Zakładam, że skoro padł rozkaz nieotwierania wejść do miasta, to wszystkie furty i furteczki też będą pilnowane. Stąd też myślę, że pomysł pokonania muru za pomocą lin nadal pozostaje najbardziej użytecznym rozwiązaniem - opuścimy miasto nie narażając się na zarzut złamania prawa, chociaż w tej chwili zastanawiam się, czy ekipa czarnucha przypadkiem nie przetnie nam lin za plecami jak będziemy złazić na dół...
PBF - Boskie potyczki
Dobra, w takim razie kontynuuje droge do domu alchemika w poszukiwaniu platynowego moździerza.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Dom Gurgo, wczesna noc, 1 dnia bakis-ranu
Drayaharus doszedł do domu alchemika nieniepokojony i mimo, że rozglądał się uważnie przez całą drogę oraz nasłuchiwał kroków, nie zauważył nic niepokojącego.
Zarówno drzwi jak i okiennice były zamknięte, ale gnom przygotował się do tej wizyty i wyciągnął otrzymany od Gurgo klucz.
W ciemnym domu było chłodno i śmierdziało jakimiś chemicznymi odczynnikami. Imaginerus przeszedł się po domu, aby ocenić liczbę jego pomieszczeń i pięter.
Dom alchemika był piętrowy z poddaszem. Poddasze było zakurzonym i zagraconym nieużywanym sprzętem schowkiem. Na piętrze mieściła się sypialnia oraz kilka ogołoconych niemal do czysta pokoi. Parter mieścił duży salon do którego prowadził przedpokój i kuchnia ze spiżarnią. Z salonu schody prowadziły do obszernej piwnicy gdzie mieściło się laboratorium.
Drayaharus doszedł do domu alchemika nieniepokojony i mimo, że rozglądał się uważnie przez całą drogę oraz nasłuchiwał kroków, nie zauważył nic niepokojącego.
Zarówno drzwi jak i okiennice były zamknięte, ale gnom przygotował się do tej wizyty i wyciągnął otrzymany od Gurgo klucz.
W ciemnym domu było chłodno i śmierdziało jakimiś chemicznymi odczynnikami. Imaginerus przeszedł się po domu, aby ocenić liczbę jego pomieszczeń i pięter.
Dom alchemika był piętrowy z poddaszem. Poddasze było zakurzonym i zagraconym nieużywanym sprzętem schowkiem. Na piętrze mieściła się sypialnia oraz kilka ogołoconych niemal do czysta pokoi. Parter mieścił duży salon do którego prowadził przedpokój i kuchnia ze spiżarnią. Z salonu schody prowadziły do obszernej piwnicy gdzie mieściło się laboratorium.
Gdzie Draya planuje rozpocząć poszukiwania i czy ma jakąś strategię?
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Północne blanki Rotgan-kir, wczesna noc 1 dnia bakis-ranu
Nieulękłym zabrało sporą chwilę czasu zgubienie "ogona", pod pretekstem poczekania w karczmie do poranku. Tymczasem jedynie przeszli przez karczmę wychodząc jej tyłami. To był wystarczający fortel aby zgubić jezdnych.
Przekradli się mrocznymi uliczkami i wspięli po stromych schodach na blanki.
- Psia noga - łagodnie zaklął Huskun, zważając na słowa przy paladynie, a jednocześnie nie mogą powstrzymać wściekłości.
Mur miasta był wysoki na jakieś sześć metrów, ale nie to zmartwiło goblina. Miasto dodatkowo otoczone było szeroką i głęboką fosą, łączącą się na zachodzie z przepływającą przy samym mieście rzeką Senil.
Nieulękłym zabrało sporą chwilę czasu zgubienie "ogona", pod pretekstem poczekania w karczmie do poranku. Tymczasem jedynie przeszli przez karczmę wychodząc jej tyłami. To był wystarczający fortel aby zgubić jezdnych.
Przekradli się mrocznymi uliczkami i wspięli po stromych schodach na blanki.
- Psia noga - łagodnie zaklął Huskun, zważając na słowa przy paladynie, a jednocześnie nie mogą powstrzymać wściekłości.
Mur miasta był wysoki na jakieś sześć metrów, ale nie to zmartwiło goblina. Miasto dodatkowo otoczone było szeroką i głęboką fosą, łączącą się na zachodzie z przepływającą przy samym mieście rzeką Senil.
Informacyjnie napiszę, że do miasta prowadzą trzy duże bramy - od strony północnej, zachodniej oraz północno zachodniej. Natomiast port w Rotgan-kir nie jest w żaden sposób oddzielony murami od miasta. Cmentarz jest na północny zachód od miasta.

