Próbuję odegnać ghule, jak mi się uda wytnę fragment skóry z tego zombie z krasnoluda.
PBF - Boskie potyczki
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Przy Przeklętej Szczelinie, popołudne, 2 dnia bakis-ranu
Bazookh i Barthur nie szczędzili nóg raźnie maszerując. Widmo szalejącej nad miastem burzy majaczyło za nimi jak wrogi cień. Gdy dotarli nad szczelinę, ujrzeli siedzącego koło kupki zwłok reptiliona oraz zapartego o rachityczne i poskręcane drzewko Urgrima.
Nieopodal wozu leżały zwłoki lemeona, który nadal posiadał ogon oraz ściągnięta zbroja krasnoludzkiego kapłana.
- Rad was jestem widzieć - zawołał, jeszcze z daleka rycerz - Balin zszedł na dół i słabo go słychać, ale po dźwiękach jakie stamtąd dochodzą wnioskuję, że nie jest sam. Co was tu sprowadza.
Bazookh i Barthur nie szczędzili nóg raźnie maszerując. Widmo szalejącej nad miastem burzy majaczyło za nimi jak wrogi cień. Gdy dotarli nad szczelinę, ujrzeli siedzącego koło kupki zwłok reptiliona oraz zapartego o rachityczne i poskręcane drzewko Urgrima.
Nieopodal wozu leżały zwłoki lemeona, który nadal posiadał ogon oraz ściągnięta zbroja krasnoludzkiego kapłana.
- Rad was jestem widzieć - zawołał, jeszcze z daleka rycerz - Balin zszedł na dół i słabo go słychać, ale po dźwiękach jakie stamtąd dochodzą wnioskuję, że nie jest sam. Co was tu sprowadza.
To tutaj - Bazookh wskazał kciukiem na truchło gada - dużo dałem za oczywistą informację. Widać Mroczni zamroczyli mi umysł - zachichotał. Podszedł powoli do krawędzi szczeliny - a nasz druh to długo tam już siedzi. Odzywał się coś?
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Półolbrzym splunął siarczyście w skórzane rękawice, gotów wesprzeć paladyna we wciąganiu Balina na górę. Ciekawiło go jednak jeszcze jedno: zwłoki lemeona. Czy miały ogon? Czy ktoś z mrocznych zdołał już gada pozbawić tej części ciała? Podbiegł szybko do truchła i rzucił okiem. Potem doskoczył do Ugrima mówiąc:
- Łacniej nam bydzie razem tego ciężkiego huncwota z tej trupiej gruby wyciągnąć.
- Łacniej nam bydzie razem tego ciężkiego huncwota z tej trupiej gruby wyciągnąć.
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Przy Przeklętej Szczelinie, popołudne, 2 dnia bakis-ranu
Słowa Balina po raz kolejny zatrzymały zapędy ghouli. Dwa z nich targnęły się gwałtownie w tył i rzuciły do panicznej ucieczki. Jednak kudłata ghoulica zakryła jedynie głowę łapskami, a gdy słowa kapłana przebrzmiały rzuciła się w jego stronę rozchlapując cuchnącą breję.
Zaatakowała jednocześnie obiema łapskami zakończonymi długimi szponami służącymi do rozszarpywania ciała. Krasnolud odskoczył pod skalną ścianę i zasłaniając się dzierżoną w lewej dłoni dagą. Za wolno. Jedno łapsko przecięło jedynie powietrze na wysokości szyi krasnoluda, ale druga łapa rozorała mu pierś. Na koszuli wykwitły powiększające się z każdą sekundą trzy plamy krwi.
Słowa Balina po raz kolejny zatrzymały zapędy ghouli. Dwa z nich targnęły się gwałtownie w tył i rzuciły do panicznej ucieczki. Jednak kudłata ghoulica zakryła jedynie głowę łapskami, a gdy słowa kapłana przebrzmiały rzuciła się w jego stronę rozchlapując cuchnącą breję.
Zaatakowała jednocześnie obiema łapskami zakończonymi długimi szponami służącymi do rozszarpywania ciała. Krasnolud odskoczył pod skalną ścianę i zasłaniając się dzierżoną w lewej dłoni dagą. Za wolno. Jedno łapsko przecięło jedynie powietrze na wysokości szyi krasnoluda, ale druga łapa rozorała mu pierś. Na koszuli wykwitły powiększające się z każdą sekundą trzy plamy krwi.
Balin używa odpędzenia nieumarłych - rzut na WI udany (34). Testuję odporność nr 2 ghouli - dwóm test nie wyszedł i uciekają, u trzeciego rzut wypadł na samej granicy odporności - więc wyszedł.
Ghoulica atakuje ma dwa ataki łapskami - pierwszy rzut 67 - nieudany, drugi - 23 - trafienie. Rzucam na obrażenia i wychodzi 70 czyli w sumie odliczając wyparowania Balin dostał 93 obrażenia. Dużo. Jego żywotność to 160.
Co dalej? Walka bronią czy zdolnościami profesjonalnymi. Walkę traktuję jako w trudnych warunkach.
Ghoulica atakuje ma dwa ataki łapskami - pierwszy rzut 67 - nieudany, drugi - 23 - trafienie. Rzucam na obrażenia i wychodzi 70 czyli w sumie odliczając wyparowania Balin dostał 93 obrażenia. Dużo. Jego żywotność to 160.
Co dalej? Walka bronią czy zdolnościami profesjonalnymi. Walkę traktuję jako w trudnych warunkach.