22:56

Post autor: GleamEye » 19 października 2014, 22:57

Cześć! O RPGu Kryształy Czasu wiedziałem już od dawna, chociaż nigdy w niego nie grałem (będąc zbyt młodym... a w zasadzie wręcz nieistniejącym na takie rzeczy). Czasem, gdzieniegdzie widziałem, jak pisano o tym systemie (np. w Tawernie RPG?), ale nigdy nie przykładałem do tego szczególnej wagi.

Kiedy jednak trafiłem na zbiórkę na Polak Potrafi szybko przestałem być obojętny. To było coś wspaniałego! Przez ponad miesiąc pilnie śledziłem zbiórkę, czytając fragmenty powieści, wiele wywiadów z autorem i komentarze na stronie o forach oraz oglądając trailery. Fantazja! Dawno się czymś tak bardzo nie interesowałem, z taką uwagą nie obserwowałem newsów na jakiś temat!

Mimo jednak wnikliwego obserwowania zbiórki nie dowiedziałem się jednego: jaki styl, charakter ma świat Kryształów Czasu?

Bo te prawie - dziesięć trailerów nie rzuciło właściwie światła na tę sprawę. Chodzi mi przede wszystkim o setting, w jakim rozgrywają się ten klasyk, gdzie orki sprawują władzę, ale nie tylko.

Z trailerów dowiedziałem się, że jest 10 archipelagów, z których każdy ma jakiś swój w miarę jednolity charakter geopolityczny; m'kay. W każdym z nich jest multum ras i wielorakość nacji. OK. Czyli setting to coś w rodzaju forgotten realmsów, tyle, że z mniej kosmpolitycznymi krainami (wyraźniejsza dominacja jednej, dwóch czy kilku ras albo jakiejś religii). Wszystko to ogólnie sprawia wrażenie, jakby świat służył ku temu, by dać możliwość przeprowadzania klasycznych przygód fantasy, co jest OK. Ale co w nim takiegojest, co weteranom tak się podoba? Co odróżnia go od innych systemów? Siedzicie w tym te ~30 lat, dlaczego?

I mam jeszcze jedno pytanie, o te całe orki: Jest Powiedziane, że na wskutek działania Katana będą rządzić Ochrią. Co to oznacza dla storytellingu? Z historii świata na stronie wynika, że mają do tego podejście podobne do hord mongolskich albo muzułumanów (trudno stwierdzić), i mają między sobą najlepszego sortu szlachtę. Ponadto gracze orkami grać nie mogą, a przynajmniej nie można wybrać tej rasy przy tworzeniu postaci na stronie (chyba, że korzysta się z jakichś dodatków?). Czy w takim razie gracze zawsze mają postacie będące de facto obywatelami drugiej kategorii, i jednym z głównych nurtów gry jest zmaganie się z podwójnymi standardami?

Pozdrawiam i liczę na odpowiedzi!

Dingo
Reactions:
Posty: 56
Rejestracja: 18 września 2014, 12:36

Post autor: Dingo » 19 października 2014, 23:25

Gdybym miał napisać co mi się najbardziej podoba to byłby to właśnie prymat orków na Orchii. Gry crpg przyzwyczaiły nas do tego, że zieloni zawsze dostają w dupę. A tu proszę! Orkowie u władzy! Gdy po raz pierwszy zaopatrzyłem się w MiM to właśnie ten patent przykuł moją uwagę.

Nie wspominając, że jedną z moich ulubionych gier strategicznych był Warcraft. Tam zieloni byli wyraźnie słabsi (kto porówna paladynów z ogrami, no kto?) i zakończenie gry zielonoskórymi dało mi sporą satysfakcję.

A co do obywateli drugiej kategorii to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zagrać uruk-hai. Przydałoby się tylko coś w rodzaju LA z dnd. Nie ma co, urukowie są pierwsi na Orchii, potem długo nic, a potem...no właśnie, co?

Aha, GleamEye, ORKOWIE, nie orki. Orki to takie morskie żyjątka.:)
Czy jestem szlachta? Jestem. Bo ju? zdarzy?o si? kogo? zaszlachtowa?, SZabl?, SZtachet?, SZtyletem i SZyndleria?skim SZlaparkiem.

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 22 times
Been thanked: 15 times

Post autor: mastug » 20 października 2014, 01:23

Świat kryształów czasu jest tak niezwykły bo jest otwarty. Nie jesteś ograniczony do jakiegoś głównego wątku. Tylko twoja wyobraźnia cię ogranicza. Osobiście najbardziej lubię to że ten świat jest na wskroś przesiąknięty magią i nie ma tu dziwacznych wynalazków, technologii czy prochu. Tu mury się buduje się siłą rąk lub wznosi za pomocą mocy półbogów. Świat jest tak niebezpieczny, że aby bezpiecznie podróżować pomiędzy miastami musisz płacić za ochronę całego oddziału orków. Podróżowanie po morzach jest jeszcze bardziej niebezpieczne (piraci, trytony, bestie, żywioły, ...) a przepłynięcie przez archipelag pajęczy praktycznie niemożliwe. Ze względu na burzliwą historię, najazdy szaranów, martwiaków, smoków i wiecznie toczące się wojny ten świat jest pełen ruin, grobowców, tajemnic, zapomnianych cywilizacji i dzikich niezasiedlonych krain. Mroki historii skrywają nieskończone tajemnice. Nawet obecny władca rządzi ze stolicy pod którą rozciąga się olbrzymi labirynt , którego cel powstania został zapomniany i nie wiadomo do czego dostępu strzeże. Bardzo też lubię w KC to że olbrzymia Ochria z tysiącami wysp archipelagami jest tylko ziarenkiem piasku na plaży. Możesz podróżować do niezliczonych sfer i planów egzystencji. To jest świat heroic fantasy, tu jeden bohater może pokonać nawet całą armię. Magiczne przedmioty , artefakty i czary sprawiają, że walka w tym świecie jest naprawdę spektakularna. Tu nie masz ścieżki kariery od "szczurołapa" do "oprycha" tu masz od półboga do boga.
Ostatnio zmieniony 20 października 2014, 01:41 przez mastug, łącznie zmieniany 1 raz.

avnar
Reactions:
Posty: 1140
Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 20:39
Has thanked: 2 times
Been thanked: 8 times

Post autor: avnar » 20 października 2014, 07:44

To co było piękne do tej pory w Orchi, to to, że każdego trzymało i podobało się coś innego. Ten system był dość słabo opisany, oprócz mapy Archipelagu Centralnego, Orkusa Wielkiego i Ostrogaru wraz z dość skąpymi opisami nikt nic więcej nie wiedział. Paradoksalnie okazało się to zaletą systemu. Bo dzięki temu można było wrzucić tam wszystko to co Ci się tylko podobało.

Ja poszedłem w heroiczny klimat. Tworzyliśmy bohaterów i graliśmy nimi latami. Pod względem przeciwników świat orchii jest bardzo bogaty, co widać na trailerach. Osobiście moimi ulubieńcami były martwiaki, demony i sharany. Choć zwykle walka opierała się na humanoidalnych przeciwnikach. Co zachęca do takich rozwiązań to swoista konstrukcja świata oparta o tzw Points of Lights, czyli wszystko poza wiochami i miastami jest tak naprawdę dziczą napakowaną po pachy aby zabić twoich bohaterów. Nawet przejazd wielką karawaną z obstawą to problem bo możesz wylądować w żołądku smoka, na ołtarzu Morglitha albo na łańcuchu u łowców niewolników.

Konfliktów masz masę, co jest kolejnym plusem. Międzyrasowe, religijne, polityczne, ekonomiczne, ideologiczne, z innych sfer egzystencji itd. Tylko brać i wykorzystywać, łączyć ze sobą, przeplatać itd.

Mechanika. Sądzę że większość z nas ją uwielbiała choć niektórym już przeszło. Tworzenie postaci było ciekawe, losowo mogłeś stworzyć super pakera który opierał się większości problemów a jednocześnie ze względu na profesyjność znajdowało się miejsce dla innych. Walka była drobiazgowa, co niestety ma swoje plusy i minusy. Jak ją lubiłeś to nie przeszkadzało Ci że potrafiła trwać ze dwie sesje. A jak nie to zawsze można było wymyślić coś innego albo iść w improwizację.

Tak naprawdę to zależy od Ciebie jakie KCety będą. Tu na naszym forum każdy z nas ma inną wizję. Stwórz więc swoją. Lubisz chatki na kurzych stopach, to daj je każdej czarownicy. Lubisz artefakty, to zalej nimi świat że będzie ich pełno, a kupisz je za grosze na byle targu. Lubisz wielorasowość i bajkowość, to zapełnij świat trytonami, jednorożcami, pandoriankami itd. Lubisz grozę to skup się na martwiakach i zrób z KCetów Legion Ciemności, gdzie każde miasto i wiocha walczą o kolejny dzień życia z martwiakami. Lubisz piratów, to wyobraź sobie Archipelag wysp, które są jak danie główne dla sprytnego właściciela statku.

Tak naprawdę to można pisać i pisać. A jak chcesz się spytać jaki charakter mają KCety teraz, to musisz poczekać na opinię autora. Może on więcej wyjaśni, bo my mało co wiemy.

Treant
Reactions:
Posty: 1869
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15

Post autor: Treant » 20 października 2014, 13:14

Gracze wcale nie są skazani na grę "niższymi" rasami - można grać półorkiem, który wśród typowych orków ma uznanie.

KC to pierwszy system RPG, który poznałem i mechaniki kilku innych, z którymi zetknąłem się w dalszej kolejności wydały mi się nazbyt uproszczone. Nie mam jakiegoś sentymentu do samej Orchii, nawiasem mówiąc dość fragmentarycznie opisanej. Jest oczywiście ileś wnerwiających rozwiązań (nie tylko na gruncie samej mechaniki), ale wierzę, że dałoby się to poprawić.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35

MrCzui
Reactions:
Posty: 157
Rejestracja: 08 września 2014, 13:17

Post autor: MrCzui » 20 października 2014, 14:24

Ja tam mechaniki oryginalnej nie znosiłem... Miałem wcześniej kontakt z D&D i WH, więc ta była dla mnie zbyt udziwniona i skomplikowana, nie dając moim zdaniem żadnych większych korzyści dla rozgrywki.
Co do świata- wtedy ;) to co uznaję teraz za wadę było dla mnie zaletą. Mam na myśli zbytnie ufajnianie i wrzucanie WSZYSTKIEGO co się może spodobać potencjalnemu graczowi w ramach konwencji fantasy. Jak dla mnie trochę za dużo tego było to znaczy teraz jest.

Czyli charakter KCtów? Trochę chaotyczny :).
Ostatnio zmieniony 20 października 2014, 18:33 przez MrCzui, łącznie zmieniany 1 raz.