Czar nie zniósł działania ukrycia witalności, ale czas tak. Ukrycie witalności działa 5R/poz. Sam monolog wampira trwał 15 R.
PBF - Boskie potyczki
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Jama Uhara, noc, 2 dnia bakis-ranu
Huskun nie bacząc na ryzyko przemierzył sprintem małą polankę jaka znajdowała się przed jamą Uhara i wparował do jej środka. W niskiej norze dostrzegł przyczajone gobliny ściskające nerwowo łuki.
Uhar z zawziętą miną przebierał paluchami na amulecie Huskuna.
- Leź za mnie bo cię zdmuchnę - warknął szykując jakiś wielce perfidny czar.
Huskun nie bacząc na ryzyko przemierzył sprintem małą polankę jaka znajdowała się przed jamą Uhara i wparował do jej środka. W niskiej norze dostrzegł przyczajone gobliny ściskające nerwowo łuki.
Uhar z zawziętą miną przebierał paluchami na amulecie Huskuna.
- Leź za mnie bo cię zdmuchnę - warknął szykując jakiś wielce perfidny czar.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Jama Uhara, noc, 2 dnia bakis-ranu
Trzęsąc się i przewracając w udawanym przerażeniu oczami, Huskun wślizgnął się za plecy Uhara, omal nie przywierając do grzbietu swego dawnego nauczyciela.
- Mistrzu czcigodny, poratuj mnie! A wy przed zacnego Uhara, kozie puliki! Zasłonić mistrza, klękać z tymi łukami, coby mu oczysków nie przesłaniać! Najprzód szereg gobasów, coby szarżę humhuma wstrzymać, póki go mocarny Uhar zaklęciem nie porazi!
Trzęsąc się i przewracając w udawanym przerażeniu oczami, Huskun wślizgnął się za plecy Uhara, omal nie przywierając do grzbietu swego dawnego nauczyciela.
- Mistrzu czcigodny, poratuj mnie! A wy przed zacnego Uhara, kozie puliki! Zasłonić mistrza, klękać z tymi łukami, coby mu oczysków nie przesłaniać! Najprzód szereg gobasów, coby szarżę humhuma wstrzymać, póki go mocarny Uhar zaklęciem nie porazi!
Huskun będzie wrzeszczał i siał panikę, wymuszając na goblinach wysunięcie przed Uhara - rzekomo dla jego ochrony, a naprawdę po to, by ułatwić Huskunowi inne zadanie. Dwa sztylety, pięć ataków na rundę każdy, z zaskoczenia, w plecy ofiary, najlepiej w wybrane zawczasu słabe punkty! Ostrza pójdą w ruch, kiedy tylko w jamie znajdzie się Orofar!
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Zgliszcza świątyni Morghlitha, 3 dnia bakis-ranu
Trafiony młotem półelf wycofał się bezszelestnie upatrując w niewidzącym w mroku Barthurze łatwy cel. Przeto się nie śpieszył tylko chyłkiem zachodził go od flanki. Balin klną na czym świat stoi, a gnom szepcząc informował łowcę o poczynaniach krwiopijcy. W tym czasie Bazookh starał się ze wszystkich sił przełamać krępujący go czar.
Barthur nie tracił czasu na wymachiwanie młotem, ale wykorzystał jeden z "ukrytych w rękawie asów". Opanowawszy rozbiegane myśli uchwycił za amulet i wyszeptał słowa zaklęcia.
Łowca udał, że nadal nic nie widzi i wykonał przed sobą kilka zamachów młotem, jednak gdy krwiopijca wszedł w jego zasięg wykonał energiczny zwrot i krótki zamach celujący prosto w głowę nieumarłego.
Serion wykonał szybką zastawę, ta jednak nie wytrzymała siły barthurowego ciosu, który spadł na głowę Seriona. Tego typu uderzenie zgruchotałoby czaszkę dorosłego bawoła, półelf jednak nie zwrócił na nie uwagi i wyprowadził własne cięcie pod pachę łowcy. Płynne i pewne cięcie zachrobotało zębami na zbroi, tnąc ją jak nożyce papier i wgryzło się ciało rozszarpało mięśnie, żyły, tętnice, nerwy i płuc. Łowca z niemym zdziwieniem obserwował wydobywającą się z rany rytmiczną fontannę krwi, kaszlną metaliczną wydzieliną i osuną się na ziemię, niemal natychmiast tracąc przytomność.
