Powieść Artura - fluff

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 31 sierpnia 2014, 11:09

Pandoriański żywy mur - analiza taktyczna

Wracam do sedna tego wątku, czyli fluffu sprzed 10.000 lat! Pandorianki - jak rozumiem, to wojownicza odmiana nag człekokształtnych. Zaintrygował mnie ten żywy mur, bo natychmiast przyszły mi na myśl wszystkie obiekcje wzmiankowane przez kolegów: doskonały cel dla łuczników, jeszcze lepszy dla zaklęć obszarowych oraz artylerii pokroju katapult albo trebuszetów.

ALE logika podpowiada, że ten archipelag z racji usytuowania w pobliżu bieguna może posiadać bardzo skąpy dostęp do drewna, podstawowego budulca wojennych machin. Być może z tego właśnie powodu brakuje tam łuczników, "naturalnych" wrogów pandoriańskich murów? Trebusze wciąż są chyba wykonalne, bo taki rodzaj machiny miotającej da się chyba odlać z żelaza, prawda? Ale ogromny ciężar mógłby bardzo utrudniać przemieszczanie takiej broni na pustkowiach rozciągających się poza kaskadowymi miastami.

Skuteczną bronią przeciwko murowi pozostają wciąż czarodzieje, ale tutaj logika podpowiada dla odmiany kontrę w postaci pandoriańskich zaklinaczek - lodowe wiatry, lodowe pancerze, śnieżne zadymki pełniące rolę zasłony dymnej: długo można by wyliczać. Zakładam, że na tym archipelagu istnieją zaklęcia zupełnie nieznane czarodziejom z Centralnego, zwłaszcza te oparte na magii lodu (mrozu/śniegu - niepotrzebne skreślić).

I jeszcze taka myśl odnośnie praktycznego zastosowania samego muru. W defensywie coś takiego nie ma racji bytu, bo tylko UTRUDNIA obronę (chyba, że każdy rząd powyżej najniższego jest uzbrojony w broń miotającą, wtedy to wyborna formacja strzelecka) - co innego w szarży. Potrafię sobie wyobrazić armię szarżujących pandorianek, które w ostatnim momencie ataku "spiętrzają się" tworząc mur, który w krótkiej chwili wyrasta ponad linie przeciwnika, a potem zwala się na nie lądując w głębszych szeregach bądź na tyłach obrońców. Skoro krzepa pandorianek pozwala im utrzymywać na sobie niewyobrażalny ciężar stojących w górze towarzyszek, być może pozwala też na bezkarne skakanie z dużych wysokości. Obroną przed takim "murem" mogą być oddziały z bronią drzewcową, ale sam efekt psychologiczny też mógłby wystarczyć, by złamać morale nieprzygotowanych na widok "żywego muru" przeciwników.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 31 sierpnia 2014, 11:56

Żywy mur z pandorianek, wzbudził wiele rozbawienia na FB i nie tylko.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 31 sierpnia 2014, 12:02

Wiem, ale przecież to tematyka fantastyczna (z natury samej budząca ogromne rozbawienie wśród "normalnej" części ludzkiej populacji) - skoro nie budzą naszego rozbawienia smoki i czary, spróbujmy znaleźć logiczne uzasadnienia dla tego konceptu Szyndlera (zresztą robimy to przecież od początku istnienia tego portalu; taka już nasza misja: podpieranie fantastycznych idei fantastyczną logiką).

Ktoś rozwinie moje "taktyczne" interpretacje z poprzedniego postu? ;)

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 31 sierpnia 2014, 12:21

Nie bardzo widzę użyteczność takiego żywego muru, flaki, krew, mocz i inne takie zalewające te co są niżej, bosko.
Upadek ze sporej wysokości w zastosowaniu ofensywnym, też nie bardzo mnie przekonuje.
Ostatnio zmieniony 31 sierpnia 2014, 15:09 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 31 sierpnia 2014, 12:41

Właśnie ze względu na niedogodności wymienione powyżej uważam, że żywy mur byłby w praktyce stosowany krótkotrwale i w ściśle określonych sytuacjach: podczas przełamywania linii obronnych wroga albo podczas szturmowania fortyfikacji.

Co do pierwszego konceptu - spróbuj wyobrazić sobie czterysta albo pięćset ciężkich cielsk, które spadają Ci znienacka na głowę, kiedy stoisz w ciasnym szeregu w murze tarcz, masz ograniczone pole widzenia i miękkie kolana (stan rzekomo naturalny w takiej sytuacji). Nawet zasłaniając się tarczami musisz utrzymać ten ciężar nad sobą... hmm, ja bym to mimo wszystko kupił ;)

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 31 sierpnia 2014, 12:45

Never napisał(a):



Natomiast mamy gotowy 3 trailer o Archipelagu Północnym. Życzę miłego oglądania.

https://w