PBF - Boskie potyczki

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 30 września 2014, 21:24

- Mocie mój pyrlik w ta wyprawa! - uroczyście, niemal jak na świątynnej przysiędze oznajmił Barthur. Wyprawa do wieży była ważnym punktem w misji Nieulekłych. Misji wyboistej i krętej, a nadto śmiertelnie ważnej, bo przecie los całego Rotgan - Kir się ważył ze wszystkimi jego duszami.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 30 września 2014, 22:39

myślę, że pójdę z wami- powiedział od niechcenia Bazookh. Rozważał jednocześnie słowa Frakiego i zastanawiał się, kto z drużyny może mu udzielić kilku odpowiedzi.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 30 września 2014, 22:45

Huskun zabiera Brubrina i Galbasa jako przyboczną świtę, reszta gobbosów zostaje w karczmie pod czujnym okiem Mordila. Zaklinacz weźmie skórzany kubrak, dwa sztylety, 10 katanek i bukłak piwa! ;)

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 01 października 2014, 17:13

Droga do Akal-mar, południe 3 dnia bakis-ranu

Trakt wił się niczym rzeka to wspinając się na wzgórze to opadając w dolinę. Wędrujący przodem i Barthur niemal odczuwalnie doświadczył wielkiej ulgi. W mieście atmosfera była napięta, wroga, wręcz ciążyła na duszy i ciele. Teraz wraz z każdym krokiem oddalającym od Rotgan-kir w piersi rodziła się wesołość. Przeto wielki goblin raźno wyciągał nogi radując się otaczającą go zielenią.
W pozostałych Nieulękłych także wstąpiły nowe siły. Tylko przyboczni Huskuna jakoś tak nie kwapili się do zbytniego entuzjazmu.
Gdy zaczęło się ściemniać Nieulękli zatrzymali się na polance nieopodal potoku, gdzie jak widać często nocowali podróżni, bo leżała sterta drewna i kamieniami ogrodzono miejsce na ognisko.
Już po chwili skrzesano ogień i dobrano się do strawy.
Burbrin, który od dłuższego czasu wyglądał jakby się do czegoś szykował zebrał się w sobie i podszedł do goblińskiego szamana.

- Huskun. Wieża elfia, zła wieża. Tam źle będzie. Trudno ją zrabować. Elfy przebrzydłe i podstępne. Nie lepiej nam w mieście będzie?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 01 października 2014, 18:43

Droga do Akal-mar, południe 3 dnia bakis-ranu

Dostrzegając w zachowaniu ziomka zalążek nieposłuszeństwa, dosiadający osiołka szaman postanowił stłumić bunt zawczasu. Zeskoczywszy z grzbietu swego idącego z nadzwyczajną jak na osła godnością wierzchowca, Huskun przywołał parę goblinów do siebie. Przybrawszy srogą miną podparł się rękami i jął spozierać na obu karcącym wzrokiem.

- Słuchajta, ciamciaki! Od bicia elfów, a straszenia są tukej inszy, nie wy. Barthur będzie robił za straszaka, a ów krasnolud pobożny i wielgchny rzezak. Wyście są od noszenia łupów, a gotowania mi strawy i czochrania mnie przed spaniem, pojmujecie?

Huskun urwał na króciutką chwilę - zbyt przelotną, by Brubrin bądź Galbas zdążyli cokolwiek powiedzieć.

- Cielebunie z was prawdziwe, żeście się nie połapali, żem was wybrał do tej wyprawy, boście najbardziej bystrzy i sprytaśni z wszytkich naszych. Możecie u mego boku zrobić wielkie bogactwo i w mieście wielgchną cieszyć się sławą, a nigdy już nie głodować i nie uciekać przed pałką Burgula. Wybierajcie, tchórzaste melepety, chcecie być bogaśne czy nędzarne? A nim odpowiecie, tukej zerknijcie!

Przeciągając znacząco ostatnie słowo Huskun rozchylił nieco swą sakiewkę pozwalając goblinom dostrzec tkwiące w niej złote monety.
Mistrzu, czy mógłbyś mi dać znać, jakie właściwie profesje reprezentują ci moi rzeźnicy, jaki w przybliżeniu POZ oraz jakim dysponują ekwipunkiem (broń i stroje).

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 01 października 2014, 18:59

Barthur przyszedł z pomocą Huskunowi pacyfikującemu niepewne swej lojalności gobliny. Gruchnął głośno na pobratymców, przybierając najsroższą z min, wyglajającą jakby nie miał poważne problemy z wypróżnieniem:

- I co potrzycie jak opasy w malowana wrota! Nie słyszeliście co wom ciule Huskun rzekł? Bydzie wam albo sława i złotiśniaste monety albo bydziecie po bagno korzonki żreć na przydnówku. Widza, bo mi kości wszystko pedziały.