PBF - Boskie potyczki

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 28 maja 2014, 15:16

Wątek techniczny

Ciekawe czy lemeon ma ogon?

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 28 maja 2014, 15:43

Wroombo, wczesne popołudnie, 2 dnia bakis-ranu

Paladyn dźgnął ostrogami boki konia i tuszył na tłumek pielgrzymów.

- Starcze! Twoje wrzaski przerwały mi w pół słowa zacną historię. Lepiej żebyś miał dobre wyjaśnienie.


Zmieszani i przestraszeni taką postawą, bądź co bądź szlachcica w pełnej zbroi na rączym rumaku, grupka pielgrzymów zbiła się w grupkę, odstępując nieco od starca.
Starzec widać też nie cieszył się na takie spotkanie, bo zaczął ruszać żuchwą pozbawioną zębów jakby coś przeżuwał.
- Hobbici kradną wiatr - wypalił w końcu.

- Co? Czyś ty zdurniał starcze. Słoneczko za mocno przygrzało w głowę.Idź stąd, bo jak nie to ten zacny goblin tak cię złoi, że jeno będzie się kurzyło
- krzyknął zirytowany Orofar - ludzi podburzasz, a to karalne jest. Precz stąd!

- Ale to herezja
- zaszlochał staruch widząc szczerzące się kiełki Huskuna - przecia tak nie można. Poskarżę się kapłanom z Rotgan-kir.
-Paszoł won chmyzie! - nie wytrzymał Gusłek, choć zazwyczaj był spokojnej natury, jednak słońce w dość znaczny sposób mu doskwierało i wolał już jechać dalej w cieniu drzew - durnowabtwa takie gadasz, że aż boli słuchać. Ja jestem kapłanem i w żadnej mierze mi te tam urządzenie nie przeszkadza. Kradnie wiatr! Dobre sobie. Idź jeszcze powiedzieć rybakom żeby żagle zwinęli oraz kowalom miechy pozabieraj. Precz!

Ostro zgonienie przez Nieulękłych sharamici bez zbędnej zwłoki rtuszyli w dalszą podróż, a staruch pomknął za nimi.

Nieulękli ruszyli w dalszą podróż.
- To na czym to ja skończyłem? Na kopalni soli? Właśnie miałem mówić, że jest własnością rodziny waszego znajomego tana Balina. Wiedzieliście?
Ostatnio zmieniony 29 maja 2014, 08:48 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 28 maja 2014, 20:54

Weoombo, wczesne popołudnie, 2 dnia bakis-ranu

Ubawiony co niemiara Huskun obejrzał się przez ramię z wysokości oślego grzbietu, rechocząc przez długi czas na wspomnienie skonfundowanych min sharamickich pielgrzymów i ich rejteradą na dźwięk gróźb paladyna. Jeszcze kilka miesięcy temu gobliński zaklinacz nie odważyłby się zbliżyć w zbyt małym gronie ziomków uczęszczanego przez cywilizowane istoty gościńca, a teraz proszę - świątynny rycerz cywilizowanego bóstwa powoływał się na jego czarodziejski talent i niebagatelne moce dla wywarcia stosownego wrażenia na grupie rozzłoszczonych wędrowców.

- Że niby rodzina Balina posiada kopalnię soli? - do zaklinacza znaczenie pytania Orofara dotarło dopiero po dłuższej chwili, ale z miejscu wzbudziło w Huskunie zrozumiałą ekscytację - Znaczy się, że są bardzo majętni? Nie wiedzieliśmy, a szkoda. Gdybyśmy wiedzieli, pewnikiem byśmy skorzystali z pieniężnego wsparcia w czarnej godzinie.
Proszę proszę, Huskun musiał pożyczać na prawo i lewo oszczędności całego swego życia, by opłacić kompanom szkolenia na POZ, a tymczasem rodzina Balina to miejscowi oligarchowie!

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 29 maja 2014, 09:00

Ciemny w miarę pusty zaułek, wczesne popołudnie, 2 dnia bakis-ranu


Bazookh przeszedł jeszcze kilka przecznic zatrzymując się to tu to tam, przy różnych kramach i sklepach. Ork ewidentnie podążał za nim, jednak nie podchodził za blisko, trzymając się przynajmniej pięćdziesiąt kroków z tyłu.
W końcu krasnolud postanowił doprowadzić do konfrontacji, w miejscu gdzie jest w miarę spokojnie, a jednocześnie dość dyskretnie.
Po kilku minutach dostrzegł niewielki zaułek w którym drzemało kilku pielgrzymów. Biedni ludzie bali się spać w nocy z względu na ataki potwora i teraz odsypiali. Trójki śpiących pilnował siedzący i również drzemiący półolbrzym.
Bazook wskoczył w zaułek i skrył się za dużą ozdobną rynną. Nie czekał długo, bo już po minucie do zaułka wszedł szybkim krokiem ork. Po chwili spostrzegł krasnoluda i zaczął bez ogródek.

- Jeżeli chcesz wiedzieć gdzie jest padły jaszczur musisz zapłacić jedną złotą monetę.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 29 maja 2014, 10:00

Bazookh wysupłuje z mieszka jedną sztukę i daje bez namysłu orkowi.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 29 maja 2014, 12:26

Urgrimie pilnuj tego jaszczura, niech tu zostanie nim ja nie wrócę z wyprawy na dół.
A ty zacny synu grabarza nie waż się zrzuca