Czy rzeczywiście Polak potrafi?
Fani oczekują podręcznika z prawdziwego zdarzenia, a nie powieści, która niczym nie zachwyca. Nieuczciwe wobec autora byłoby utwierdzanie go przez fanów w przekonaniu, że powieść jest tak dobra jak na reklamach. To nie fani rozdmuchali oczekiwania względem tekstu, lecz towarzystwo wzajemnej adoracji złożone z większości osób pokazanych na stronie projektu. Bo nieco groteskowe jest przytaczanie opinii jaka to powieść jest wybitna, gdyż jeśli rzeczywiście by tak było, to obroniłaby się na rynku sama. Zwyczajnie szkoda, że autor wybrał taką drogę, ponieważ wszystko może się skończyć w taki sposób, że podręcznika już nie zobaczymy. Nie oczekuj, że będziemy skłonni zrzucić się na wątpliwe wdzięki orczycy z nadzieją, że później napotkamy elfkę.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35
-
czegoj
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 3844
- Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 11 times
- Kontakt:
Muszę jeszcze raz bo nie wytrzymam.
Jak zbierałem grupę do pomocy, gdzie można było trochę porzeźbić. Nie mówię, że w całości i że wszystko, ale trochę własnej inwencji dałoby się przemycić. To zgłosiło się kilka osób, a koniec końców dwóch zdecydowało się pomóc przy redakcji. Reszty nie było. Więc sprawa wygląda trochę tak, że jak strzelać to chce każdy, ale jak już trzeba podsypać prochem to nie bardzo. W sumie wyszło nawet przyzwoite opracowanie (dzięki kolejnemu osobnikowi z portalu, który bezinteresownie wziął sprawy w swoje ręce) i wprawdzie nie wiem, czy kiedykolwiek się ukaże, ale ja na pewno będę z niego korzystał. Część osób już widziało i na pewno takiej krytyki nie było.
Nie podoba mi się to wszystko.
Właściwie A.S. został złożony na ołtarzu swojego samouwielbienia. Dobrze, może trochę zasłużył, ale cześć z nas też powinna zastanowić się, czy na pewno ma prawo do podnoszenia kamienia i walenia nim z całej siły.
Jak zbierałem grupę do pomocy, gdzie można było trochę porzeźbić. Nie mówię, że w całości i że wszystko, ale trochę własnej inwencji dałoby się przemycić. To zgłosiło się kilka osób, a koniec końców dwóch zdecydowało się pomóc przy redakcji. Reszty nie było. Więc sprawa wygląda trochę tak, że jak strzelać to chce każdy, ale jak już trzeba podsypać prochem to nie bardzo. W sumie wyszło nawet przyzwoite opracowanie (dzięki kolejnemu osobnikowi z portalu, który bezinteresownie wziął sprawy w swoje ręce) i wprawdzie nie wiem, czy kiedykolwiek się ukaże, ale ja na pewno będę z niego korzystał. Część osób już widziało i na pewno takiej krytyki nie było.
Nie podoba mi się to wszystko.
Właściwie A.S. został złożony na ołtarzu swojego samouwielbienia. Dobrze, może trochę zasłużył, ale cześć z nas też powinna zastanowić się, czy na pewno ma prawo do podnoszenia kamienia i walenia nim z całej siły.
-
BAZYL
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 498
- Rejestracja: 24 listopada 2008, 23:16
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/bazyl
- Has thanked: 74 times
- Been thanked: 61 times
- Kontakt:
Dlaczego sądzisz, że po 20 latach walenia, miałoby to nagle zadziałać?Nie pchałbym Szyndlera w stronę finansowej klapy, lepiej Go, za przeproszeniem, "strzelić w pysk" teraz żeby się obudził i rzetelnie ocenił to co zrobił, niż żeby ryzykował własną kasą bez cienia szans na sukces.
Chyba coś mi umknęło. Szyndler otworzył się na fanów? Gdzie? Kiedy?!Ja namawiałem Artura na współpracę z fanami, na otwarcie się na nich. Teraz trochę tego żałuję.
Autor nie zrobił nic nowego- dał jedynie upust oficjalny swojemu podejściu do tematu.
To mój świat i będę z nim robił co będę chciał!- oto proste stanowisko i ma do takowego prawo.
Czegoju- zrobiłeś więcej niż ktokolwiek inny, pomogłeś w przedsięwzięciu, dlateggo utożsamiasz się z nim. Autentycznie współczuję, bo utknąłeś na pierwszej linii frontu. Zejdź z niej, bo rzucasz się wyłapując pociski nie skierowane ku Tobie.
No kur... widzę, ile Cię to kosztuje emocji, a Ty jesteś nasz człowiek.
To mój świat i będę z nim robił co będę chciał!- oto proste stanowisko i ma do takowego prawo.
Czegoju- zrobiłeś więcej niż ktokolwiek inny, pomogłeś w przedsięwzięciu, dlateggo utożsamiasz się z nim. Autentycznie współczuję, bo utknąłeś na pierwszej linii frontu. Zejdź z niej, bo rzucasz się wyłapując pociski nie skierowane ku Tobie.
No kur... widzę, ile Cię to kosztuje emocji, a Ty jesteś nasz człowiek.