PBF - Wojna z Cieniem

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 09 lipca 2014, 19:43

Nim Radagast ruszył na górę wrócił jeden ze zwiadowców,
- Panie zombi ponad 100 i coraz ich więcej, idą tutaj, ze wszystkich stron.

Za zwiadowcą wpadło kilkoro miejscowych, niektórzy poranieni, żywe trupy idą tu. Zabijają wszystko i pożerają.
Aspekty sceny:
1. Narastająca panika, płacz, okrzyki strachu
2. Zbliżające się licznie zombie
3. Tajemnicza śmierć na górze po silnej manifestacji Chaosu
Co czynicie, jest mało czasu, próbujecie zawiadomić miejscowych, znaczy sąsiadów właściciela Meduzy? czy zostawiacie ich swojemu losowi, czyli raczej śmierci? Tylko część tu dotarła.
Sami uciekacie? Czy zostajecie?
Ostatnio zmieniony 09 lipca 2014, 21:01 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 09 lipca 2014, 19:54

Kyrie obrzucił spojrzeniem pomieszczenie, wypatrując innych znaków świadczących o morderstwie. Podszedł też do księgi i trącił ją swoją buławą, nie zwracając uwagi na roztrzęsionego młodzieńca, który kulił się ze strachu w kącie pokoju.

- Nadciągają martwiaki! - doszedł krzyk przerażenia z dołu karczmy. Kyrie nie czekał długo; wygonił kopniakiem chłopaka z pokoju i zamknął drzwi na klucz, który schował sobie do kieszeni, a następnie zbiegł na dół, dołączając do reszty. Właśnie dowiedział się o armii nieumarłych, która niechybnie nadciągała na tą okolicę.

- W imieniu Katana, przysięgam chronić ten przybytek! - krzyknął, uderzając się w tarczę z symbolem swego bóstwa. Kyrie wiedział, że musiał działać szybko, inaczej panika będzie równie zabójcza jak nadciągające zombie.

- Tanie Vader, trzeba wysłać wici do okolicznych mieszkańców. Niech się tym zajmą najszybsi goblińcy zwiadowcy. Reszta niech pomoże się ufortyfikować: będziemy bronić się w tej karczmie! - zawyrokował, rozglądając się już za możliwymi barykadami.
1. Co widziałem w pokoju? Co było na tej księdze? Potrafiłem coś odczutać?
2. Zamykam pokój na klucz. Okno w tym pokoju też zamykam, jeśli było.
3. Zbiegam na dół i próbuje zorganizować obronę: gdyby wpuszczać tylko 1 zombie przez wejście, można by ich otłuc praktycznie bez strat.
4. Są jakieś inne możliwości obrony w karczmie? Na przykład taras na piętrze (dla łuczników), ciężkie drzwi itp?
Ostatnio zmieniony 09 lipca 2014, 20:22 przez Dobro, łącznie zmieniany 1 raz.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 09 lipca 2014, 20:30

Jak dotknąłeś księgi to jakby na moment coś złapało twoją broń, ale trwało to tylko chwilę. Księga jest zamknięta, nie potrafiłeś jej otworzyć, trzeba mieć jakiś amulet lub symbol, by otworzyć klamry zamykające księgę.
Zabezpieczyłeś pokój, zamknąłeś okno.

Jest taras kilku łuczników około 8 się zmieści. Ale na zombie zwykłe strzały to nieco mało.Jest tu coś a la palisada, może być pierwszą linią obrony.
Wargowie szaleją, gobliny z trudem nad nimi panują.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 09 lipca 2014, 22:43

Czy widziałęm tu po drodze jakieś dobre iejsce do obrony? i takie do którego jeszcze można dotrzeć bezpiecznie?

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 09 lipca 2014, 22:46

Vader przywołał Grishnaka:

- Każ się gotowić swoim i zbroić w obuchy. Więcej tu maczugami niźli ostrą stalą wskórają. Nie strzelać do nich bo jeno strzały marnotrawić będziecie. Mieszkańców każ ostrzec i w (tu odpowiedni punkt obronny) sie stawić!
Używam Strategii aby zmaksymalizować walory obronne miejsca i skuteczność obrońców. Potem użyje zdolności kapłańskich i spróbuję odpędzić/zniszczyć martwiaki mocami Katana

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 09 lipca 2014, 22:48

Grishnak wydał rozkazy, kilku goblinów skoczyło ostrzec mieszkańców i ściągnąć ich do karczmy.
W momencie jak uruk zaczął wydawać rozkazy, kapłan Słońca Alimon zapytał, a ty uruku co się tu tak rządzisz uważasz się za tana Vadera czy co?
Te ziemie Asteriusz osłania nie orkowie.
Nie bardzo w pobliżu nic takiego nie było. Są ostatnie chwile by stąd odjechać, ale wtedy wasza legenda się nie rozprzestrzeni. Ale może ocalejecie.
Zombi otaczają karczmę, coś je tu przyciąga, albo ktoś.
Test strategii wypadł na -2 w rzucie, ale i tak łącznie silnie zadziałał, panikę chwilowo tłumiąc, ale kapłan kwestionuje autorytet Vadera, nie wiedząc, że to on.
Ostatnio zmieniony 09 lipca 2014, 23:38 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika