Wątek techniczny
Wykorzystam atut Flaki z olejem do naprawy radia. Przynajmniej łapy nie będą się trzęsły w delirium:)
Apotem jeśli postać sobie coś niecoś przypomni lub nie nawali się w trupa, to może zmontuje jakieś grantaty lub inne niespodzianki na przyjazd Kajdaniarzy.
PBF - Ścigając samego siebie
-
namakemono
- Reactions:
- Posty: 1552
- Rejestracja: 26 października 2012, 07:18
- I nic więcej z tego miasteczka nie wyciągniemy? - zasępił się albinos. - Szkoda. No cóż, gramy kartami z rozdania, co z tego że tylko para kiedy mógłby być poker. Blefujmy więc. Gdy przyjdzie do walki, niech każdy strzela z miejsca, gdzie Kajdaniarze go nie zauważą i przenosi się po każdym strzale. Stworzymy wrażenie że jest nas więcej niż w rzeczywistości. I z pary robi się nagle straight. Nie mam pomysłu na jakieś błyskotliwe wykorzystanie dynamitu, ale jak ktoś na coś wpadnie, to mamy na spokojnie karocę, albo i pokera.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Goodsprings, Prospector Saloon
Kiedy doktor Mitchell i towarzyszący mu kaznodzieja wyszli przez przednie drzwi baru, chudzielec rozsiadł się wygodnie na barowym stołku i zaczął rozkręcać radio pożyczonym od Trudi śrubokrętem, pogwizdując przez zęby z zadowoleniem. Albinos przyglądał się pracy mężczyzny przez chwilę, podchwytując kątem oka świdrujące go spojrzenie Cheta.
- Nadmiar kąpieli w młodym wieku - powiedział nieco oschłym tonem, odwzajemniając podejrzliwość emanującą z wzroku brodacza - Na dodatek to podobno zaraźliwe, nie tylko poprzez seks.
- Bardzo śmieszne - prychnął Chet - To wiocha na skraju autostrady, ale nie jesteśmy głupkami. Widywałem wcześniej albinosów, jeśli chcesz wiedzieć. Trudi, nalej nam jeszcze po jednym.
Brodacz odczekał, aż barmanka napełni szklanki całej trójki, potem upił łyk rumu oblizując łapczywie wargi.
- Skurczybyki przyjdą od południa, drogą od strony Jean - powiedział po chwili, spoglądając znacząco na albinosa - Musimy wystawić Ringo na widok i złapać Cobba w zasadzkę. Albo ich wystrzelamy przy przekazaniu handlarza albo po nas.
- Nawet nie lampy! - odezwał się głośno chudzielec - Patrzcie, parę części się obluzowało jak radio spadło.
Docisnąwszy coś w środku urządzenia mężczyzna postawił radio na kontuarze i zaczął naciskać klawisze na jego obudowie, kręcąc jednocześnie gałką. Trwające ledwie sekundę suche trzaski ustąpiły miejsca płynącej z głośnika jazzowej piosence, budząc szczery uśmiech na twarzy Trudi.
Kiedy doktor Mitchell i towarzyszący mu kaznodzieja wyszli przez przednie drzwi baru, chudzielec rozsiadł się wygodnie na barowym stołku i zaczął rozkręcać radio pożyczonym od Trudi śrubokrętem, pogwizdując przez zęby z zadowoleniem. Albinos przyglądał się pracy mężczyzny przez chwilę, podchwytując kątem oka świdrujące go spojrzenie Cheta.
- Nadmiar kąpieli w młodym wieku - powiedział nieco oschłym tonem, odwzajemniając podejrzliwość emanującą z wzroku brodacza - Na dodatek to podobno zaraźliwe, nie tylko poprzez seks.
- Bardzo śmieszne - prychnął Chet - To wiocha na skraju autostrady, ale nie jesteśmy głupkami. Widywałem wcześniej albinosów, jeśli chcesz wiedzieć. Trudi, nalej nam jeszcze po jednym.
Brodacz odczekał, aż barmanka napełni szklanki całej trójki, potem upił łyk rumu oblizując łapczywie wargi.
- Skurczybyki przyjdą od południa, drogą od strony Jean - powiedział po chwili, spoglądając znacząco na albinosa - Musimy wystawić Ringo na widok i złapać Cobba w zasadzkę. Albo ich wystrzelamy przy przekazaniu handlarza albo po nas.
- Nawet nie lampy! - odezwał się głośno chudzielec - Patrzcie, parę części się obluzowało jak radio spadło.
Docisnąwszy coś w środku urządzenia mężczyzna postawił radio na kontuarze i zaczął naciskać klawisze na jego obudowie, kręcąc jednocześnie gałką. Trwające ledwie sekundę suche trzaski ustąpiły miejsca płynącej z głośnika jazzowej piosence, budząc szczery uśmiech na twarzy Trudi.
W ogień poszedł Dryg 5, Technika 4 oraz Flaki z olejem - naprawdę piękna kombinacja! Test trudny (PT 4+k10), z drugiej strony algorytm 5+1k12+1k4. Wyrzuciłem odpowiednio 8, 10 i 4, co dzięki sumie 19 oznacza naprawienie radioodbiornika!
W linku poniżej Nat King Cole w piosence "Love Me as Though There Were No Tomorrow".
http://www.youtube.com/watch?v=ALXfCIhrHvk
W linku poniżej Nat King Cole w piosence "Love Me as Though There Were No Tomorrow".
http://www.youtube.com/watch?v=ALXfCIhrHvk
Ostatnio zmieniony 16 maja 2014, 23:40 przez Keth, łącznie zmieniany 1 raz.
- Kurwa. Gdzie do cholery jest południe? Aha, tam - biały palec skierował się lekko na lewo od nadszarpniętego zębem czasu budynku szkoły. - Czyli przyjdą tamtą drogą. Musimy ich wciągnąć gdzieś tak na wysokość sklepu, żeby móc ich ostrzelać zarówno stąd, ze sklepu i zza skał tak, aby przynajmniej kilka osób strzelało im w plecy. Czyli Ringo będzie prawdopodobnie trzeba przekazać na ganku sklepu. Macie pojęcie ile mniej więcej ich może być?
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Goodsprings, strzelnica za salonem
Strzelnica Sunny znajdowała się na tyłach baru i niezbyt przypominała profesjonalne miejsce do ćwiczenia w posługiwaniu się bronią palną. Na kilku drewnianych regałach stały puste butelki po napojach alkoholowych, uszeregowane według rozmiarów. Murowana ściana budynku pełna była wgłębień po pociskach znaczących miejsca, gdzie uderzyły one w pokryte łuszczącym się tynkiem cegły.
Jasnowłosa dziewczyna podała mężczyźnie małokalibrowy karabinek myśliwski, identyczny jak jej własna broń i wyciągnięty w drodze przez zaplecze z jakiejś szafy.
- Weatherby 380, kalibru 5.56 mm - oświadczyła Sunny - Pięciostrzałowy, ręcznie przeładowywany. Rzadko się psuje, łatwo dostać do niego części, ma kiepskie przebicie pancerza, innych grzechów nie pamiętam.
Zabijaka wziął karabinek do ręki, obejrzał go uważnie z wszystkich stron, zważył w dłoni.
- Niektórzy się ze mnie śmieją, że strzelam z gnata na szczury, ale kto potrafi się tym posłużyć, poradzi sobie nawet z człowiekiem w kamizelce.
Sunny poprawiła pasek swego karabinka, kiwnęła głową w kierunku regału z butelkami.
- Masz pełny magazynek - powiedziała - Pokaż, co potrafisz.
[center]
[/center]
Strzelnica Sunny znajdowała się na tyłach baru i niezbyt przypominała profesjonalne miejsce do ćwiczenia w posługiwaniu się bronią palną. Na kilku drewnianych regałach stały puste butelki po napojach alkoholowych, uszeregowane według rozmiarów. Murowana ściana budynku pełna była wgłębień po pociskach znaczących miejsca, gdzie uderzyły one w pokryte łuszczącym się tynkiem cegły.
Jasnowłosa dziewczyna podała mężczyźnie małokalibrowy karabinek myśliwski, identyczny jak jej własna broń i wyciągnięty w drodze przez zaplecze z jakiejś szafy.
- Weatherby 380, kalibru 5.56 mm - oświadczyła Sunny - Pięciostrzałowy, ręcznie przeładowywany. Rzadko się psuje, łatwo dostać do niego części, ma kiepskie przebicie pancerza, innych grzechów nie pamiętam.
Zabijaka wziął karabinek do ręki, obejrzał go uważnie z wszystkich stron, zważył w dłoni.
- Niektórzy się ze mnie śmieją, że strzelam z gnata na szczury, ale kto potrafi się tym posłużyć, poradzi sobie nawet z człowiekiem w kamizelce.
Sunny poprawiła pasek swego karabinka, kiwnęła głową w kierunku regału z butelkami.
- Masz pełny magazynek - powiedziała - Pokaż, co potrafisz.
[center]
[/center]
Zaprezentowany na ilustracji karabinek 5.56 mm umożliwia strzelanie pojedynczymi pociskami, stąd testy opierają się na Koordynacji, w przypadku zabijaki wynoszącej 4. W połączeniu z Siewcą ołowiu 4 test wygląda następująco: 4+1k