- Nie gadaj mi tu o honorze Vanko bo nie rozpoznałbyś go nawet gdybyś się o niego potknął, jesteśmy najemnikami to prawda i nie walczę dla nich za darmo, ale to nie znaczy że stanę się zdrajcą, dałem im swoje słowo i mam zamiar się go trzymać... - barbarzyńca spojrzał w twarz każdego z towarzyszy zanim dokończył - do śmierci, jeśli będzie trzeba.
Spoglądając na Tranicosa powiedział:
- A jaki to nowy podział ci się marzy Przyjacielu? Bo mnie obchodzi tylko ten na który przystaliśmy wszyscy razem najmując się na tą wyprawę. Jeśli ten skarb chociaż w jednej dziesiątej odpowiada temu co przewidujemy to i tak staniemy się okropnie bogaci, mi to wystarczy z nawiązką.
Kończąc zdanie spojrzał w kierunku Chen Shu:
- Dla mnie jest tylko jeden front, nasz front, front tej grupy, wszyscy jedziemy na tym samym parchatym mule do celu. I jeśli mamy przeżyć to musimy trzymać się razem.
Przerwał na chwilę aby rozejrzeć się po okolicy czy ktoś nie powołany nie podsłuchuje po czym ciągnął dalej mówiąc do wszystkich:
Dla mnie układy z tym kapłanem nie mają sensu, czemu niby się ukrywał ze swoją obecnością? Czemu nie połączył się z nami wcześniej? Przecież już wyłudził dla siebie dwie trzecie tego skarbu? To oznacza że chce zagarnąć dla siebie wszystko co do ostatniego miedziaka i zabije każdego kto spróbuje wziąć cokolwiek dla siebie, czy po prostu będzie mu stał na drodze. Nie ważne jak ktoś by mu się wcześniej nie przysłuży ł- Przy ostatnich słowa spojrzał wymownie na Vanko mierząc go złowrogim spojrzeniem. Z goryczą spojrzał także na Zoriana.
- Mam nadzieje że chodzi Ci o zmylenie Shemitesa co do naszych zamiarów Przyjacielu, bo ja nie mam zamiaru się mu sprzedać. I mam nadzieje że żaden z Was nie zmusi mnie do wybierania pomiędzy towarzyszami broni... a danym słowem.
W skrócie
1. Tak
2. Jeśli mamy zamiar go zabić i rrozpędzić jego ludzi( i nieludzi) to czemu nie, ale będzie trzeba naprawę uważać żeby nas nie zaatakowali z zaskoczenia. Przynajmniej po połączeniu razem ponosilibyśmy straty w związku z kolejnymi pułapkami/zasadzkami.
3. Możemy, jako fortel.
4. We wszystko.