Czekam na rozwój sytuacji.
PBF - Ścigając samego siebie
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Chudzielec rzygnął brązowawym pawiem, ale ciężko było uznać to za coś niespodziewanego. Skala potworności jakie ujrzał zmasakrowała ego Simpsona. Usaidł i skrył twarz w dłoniach. Po chwili z pomiędzy palców mężczyzny zaczęły wydobywać się wąskie strużki łez. Po chwili wyłkał słabym głosem, pokazując czerwone od płaczu oczy:
- Co... oni zrobili... skurwysyny...
Nie zdążył zrobić nic więcej. Uzbrojeni ludzie w skórzanych ochraniaczach i hełmach bądź zasłaniających twarze chustach pojawili się w ułamku sekundy, wyłaniając się zza rogów budynków, zza stert śmieci i ogrodzeń z blachy falistej. Poruszając się w sprężysty i pewny siebie sposób, przemieszczali się z karabinami przyciśniętymi do barków, z pistoletami dzierżonymi w stalowych uściskach.
Trzej zwiadowcy Jacksona skamienieli w jednej chwili, szachując lufami mierzących do nich obcych. Obie strony skamieniały, a otaczająca ich atmosfera momentalnie stężała.
- Kurwa! - wykrztusił po kilku sekundach chudzielec, natychmiast oblany zimnym potem. Rękawem wytarł resztki rzygowin i momentalnie odzyskał rezon. Przerwał chwilowy impas krzycząc z niesamowitą wręcz pewnością siebie w głosie
- Cofnijcie się koleżkowie, oddajcie dwójkę naszych, a nikomu nie stanie się krzywda!
Watek techniczny
Pozwoliłem sobie na małe zmanipulowanie kilkoma postami. Nie masz mi tego chyba zle Keth?
- Co... oni zrobili... skurwysyny...
Nie zdążył zrobić nic więcej. Uzbrojeni ludzie w skórzanych ochraniaczach i hełmach bądź zasłaniających twarze chustach pojawili się w ułamku sekundy, wyłaniając się zza rogów budynków, zza stert śmieci i ogrodzeń z blachy falistej. Poruszając się w sprężysty i pewny siebie sposób, przemieszczali się z karabinami przyciśniętymi do barków, z pistoletami dzierżonymi w stalowych uściskach.
Trzej zwiadowcy Jacksona skamienieli w jednej chwili, szachując lufami mierzących do nich obcych. Obie strony skamieniały, a otaczająca ich atmosfera momentalnie stężała.
- Kurwa! - wykrztusił po kilku sekundach chudzielec, natychmiast oblany zimnym potem. Rękawem wytarł resztki rzygowin i momentalnie odzyskał rezon. Przerwał chwilowy impas krzycząc z niesamowitą wręcz pewnością siebie w głosie
- Cofnijcie się koleżkowie, oddajcie dwójkę naszych, a nikomu nie stanie się krzywda!
Watek techniczny
Pozwoliłem sobie na małe zmanipulowanie kilkoma postami. Nie masz mi tego chyba zle Keth?
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Przedmieścia Nipton
Jeden z noszących dziwne pancerze obcych, uzbrojony w myśliwski sztucer z optycznym celownikiem, splunął w odpowiedzi pod nogi dając do zrozumienia, że przepełnia go prawdziwy wstręt wobec zwiadowców Jacksona.
- Waszym pobratymcom nie spadnie włos z głowy! - rzucił gardłowym głosem - Przemawia do nich wielki Vulpes Inculta. Odejdźcie i wróćcie tutaj za pół godziny, a odzyskacie swoich kompanów. Jeśli jednak zrobicie cokolwiek innego, zabijemy was bez wahania, a potem poćwiartujemy i rzucimy na pożarcie kojotom.
- Odejdźcie natychmiast! - krzyknął inny z mężczyzn - Macie gwarancję Vulpesa, że ujdziecie stąd z życiem, niczego więcej wam nie trzeba!
Jeden z noszących dziwne pancerze obcych, uzbrojony w myśliwski sztucer z optycznym celownikiem, splunął w odpowiedzi pod nogi dając do zrozumienia, że przepełnia go prawdziwy wstręt wobec zwiadowców Jacksona.
- Waszym pobratymcom nie spadnie włos z głowy! - rzucił gardłowym głosem - Przemawia do nich wielki Vulpes Inculta. Odejdźcie i wróćcie tutaj za pół godziny, a odzyskacie swoich kompanów. Jeśli jednak zrobicie cokolwiek innego, zabijemy was bez wahania, a potem poćwiartujemy i rzucimy na pożarcie kojotom.
- Odejdźcie natychmiast! - krzyknął inny z mężczyzn - Macie gwarancję Vulpesa, że ujdziecie stąd z życiem, niczego więcej wam nie trzeba!
Czujkę tworzy prawie dwudziestu dobrze uzbrojonych i zdeterminowanych obcych - twardy orzech do zgryzienia!
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Chudzielec zrobił głupią minę całkowicie zaskoczony spełnieniem przez obcych swojego żądania. Cicho rzucił kompanów:
- Kurwa ale im pojechałem. Od razu się cienkie bolki poznały ja mojej charyźmie! Niech będzie to pół godziny. Se pogadają z tym vaginusem czy tam jakimś innym anusem i się czegoś dowiedzą. Idziemy gdzieś do cienia i poczekamy.
- Kurwa ale im pojechałem. Od razu się cienkie bolki poznały ja mojej charyźmie! Niech będzie to pół godziny. Se pogadają z tym vaginusem czy tam jakimś innym anusem i się czegoś dowiedzą. Idziemy gdzieś do cienia i poczekamy.