PBF - Ścigając samego siebie

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 17 sierpnia 2014, 22:44

W drodze do Primm, I-15

Konwój zaczął hamować bez uprzedniego ostrzeżenia, pośród pisku hamulców i jęku przekładni biegów. Pogrążeni w cichej rozmowie najemnicy rozejrzeli się pośpiesznie dookoła, dostrzegając zniszczoną nawierzchnię drogi biegnącej gdzieś w kierunku południa, poprzez porośnięte z rzadka kolczastymi kępami pustkowia.

- Droga do Nipton! - podróżujący w szoferce pierwszej ciężarówki sierżant Lee przeszedł wzdłuż pojazdów ku ostatniemu w kolumnie wozowi, poprawiając pasek przewieszonego przez ramię M16 - Wasz przystanek!

Najemnicy zeskoczyli jeden po drugim na zasypaną piaskiem nawierzchnię drogi, zabierając z paki ciężarówki swe plecaki i broń. Powietrze już się zdążyło nagrzać i kiedy ustał pęd wiatru towarzyszący podróży na pace pojazdu, wszyscy poczuli na skórze dotyk narastającego żaru.

- Ale grzeje... - jęknął chudzielec dotykając odruchowo poparzonego słonecznymi promieniami karku.

- Uważajcie na siebie i udanych łowów - sierżant Lee, niski Azjata o naznaczonej wąską blizną twarzy, uścisnął po kolei dłoń każdego najemnika, po czym wrócił do swego wozu. Ciężarówki ruszyły jedna za drugą wzbijając w powietrze tuman opadającego powoli kurzu, oddaliły się w kierunku Primm. Warkot silników ucichł po dłuższej chwili.
Odłączyliście się od konwoju, od teraz działacie na własną rękę. Droga do Nipton wygląda spokojnie...

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 17 sierpnia 2014, 22:46

Dzięki sierżancie.
To mamy jakieś 10 mil przed sobą, Ktoś chętny na zwiad?

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 17 sierpnia 2014, 23:12

Odgłos przeładowywania Beretty odpowiedział na pytanie Johna.
- Zostańcie tutaj, rozejrzę się. Krzyki - dzieje się dobrze, krzyki i strzały - dzieje się źle, cisza - dzieje się bardzo źle. Standardowe sygnały najemników.

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 18 sierpnia 2014, 01:07

- Przed nami 10 mil - chrząknięcie Sue - Utrzymując średnie tempo zrobimy 3 mile w godzinę co oznacza, że za 4 godziny będziemy w Nipton.

Sue zerknęła na nadgarstek sprawdzając czas po czym zerknęła na pozycję słońca nie umiejąc najwyraźniej pozbyć się starych nawyków.

- Jest XXX [Mistrzu która godzina ?] - rzuciła od niechcenia - Proponowałabym ustalić jakiś szyk marszowy i ruszać w drogę...oczywiście ostrożnie.

Sue obrzuciła towarzyszących jej mężczyzn wzrokiem zdając bezgłośne pytanie.
Mamy ustaloną jakąś hierarchię dowodzenia czy idziemy jak luźna grupa skautów ? :)

_stone_
Reactions:
Posty: 100
Rejestracja: 16 września 2013, 10:34

Post autor: _stone_ » 18 sierpnia 2014, 10:23

Witam wszystkich, ja jestem Jimem Doe (Vocalem).
- Co do szyku, zrobimy jak powiesz Sue, przypominam tylko że jak dojdziemy mamy możliwość nasłuchu, zdobyłem nową baterie do mikrofonu kierunkowego, mamy też możliwość ich ponagrywać jak kto lubi - hehe - bo terminal też już działa.

- Na gekonie jajca, ale dziś upał. - dodał odpinając guziki garnituru.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 18 sierpnia 2014, 11:24

Cóż Sue, was jest troje a nas z chudzielcem tylko dwójka, więc wyznaczcie dowódcę i porządek marszu.
Witaj Stone. Czyli mamy 5 Graczy, i fajnie.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 18 sierpnia 2014, 19:32

Chudzielec cały czas trajkotał jak najęty, nie zważając na prośby i groźby współtowarzyszy o zamknięcie jadaczki. W końcu zrezygnowani najemnicy przestali kompletnie słuchać gadaniny Simpsona, choć on sam kontynuował opowieść mimo totalnego ignorowania przez słuchaczy.

Opowiadał z wielkim zaangażowaniem o wydarzeniach odos