Trafiony młotem półelf wycofał się bezszelestnie upatrując w niewidzącym w mroku Barthurze łatwy cel. Przeto się nie śpieszył tylko chyłkiem zachodził go od flanki. Balin klną na czym świat stoi, a gnom szepcząc informował łowcę o poczynaniach krwiopijcy. W tym czasie Bazookh starał się ze wszystkich sił przełamać krępujący go czar.
Barthur nie tracił czasu na wymachiwanie młotem, ale wykorzystał jeden z "ukrytych w rękawie asów". Opanowawszy rozbiegane myśli uchwycił za amulet i wyszeptał słowa zaklęcia.
Trochę mechaniki: Zaklęcie wzroku. Rzut na UM (69) 51 - udany. 5 PM poszło w eter.
Nieprzeniknione dotąd mroki przybrały postać tysięcy odcieni szarości. Astrolog dostrzegł niewielką salę, która musiał być magazynem. Stało tu kilka beczek i skrzyń oraz szeroka ława na której stała pogrzebowa urna. Na jej podłodze klęczeli jego towarzysze. Z lewej strony nieopodal Balina przemykał półelf okryty w długi aksamitny płaszcz i włosach związanych w warkocz. Szczerzą przerośnięte kły podchodził do Barthura ściskając oburącz szlapar.Łowca udał, że nadal nic nie widzi i wykonał przed sobą kilka zamachów młotem, jednak gdy krwiopijca wszedł w jego zasięg wykonał energiczny zwrot i krótki zamach celujący prosto w głowę nieumarłego.
Technicznie: Ponownie sprawdzam czy przeciwnik jest zaskoczony. Rzut na SZ 11. Tym razem nie.
Obliczmy szansę trafienia. 148 - 10 za półmrok - OB półelfa = tajne/poufne.Rzut na trafienie - 05 - trafiony. Obrażenia - 79. Czyli w sumie 205 - wyp. Seriona = trochę.
Obliczmy szansę trafienia. 148 - 10 za półmrok - OB półelfa = tajne/poufne.Rzut na trafienie - 05 - trafiony. Obrażenia - 79. Czyli w sumie 205 - wyp. Seriona = trochę.
Serion wykonał szybką zastawę, ta jednak nie wytrzymała siły barthurowego ciosu, który spadł na głowę Seriona. Tego typu uderzenie zgruchotałoby czaszkę dorosłego bawoła, półelf jednak nie zwrócił na nie uwagi i wyprowadził własne cięcie pod pachę łowcy. Płynne i pewne cięcie zachrobotało zębami na zbroi, tnąc ją jak nożyce papier i wgryzło się ciało rozszarpało mięśnie, żyły, tętnice, nerwy i płuc. Łowca z niemym zdziwieniem obserwował wydobywającą się z rany rytmiczną fontannę krwi, kaszlną metaliczną wydzieliną i osuną się na ziemię, niemal natychmiast tracąc przytomność.
Wykonane z chirurgiczną precyzją cięcie półelfa niemal zabiło Barthura. Cios (po odliczeniu wyparowań, zadał 194 obrażenia wprowadzając półolbrzyma w stan agonii).
Minęło kolejne 10 rund więc przetestujmy odporność pozostałych postaci.
Balina (modyfikator do odporności - 30) w sumie 49 - rzut 46. Przełamał zaklęcie.
Bazookh - odp 3 po modyfikatorach 46, rzut 46,udany!.
Drayaharus - odp 3 po modyfikacjach 30, 49, nieudany.
Do gry powraca Balin i Bazookh!
Balina (modyfikator do odporności - 30) w sumie 49 - rzut 46. Przełamał zaklęcie.
Bazookh - odp 3 po modyfikatorach 46, rzut 46,udany!.
Drayaharus - odp 3 po modyfikacjach 30, 49, nieudany.
Do gry powraca Balin i Bazookh!
Ostatnio zmieniony 25 sierpnia 2014, 10:04 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.