Vader nie miał zamiaru zbytnio przejmowac sie zubozalym baronem i wioska, ktora nie staniwila niczego innego jak tylko punktu na mapie. Trolle i orki byly wazniejsze.
- Jesli znajdziemy tego chlopaka, wroci do Ciebie baronie zi przyniesie Twoj miecz w zebach. - rzekl krotko: - ale pamietaj tanie, ze mamy wiekszej wagi speawy nas tu sprowadzaja niz chlystek i skradziony miecz.
PBF - Wojna z Cieniem
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Marsz na skraj Czerwonych Bagien zajmie wam niemal cały dzień.
Równiny kończą się nagle gęstą ścianą drzew. Na pierwszy rzut oka wygląda jak normalny las, jednak z każdym krokiem pojawia się coraz więcej sadzawek i przysadzistych bagiennych drzew o wypukłych korzeniach, leniwie płożących się nad stęchłą wodą. Grube pnącza zwisają z gałęzi, a rozmaite stworzenia kryją się wśród gęstego listowia.
Zmienia się też zapach. Wasze ubrania przenika wilgotna, nieprzyjemna woń. Zaczynają cieknąć wam nosy a wrazz katarem pojawia się obawa, że bezustanne pociąganie nosem współtowarzyszy może sprowadzić jakąś dziką bestię z głębokich bagien.
Większość trasy musicie pokonywać gęsiego. Po mniej niż dwóch godzinach wędrówki wasza grupa napotka pierwsze problemy. Ktoś przeciął linowy most: jego deski leniwie dryfują na powierzchni szerokiego na 6 metrów potoku. Musicie znaleźć sposób na pokonanie tej przeszkody, nim ruszycie w dalszą drogę.
Równiny kończą się nagle gęstą ścianą drzew. Na pierwszy rzut oka wygląda jak normalny las, jednak z każdym krokiem pojawia się coraz więcej sadzawek i przysadzistych bagiennych drzew o wypukłych korzeniach, leniwie płożących się nad stęchłą wodą. Grube pnącza zwisają z gałęzi, a rozmaite stworzenia kryją się wśród gęstego listowia.
Zmienia się też zapach. Wasze ubrania przenika wilgotna, nieprzyjemna woń. Zaczynają cieknąć wam nosy a wrazz katarem pojawia się obawa, że bezustanne pociąganie nosem współtowarzyszy może sprowadzić jakąś dziką bestię z głębokich bagien.
Większość trasy musicie pokonywać gęsiego. Po mniej niż dwóch godzinach wędrówki wasza grupa napotka pierwsze problemy. Ktoś przeciął linowy most: jego deski leniwie dryfują na powierzchni szerokiego na 6 metrów potoku. Musicie znaleźć sposób na pokonanie tej przeszkody, nim ruszycie w dalszą drogę.
(Skaczecie, przepływacie, inne opcje?)
Ostatnio zmieniony 16 lipca 2014, 18:17 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
- Patrzcie no, ktoś nas wyraźnie nie lubi - mruknął Kyrie, rozglądając się po okolicy. - Może poszukamy drugiego mostu? Bo prędzej kopne tygrysa w jaja, żeby odgryzł mi nogi, niż wejdę w zbroi do tej rzeki.
Wyślijmy parę goblinów, niech sprawdzą inne miejsca, w których można przejść na drugi brzeg.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)