PBF - Wojna z Cieniem

kaceto
Reactions:
Posty: 222
Rejestracja: 30 sierpnia 2013, 11:28

Post autor: kaceto » 05 września 2014, 22:54

Reszta chyba osłania druidów do czasu zakończenia rytuału, a potem ewakuacja z unikaniem walki jak tylko się da. Przynajmniej ja mam taki plan - Avnar, jakieś pomysły?

avnar
Reactions:
Posty: 1140
Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 20:39
Has thanked: 2 times
Been thanked: 8 times

Post autor: avnar » 06 września 2014, 05:44

Ok, osłaniamy rannych. A jak mam chwilę to dla pewności odrąbuje głowe Arcyszamana i zabieram z nami do spalenia, żeby menda w jakiś sposób nie została wskrzeszona.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 06 września 2014, 09:48

Mutantów zostało tylko kilku to wybiliście ich szybko.

Co dalej, zmierzacie do waszych sił, czy idziecie do Konrada Pustelnika, albo się czaicie gdzieś?

Czekam na decyzje dowódców wojskowych.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 06 września 2014, 10:51

Czyli rytuał się udał i zniszczyliśmy kamień wraz z totemem? Jeżeli tak napiszę jakąś odpowiednią wstawkę.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 06 września 2014, 11:09

Tak udał się, żadnej eksplozji nie było. Dzięki uszkodzeniu i Punktowi Losu i koncentracji w około minutę w asyście nowych wypoczętych Druidów zniszczyłeś Totem i kamień ofiarny w jednym.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 07 września 2014, 13:39

Radagast odrzucił łuk i pomknął w stronę platformy z kamieniem. Krótkimi i rzeczowymi rozkazami rozstawił druidów wokół obelisku. Wciągnął powietrze w płuca i wolno je wypuścił.
- Dobra chłopaki, teraz spokojnie i bez nerwów. Robimy tak samo jak z księgą. Ja inicjuje rytuał i wyciągam z kamienia moc, a następnie przesyłam strumieniami na wszystkich obecnych. Ci co odbierają niech ją rozpraszają, a jeżeli to nie ich dziedzina niech tworzą to co im jest najbliższe - użyźniają glebę, przyspieszają wzrost roślin, przyzywają zwierzęta itd. Ważne, żeby płynni przetworzyć moc. Nie bójcie się założę filtr, nic chaotycznego do was nie trafi. Na koniec ja i inni druidzi z kręgu ziemi włączą kruszenie kamienia. Następnie druidzi z kręgu powietrza i ja wydmuchujemy pozostałą cząstkę w powietrze, a druidzi kręgu ognie palą ją świętym płomieniem. Jak ktoś zasłabnie w jego miejsce stają zmiennicy. ZACZYNAMY.

Sześciu najbardziej doświadczonych druidów wsparło się oburącz na kosturach i pochyliło głowę. Radagast sięgnął macami umysłu po przeklętą moc artefaktycznego kamienia. Astralny wzrok pozwolił mu dostrzec miejsca osłabione runiczna mocą krasnoludzkiego topora. Tak, mieli szczęście, to przedarcie się do rdzenia kamienia w tych miejscach i kradzież potencjału magicznego powinna być o wiele prostsza. Przebił się przez osłonę i zaczerpnął moc. Przypominało to picie z dziurawej beczki w której panuje ogromne ciśnienie. Radagast wyrzucał z siebie czerpaną moc pulsacyjnymi strugami do pozostałej piątki druidów. Wokół zaczęły dziać się dziwne rzeczy. Z ziemi wystrzeliły zielone kłącza, z oddali zaryczały cale stada zwierząt, owady urosły do wielkości słoni. Kamienie kruszały i wystrzeliwały z nich źródła.
Wtem na ziemię osunął się jeden z druidów, ale przytomnie szybko zastąpiono jego miejsce. Później mdleli kolejni. Radagst czuł się jak podczas tortury polegającej na wlewaniu do przełyku wody. Czuł, że zaraz pęknie albo eksploduje. Zacisnął zęby i rozsyłał moc, a z trzymany przez niego kostur pękł i trysnęła z niego sycząca struga pary. Po chwili strumień mocy zaczął słabnąć.
Hierofat spostrzegł, że ponad połowa druidów czołga się po ziemi. Dał szybki znak do stojących w kręgu druidów z kręgu ziemi, którzy resztki mocy poświęcili na rozłupanie i pokruszenie obelisku. Pyły wystrzeliły w powietrze unosząc się wysoko w przestworza. Wtenczas druidzi wysłali w kierunku chmury błyskawice i kule ognia. Nastąpiła eksplozja na do ziemi dotarł gorący podmuch. Było po wszystkim... ale nie do końca. Pozostała jeszcze ewakuacja...

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: