PBF - Ścigając samego siebie

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 25 maja 2014, 14:02

- Kurwa!!! Giń, słyszysz?!? - wrzasnął albinos, gdy kula trafiła w osiłka. Niestety, życzenie się nie spełniło, osiłek nie był nawet łaskaw upaść. Albinos wymierzył precyzyjnie i władował w osiłka kolejną kulę.
Ładuję wszystkie PA w jeden strzał.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 25 maja 2014, 14:59

Okolice Goodsprings

Nie zwalniając nawet na chwilę kroku Sunny wskoczyła zwinnie na jakiś głaz, z niego przeskoczyła na następny pnąc się siłą rozpędu w górę pobocza szosy. Jasnowłosy zabijaka podążał w ślad za nią, dysząc ciężko i ściskając z całych sił gotowy do strzału karabinek.

- Tam jest! - krzyknęła dziewczyna docierając do szczytu skalnego wzniesienia oddzielającego opłotki Goodsprings od położonych niżej połaci terenu porośniętego z rzadka kaktusami i kępami kolczastych krzewów. Przebierający żwawo nogami uciekinier był już w połowie niziny, zmierzając ku następnemu skalistemu wzniesieniu.

- Jeśli dopadnie kanionów, zwieje nam! - dodała śpiesznie Sunny przykładając kolbę Weatherby'ego do ramienia - Strzelaj!
Strzelacie na dalekim zasięgu i zdyszani po dzikim biegu, więc otrzymujecie karę okolicznościową -2 do testu trafienia. Gość potrzebuje jednej tury, by wskoczyć pomiędzy dające sporą osłonę skały. Jak zadysponować Punktami Akcji? (Aravenie, sprawdziłem w podręczniku, każdy PA ponad wymagany daje premię +1).

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 25 maja 2014, 15:21

Jasnowłosy dysząc po biegu, zaczął celować, postanowił posłać 2 kule dodatkowo celując, by nieco zniwelować drżenie dłoni po wyczerpującym biegu.
Dwa strzały robię każdy za + 1, mając 6PA. Czyli będę miał karę -1 w każdym strzale.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 25 maja 2014, 18:16

Okolice Goodsprings

Oboje obrońców złożyło się do strzału z wielką starannością, wstrzymując oddech i wybierając najlepszy w swym mniemaniu moment do pociągnięcia za spust. Myśliwskie karabiny trzasnęły sucho, raz za razem. Gnający ku zbawczym skałom więzień targnął się konwulsyjnie, kiedy dwa pociski 5,56 mm dosięgnęły jego pleców, zatoczył się zginając jednocześnie wpół. Widząc podpierającego się rękami Kajdaniarza, wciąż uparcie próbującego dostać się za skalny załom mogący zapewnić mu osłonę, strzelcy posłali uciekinierowi jeszcze po kuli.

Ponownie trafiony, skazaniec upadł ostatecznie na pylistą ziemię i znieruchomiał. Sunny przyjrzała mu się uważnie, po czym zerknęła za siebie zaniepokojona odgłosami strzałów dobiegających od strony Goodsprings.

- Co teraz? - zapytała podniesionym głosem, nie potrafiąc się zdecydować - Sprawdzamy drania czy wracamy do osady?!
I jasnowłosy i Sunny mają identyczne parametry Koordynacji i Siewcy ołowiu! Każde z nich oddaje po dwa strzały, ale dziewczyna działa pierwsza, z racji wyższej Inicjatywy. Koordynacja 4, na 2k12 dwie piątki, do tego +1 za celowanie, -2 za drżące ręce, w sumie dwa razy po 8. Test obronny zbiega oparty na Konspirze 2 i Kamuflażu 1k6, z wynikami rzutu 4 i 4. Sunny dwukrotnie trafiła, choć bez efektu Bomby; zadała 9 i 7 ran (dwa krytyki).

Teraz strzela BG Aravena. Na 2k12 wyrzuciłem 1 i 5, w sumie pierwszy test na 4, drugi zaś 8. Zbieg się broni unikami, w sumie testy wyniosły 3 i 5. Dwa celne strzały, które zadały 8 i 5 ran.

Ugodzony czterema kulami, snajper Kajdaniarzy znieruchomiał bezwładnie o krok od kryjówki...

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 25 maja 2014, 18:22

Goodsprings, uliczki osady

Ściskający w rękach peemkę chudzielec omal nie stratował albinosa wyskakując z połamanej kukurydzy, wrzasnął niezrozumiale na widok przyciskającego dłoń do zakrwawionego boku towarzysza. W otwartych szeroko oczach chudzielca czaił się jakiś obłęd, którego blask zdjął albinosa zimnym dreszczem zalęknienia.

- Tam uciekli, za chatę! - krzyknął Śnieżek wymachując nieporadnie lufą swego ciężkiego rewolweru - Ten pękaty mnie postrzelił! Pomóż mi wstać!

Lecz ogarnięty dzikim szałem chudzielec nie zwrócił na prośbę białoskórego najmniejszej uwagi, przeskakując go wielkim susem zrodzonym z niezrozumiałej desperacji i gnając na złamanie karku za róg chaty Nicka.

- Poczekaj na mnie! - wrzasnął raz jeszcze albinos, próbując dotrzymać towarzyszowi niedoli kroku i pojękując jednocześnie z bólu promieniującego w ranie na boku.
Albinos nie zdążył oddać następnego strzału, bo zwalisty osiłek mu uciekł z pola widzenia. Chudzielec podejmuje pościg za parą zbiegów!

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt: